Archiwa tagu: Bonhams

Bardzo ceniony na rynku, angielski dom aukcyjny Bonhams założony został w 1793 roku. Jest jednym z najstarszych i największych domów aukcyjnych specjalizujących się w dziełach sztuki i antykach. Jego nazwa rozpoznawana jest na całym świecie i kojarzona z najlepszymi aukcjami dzieł sztuki, biżuterii, samochodów oraz innych wyrobów kolekcjonerskich.

Nash-Healey Le Mans Coupe 1953 – SPRZEDANY

Pod koniec 1953 roku Nash-Healey wprowadził na rynek nowy model Coupe o nazwie Le Mans. To był więcej niż tytuł honorowy, ponieważ w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1951 roku samochód zajął czwarte miejsce w klasie i szóste w klasyfikacji generalnej. Te wersje specjalne były odziane w lekkie aluminiowe nadwozia, cztery z tych wyścigówek miały zmodernizowane silniki Nash Ambassador o wysokim stopniu kompresji, wyposażone w specjalne kolektory i podwójne gaźniki SU. Ten piękny przykład limitowanej produkcji, wystawiony na aukcji Nash-Healey Le Mans Coupe, posiada ręcznie wykonaną, stylową karoserię, będącą dziełem firmy Pinin Farina. Ukończony w 1953 roku egzemplarz jest jednym z mniej niż 100 egzemplarzy Coupe wyprodukowanych w serii 507 samochodów, i jednym z 50 Coupe wyprodukowanych w 1953 roku. Zadbany mechanicznie okaz rzadkiej włosko-amerykańskiej hybrydy w ciągu ostatniej dekady przeszedł remont sześciocylindrowego silnika i skrzyni biegów „Dual Jetfire”, układu hamulcowego, zawieszenia, a także układu paliwowego. Wóz zachowuje koła szprychowe, a także oryginalne radio montowane na desce rozdzielczej. Samochód, który z powodzeniem startować może w Mille Miglia czy Le Mans Classic wylicytowany został 27 stycznia w USA za 82880 dolarów, czyli 340471 złotych.
Czytaj dalej Nash-Healey Le Mans Coupe 1953 – SPRZEDANY

Hummer H1 1996 – SPRZEDANY

Hum-Vee zawdzięcza swoje istnienie wymaganiom armii amerykańskiej, by można było nim wjechać i jeździć wszędzie. Po raz pierwszy pojawił się w formie prototypu w 1980 roku, a twórcy z AM General otrzymali pozwolenie na jego produkcję w roku 1985. Od tego czasu wyprodukowano ponad 150 tysięcy egzemplarzy, które dostarczono do armii USA oraz innych sił zbrojnych. Dopiero w 1991 roku AM General podjął decyzję o wprowadzeniu tego niezwykłego pojazdu do publicznej sprzedaży. Poza dodatkowymi udogodnieniami, cywilny Hummer jest niemal nie do odróżnienia od swojego wojskowego odpowiednika. Jednostka napędowa to 6,5-litrowy turbodiesel V8, układ napędowy jest osadzony w stalowej konstrukcji o przekroju skrzyniowym, z całkowicie niezależnym zawieszeniem, podczas gdy nadwozie jest wykonane ze stopu aluminium lotniczego. Potężny Hummer H1 wystawiony na aukcji został ukończony w fabryce AM General Corp z siedzibą w South Bend w stanie Indiana w kwietniu 1996 roku. Wykończony w kolorze białym z beżowym wnętrzem został dostarczony jako nowy do Kalifornii we wrześniu 1996 roku, pozostawał tam do 2015 roku, kiedy został zakupiony przez obecnego właściciela, kolekcjonera samochodów z Reno w stanie Nevada. Ta ikona wylicytowana została na aukcji 27 stycznia w Scottsdale za 75600 dolarów, czyli 310565 złotych.
Czytaj dalej Hummer H1 1996 – SPRZEDANY

Alfa Romeo SZ 1991 – SPRZEDANA

Podczas salonu motoryzacyjnego w Genewie w 1987 roku zapanowała konsternacja wśród widzów, gdy Alfa Romeo zaprezentowała model SZ, szybko i pieszczotliwie nazywany „Il Mostro”. Frankenstein Alfy Romeo szokował z wielu powodów, nie tylko ze względu swoją na brutalistyczną stylistykę. Alfa Romeo wskrzeszając tradycję budowania specjalnych nadwozi z przełomu lat 50. i 60. XX wieku, podjęła współpracę z Carrozzeria Zagato. Co ciekawe, za pierwsze szkice odpowiedzialny był Robert Opron, wcześniej współpracujący z Citroenem. SZ budowany w fabryce Zagato w Terrazano di Rho, powstawał na podwoziu Alfa Romeo 75, do którego „doklejano” karoserię wykonaną, oprócz aluminiowego dachu, z lekkiego, formowanego tworzywa sztucznego. Wnioski wyciągnięte z programu wyścigów IMSA wpłynęły na zawieszenie SZ, które zapewniło samochodowi doskonałe prowadzenie i przyczepność. Podczas testów rejestrowano boczne siły przeciążenia dochodzące do 1,4 G, co było wartością rekordową dla samochodów produkcyjnych. Rozwój zawieszenia nadzorowany był przez inżyniera Giorgio Pianta, byłego kierownika fabrycznych zespołów rajdowych FIAT i Lancia. 210-konna wersja znakomitego 3-litrowego V6 Alfy zapewniała prędkość maksymalną 245 km/h. Zaprojektowany przez Giuseppe Busso silnik jest powszechnie uznawany za jedną z najlepszych jednostek tamtych czasów, a na pewno jedną z najwspanialej brzmiących szóstek w historii. Silnik ten w Alfie Romeo SZ montowany był wzdłużnie i napędzał tylne koła za pośrednictwem pięciobiegowej manualnej skrzyni biegów. Doskonałe osiągi SZ osiągnięto także dzięki wyjątkowo niskiemu współczynnikowi oporu powietrza wynoszącemu 0,30 Cd. Był to efekt wielu godzin spędzonych w tunelu aerodynamicznym. Do czasu zakończenia produkcji Zagato zbudowało zaledwie 1036 sztuk coupe SZ. Ten nieskazitelny egzemplarz wystawiony na aukcji został dostarczony do właściciela jako nowy w rodzimych Włoszech i po raz pierwszy zarejestrowany w 1994 roku. Od nowości przejechał mniej niż 1300 kilometrów, dzięki temu jest zachowany w cudownym stanie zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Dom aukcyjny wycenia go na 60 – 90 tysięcy euro, a licytowany bez ceny minimalnej sprzedana została za ponad 93 tysiące euro, czyli około 426 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Alfa Romeo SZ 1991 – SPRZEDANA

Bugatti EB110 Super Sport 1994 – SPRZEDANE

Bugatti EB110 to chyba jeden z najbardziej pożądanych i kultowych supersamochodów legendarnej francuskiej marki.
Czterdzieści lat po śmierci Ettore Bugatti, markę przejął ambitny włoski biznesmen Romano Artioli. Jako miejsce budowy nowoczesnej fabryki wybrał Modenę, dom Ferrari, Lamborghini i Maserati. W 1992 roku debiutowało EB110, pierwsze od lat pięćdziesiątych Bugatti, supersamochód z centralnie umieszczonym silnikiem. Bugatti EB110 to dzieło inżyniera Paolo Stanzaniego i stylisty Marcello Gandiniego, współtwórców Lamborghini Countach. Podobieństwa do włoskiego samochodu kryły się również wewnątrz Bugatti. Do świetnego silnika V12 Stanzani zaaplikował pięć zaworów na cylinder, cztery turbosprężarki, specjalnie wykonaną sześciobiegową skrzynię i napęd na cztery koła. EB110 dobrze sprawdziło się na drodze, a jego kompaktowe wymiary w połączeniu z napędem na cztery koła zapewniły wyjątkową zwinność i doskonałą przyczepność. 3,5-litrowy silnik V12 rozwijał moc 561 KM, wystarczającą, aby osiągnąć prędkość maksymalną 340 km/h. Na aukcji wystawiona jest lekka wersja, jeszcze mocniejsza i droższa: EB110 SS (Super Sport). Zadebiutowała ona na Salonie w Genewie w 1992 roku, sześć miesięcy po premierze EB110 GT. Moc silnika przekroczyła 600 KM. Całkowita masa została zmniejszona o 202 kg dzięki zastąpieniu niektórych aluminiowych paneli alternatywami z włókna węglowego/kevlaru i zamontowaniu magnezowych felg BBS. EB110 SS do setki rozpędzało się w 3,14 sekundy, a prędkość maksymalna to 355 km/h. Na nieszczęście dla Artioli i jego współpracowników, EB110 zostało wprowadzone na rynek zaraz po recesji na początku lat 90. Oprócz pięciu prototypów z aluminium i ośmiu kompozytowych, zbudowano zaledwie 125 tych egzotycznych samochodów (95 GT i ledwie 30 sztuk wersji SS). EB110 SS wystawione na sprzedaż zostało zamówione 30 lipca 1993 roku i dostarczone pierwszemu właścicielowi z Bawarii. Do nietypowych elementów wyposażenia zaliczyć można pedały, gałkę zmiany biegów i przełączniki szyb z anodyzowanego na niebiesko aluminium oraz ciemnoniebieski kolor wnętrza. Jednak najważniejszą zmianą była moc samochodu, która uczyniła ten egzemplarz jednym z najmocniejszych SS. Z Niemiec Bugatti trafiło do Holandii, a następnie do Monachium. Serwisowany, regularnie użytkowany i odnowiony egzemplarz prezentuje się po prostu zjawiskowo. Bugatii wykończone w kolorze Grigio Chiaro metallizzato z ciemnoniebieskim skórzanym wnętrzem, wycenione zostało na 2 – 2,5 miliona euro, a licytowane w Zoute, w Belgii sprzedane zostało za ponad 2,2 miliona euro, czyli około 10,2 miliona zotych.

Czytaj dalej Bugatti EB110 Super Sport 1994 – SPRZEDANE

Facel Vega FV1 Cabriolet 1955 – Belgia

W swoim stosunkowo krótkim życiu, francuska firma Facel wyprodukowała około 2900 samochodów, z których wszystkie były stylowe, luksusowe i szybkie. Samochody tej marki kupowane były przez bogatych i sławnych ludzi, poszukujących czegoś ekskluzywnego i charakterystycznego. Potwierdzeniem tego, że za niekwestionowanym stylem Facela kryły się także wysokie osiągi, byli właściciele i kierowcy tacy jak: Sir Stirling Moss, Maurice Trintignant i Rob Walker. Forges et Ateliers de Constructions d’Eure-et-Loir, czyli Facel, została założona w grudniu 1939 roku jako filia wojskowej firmy lotniczej Bronzavia. Facel zajmował się dostawami karoserii samochodowych dla Panharda, Simci i Forda, po czym rozpoczął samodzielną produkcję samochodów, wprowadzając na rynek Vegę podczas paryskiego salonu samochodowego w 1954 roku. Vega, luksusowy Grand Routière, wzięła swoją nazwę od najjaśniejszej gwiazdy w konstelacji Lyry (gwiazdozbiór Lutni) i posiadała niezwykle eleganckie nadwozie coupe. Ponieważ nie było odpowiedniej jednostki napędowej wyprodukowanej we Francji, szef firmy Daninos, zwrócił się za ocean. Wybranym przez niego początkowo silnikiem był 4,5-litrowa jednostka V8 Chryslera o mocy 180 KM. FV1, wprowadzony w marcu 1955 roku, był rozwinięciem projektu. Wyposażono go w wydłużony rozstaw osi dla uzyskania większej przestrzeni tylnych siedzeń i 4,8-litrowy silnik V8 Chrysler/De Soto o mocy 200 KM. To właśnie na targach motoryzacyjnych w Paryżu w październiku 1954 roku Francis Lopez, słynny francuski autor tekstów i kompozytor wielu udanych operetek, odwiedził stoisko Facela i dowiedział się, że producent planuje produkcję kabrioletu FV1, który będzie mocniejszy niż FV coupe. Wyposażony w dwubiegową automatyczną skrzynię FV1 wystawiony na aukcji, został dostarczony do Lopeza 9 lipca 1955 roku. Jakieś dwa lata później Lopez rozstał się z Facelem, a samochód miał jeszcze dwóch kolejnych właścicieli w Paryżu. Ostatni wpis w aktach to rejestracja samochodu z sierpnia 1966 roku. Facel po blisko 20 latach został znaleziony w opuszczonym garażu na przedmieściach Paryża bez dowodu rejestracyjnego. 26 lipca 1984 roku znalazł nowy dom, dzięki któremu przeszedł gruntowną renowację. Facel dopiero 2004 roku trafił do Belgii. Odczyt licznika w tym czasie wynosił 63118 kilometrów, a obecnie to tylko 65531 km. Kopie starych dokumentów rejestracyjnych i dowodu sprzedaży z 2004 roku znajdują się w pliku historii auta wraz z listą poprzednich właścicieli. Ekscytujące połączenie eleganckiego europejskiego stylu i amerykańskiego silnika V8 wyceniono na 350 – 450 tysięcy euro, a aukcja na której być może znajdzie nowy dom odbędzie się w Zoute już 10 października.
Czytaj dalej Facel Vega FV1 Cabriolet 1955 – Belgia

Meteor 27-litre V12 Special – UK

Jeśli pragniesz mieć samochód, który brzmi jak samolot, idź tą drogą. Budowa tego wyjątkowego wozu rozpoczęła się w Cape Town w RPA około 2001 roku po tym, jak obecny właściciel odwiedził Robina Beecha w Sussex i zobaczył jego Handlye Special, napędzane 27-litrowym silnikiem Rolls Royce Merlin V12. Po rocznych poszukiwaniach odnalazł w Johannesburgu silnik Meteor, wydobyty z czołgu Centurion, wysłanego do RPA w 1952 roku. Nie mogąc znaleźć odpowiedniego podwozia Rolls-Royce’a lub Bentleya, sprzedawca zdecydował się na modyfikacje, wzmocnienia oraz zastosowanie elementów zawieszenia Jaguara XJ12. Dzięki temu ​​wóz ma wspomagane wentylowane hamulce tarczowe i wspomaganie kierownicy. Obie rzeczy są dość istotne ze względu na masę samochodu, która osiąga około 2200 kg. Po zakończeniu stwierdzono, że rozkład masy wynosi niemal 50/50. Po przeprowadzce do Anglii w 2016 r., sprzedawca zlecił odbudowę silnika firmie Flight Engineers w Leeds, specjalizującej się w silnikach lotniczych. Meteor został przetestowany na ich dynamometrze i stwierdzono, że rozwija 631 KM. Zbiornik paliwa mieści 25 galonów, czyli ponad 94 litry, a zasięg to około 125-250 mil. Przebudowana skrzynia biegów to automat GM TH400 z Jaguara XJ12. Samochód porusza się na 21-calowych kołach i oponach Blockley, a jego prędkość maksymalna wynosi 200 km/h. Aluminiowe panele nadwozia wsparte są na stalowej ramie rurowej. Po osiągnięciu etapu, w którym można go z powodzeniem prowadzić, samochód wymaga jedynie dalszych prac rozwojowych i ulepszeń oraz ostatniej warstwy srebrnej farby. Ten niezwykły samochód wyceniony został na 150-200 tys. funtów (ok. 800 tysięcy do 1,1 miliona złotych). Licytowany będzie 5 września w Narodowym Muzeum Motoryzacji w Beaulieu niedaleko Winchester, w Wielkiej Brytanii.
Czytaj dalej Meteor 27-litre V12 Special – UK

Maserati Tipo 26B 2.1-Litre Sports 1928 – SPRZEDANE

Maserati Tipo 26 jest samochodem rangi Grand Prix, zbudowanym przez włoskiego producenta w jedynie 11 egzemplarzach, między 1926 a 1932 rokiem. Konstrukcja Tipo 26 składa się ze stalowej ramy podtrzymującej doładowany silnik rzędowy z trzybiegową manualną skrzynią. Konstrukcja ta opakowana została w aluminiowe, dwumiejscowe nadwozie wykonane przez Medardo Fantuzzi. Silnik posiada sprężarkę Rootsa napędzaną wałem korbowym, dwa wałki rozrządu z napędem zębatym i układ smarowania z suchą miską olejową. W swoim debiutanckim wyścigu Targa Florio w 1926 roku, Maserati Tipo 26 z Alfieri Maserati i młodym Guerino Bertocchi jako mechanikiem, zajęło pierwsze miejsce w klasie Grand Prix i dziewiąte w klasyfikacji generalnej. To bardzo atrakcyjne i w pełni użyteczne Maserati z okresu międzywojennego ma niezwykłą historię wyścigową. Swoje bardzo aktywne życie kontynuowało w Argentynie, prowadzone przez barwnego, zdolnego i intrygującego kierowcę, jakim był Juan Augusto Malcolm, Argentyńczyk ze szkockimi korzeniami. Fascynująca dokumentacja towarzysząca temu Maserati zawiera kilka oryginalnych listów, faktur, rachunków i innych dokumentów z lat 1929-30. Maserati sprzedane zostało 9 lipca na aukcji w Goodwood za ponad 870 tysięcy funtów szterlingów, czyli ponad 4,6 miliona złotych.
Czytaj dalej Maserati Tipo 26B 2.1-Litre Sports 1928 – SPRZEDANE

Ferrari F40 1990 – SPRZEDANE

F40 było najlepszym supersamochodem swoich czasów. Model ma historyczne znaczenie jako pierwszy seryjny samochód osobowy, który osiągnął prędkość maksymalną ponad 200 mil na godzinę. Jest to również ostatnie Ferrari, które zostało osobiście zatwierdzone przez Enzo Ferrari. Dwumiejscowa berlinetta z centralnie umieszczonym silnikiem była rozwinięciem modelu 288 GTO, co umożliwiło Ferrari przeniesienie F40 z deski kreślarskiej do salonów w ciągu zaledwie 13 miesięcy. F40 zbudowane zostało jako jednoczęściowy kompozytowy korpus, połączony z rurową stalową ramą, aby stworzyć lekką konstrukcję o ogromnej sztywności. Wnętrze F40 z wyprofilowanymi fotelami, brakiem wykładziny i wykończenia oraz przesuwanymi szybami z pleksiglasu, miało wybitnie surowy charakter. Dzisiaj dużą część uroku F40 stanowi fakt, że jest to jeden z ostatnich „analogowych” supersamochodów. Bez ABS, kontroli trakcji, kontroli stabilności, bez wspomagania hamulców, klimatyzacji, klamek wewnętrznych i wspomagania kierownicy… ale to przecież kierowca musiał stanąć na wysokości zadania, aby ogarnąć tę bestię. F40 wystawione na aukcji zostało dostarczone jako nowe do Wielkiej Brytanii. Zakupił je jeden z najbardziej lubianych przez Ferrari klientów: dżentelmen, kierowca wyścigowy Sir Paul Vesteya, który kupił swoje pierwsze 250 GT SWB w wieku zaledwie 21 lat. W 1993 roku Ferreri trafiło w ręce Hrabiego Mexborough, który zatrzymał je do 2006 roku. Okaz o numerze 84104 jest jednym z zaledwie 78 Ferrari F40 zbudowanych na rynek brytyjski, z których tylko 20 było modelami bez katalizatora, takimi jak ten. Samochód w 2015 roku trafił do Stratstone, firmy która dorzuciła do pliku serwisów 250 roboczogodzin renowacji mechanicznej. Samochód dostarczany z kopiami wszystkich oryginalnych dokumentów fabrycznych i korespondencji związanej z jego zamówieniem i zakupem sprzedany został 9 lipca podczas aukcji na Festiwalu Szybkości w Goodwood, za 883 tysiące funtów szterlingów, czyli ponad 4,7 miliona złotych.
Czytaj dalej Ferrari F40 1990 – SPRZEDANE

Ferrari 250 GT Lusso 1963 – SPRZEDANE

W folderze Ferrari 250 GT Lusso przeczytamy: „Nowa, luksusowa Berlinetta została stworzona z samochodu, który pozwolił tak wielu kierowcom cieszyć się sportowymi osiągami. Posiada cechy cenione przez entuzjastów jazdy, a jednocześnie zapewnia komfort wymagany przez kobiety.” Jeden z najpiękniejszych produktów w historii marki z Maranello, 250 GT Lusso, zadebiutował na paryskim Salonie Samochodowym w październiku 1962 roku. Zaprojektowany przez Pininfarinę i zbudowany przez Scaglietti, łączy wygląd samochodu wyścigowego z nowymi standardami komfortu dla pasażerów. W sumie 350 egzemplarzy Lusso zostało ukończonych w ciągu dwóch lat, a dostawy modelu produkcyjnego rozpoczęły się na początku 1963 roku. Zbudowane na podwoziu z krótkim rozstawem osi, podobnym do podwozia 250 GT SWB i 250 GTO, Lusso było napędzany lekkim i kompaktowym 3-litrowym silnikiem V12 Gioacchino Colombo. Jednostka Tipo 168 wytwarzała 240 KM dając Lusso prędkość maksymalną 240 km/h i przydatny czas przyspieszania 0-160 km/h wynoszący 19,5 sekundy. 250 GT Lusso oferowane na aukcji jest 154. z 350 wyprodukowanych egzemplarzy. Ukończone 21 listopada 1963, zostało dostarczone do Luigi Chinetti Motors w Nowym Jorku. Samochód był pierwotnie wykończony w niezwykłym połączeniu Avorio (kość słoniowa) z wnętrzem z czarnej skóry. Około 1990 roku egzemplarz został wyeksportowany do Niemiec, a w połowie 2000 roku zostało zakupione przez obecnego właściciela. Następnie samochód został przelakierowany na brązowo, a wnętrze ponownie obszyte ciemnobeżową skórą. Lusso jest sprzedawane ze szwajcarską Carte Grise i certyfikatem Ferrari Classiche z 2009 roku. Samochód sprzedany został podczas szwajcarskiej aukcji za ponad 1,3 miliona franków szwajcarskich, czyli ponad 5,6 miliona złotych.

Czytaj dalej Ferrari 250 GT Lusso 1963 – SPRZEDANE

Isdera Imperator 108i Series 2 1991 – SPRZEDANA

Dzisiejsze supersamochody nie są ani rzadsze, ani bardziej ekskluzywne niż Isdera Imperator 108i. Jego pierwowzór narodził się jako koncepcyjny Mercedes-Benz CW311 w 1978 roku. Zaprojektował go w wolnym czasie Eberhard Schulz, inżynier konstruktor Porsche. Mercedes nie był zainteresowany wprowadzeniem CW311 do produkcji, ale nie stał na przeszkodzie Schulzowi, kiedy założył własną firmę Isdera. Isdera Imperator 108i była produkowana na indywidualne zamówienie w latach 1984–1993 i niewiele różniła się od koncepcyjnego CW311. Wyposażona w korpus z włókna szklanego oraz unoszone drzwi, zamiast konwencjonalnego lusterka posiadała peryskop. Luksusowe wnętrze zawierało elementy pochodzące z Porsche 928. Imperator 108i napędzany był 5-litrowym silnikiem Mercedes-Benz M117 V8 o mocy 296 KM, połączonym z pięciobiegową manualną skrzynią ZF. W 1991 roku Imperator przeszedł lifting, w wyniku którego na maskę samochodu powróciły chowane reflektory z prototypu. Linie samochodu zostały zmiękczone, przeprojektowano przedni grill, a przednie błotniki zyskały otwory wentylacyjne. Taki właśnie okaz drugiej serii wystawiony został na aukcji. To jedyny wśród 30 wyprodukowanych egzemplarzy obu serii, który jako nowy został wyeksportowany do Japonii. Ekskluzywny supersamochód z kierownicą po lewej stronie ubrany jest w tradycyjną dla Srebrnych Strzał kolorystykę. Niestety niewiele wiadomo o historii tego Imperatora przed jego rejestracją w Wielkiej Brytanii 1 grudnia 2016 roku. Częściowo odrestaurowany przez MePoRes F. Ulbricht GmbH oraz Fehr Sportscars Germany w październiku 2017 roku za kwotę około 130 tysięcy euro, dziś prezentuje się świetnie. Samochód został sprzedany za 690 tysięcy euro, czyli około 3,1 miliona złotych.
Czytaj dalej Isdera Imperator 108i Series 2 1991 – SPRZEDANA