Archiwa tagu: Rétromobile 2020

Venturi 400 GT 1995 – Francja

Venturi 400 GT to francuski supersamochód, który spokojnie można postawić w jednym szeregu z Ferrari F40 i Porsche 959. Wywodzące się wprost w wyścigowego projektu Venturi Trophy, zbudowane zostało jedynie w 13 egzemplarzach. Wyposażone w podwójnie doładowaną jednostkę V6, szczyci się mocą 408 KM i prędkością maksymalną na poziomie 290 km/h. Prezentowany egzemplarz jest ósmym z serii i przejechał dotąd jedynie 54 tysiące kilometrów. Świeżo po serwisie, wyceniane jest na około 180-230 tysięcy euro (około 764-977 tysięcy złotych) i licytowane będzie przez dom aukcyjny Artcurial już w najbliższy piątek w Paryżu.
Czytaj dalej Venturi 400 GT 1995 – Francja

Alfa Romeo 75 Turbo Evoluzione 1987 – Francja

Alfa Romeo 75 Turbo Evoluzione to jedna z 500 sztuk, przygotowanych do spełnienia wymogów homologacyjnych wyścigowej grupy A. Co ciekawe, jej wyjściowa moc to jedynie 155 koni mechanicznych, podobnie, jak w standardowej wersji Turbo, choć tajemnicą Poliszynela jest, że samo zwiększenie ciśnienia doładowania pozwalało zwiększyć moc dwukrotnie, a nie był to jeszcze koniec możliwości rozwojowych tej maszyny. Z zewnątrz samochód wyróżnia się poszerzeniami nadwozia oraz zmodyfikowanym przednim i tylnym spojlerem. Prezentowany egzemplarz to czystej krwi samochód wyścigowy, który przez lata uczestniczył we włoskim i holenderskim czempionacie. Auto dostarczone do Alfa Corse, z czasem zostało przebudowane do najmocniejszej specyfikacji IMSA – International Motor Sports Association – północnoamerykańskiego związku wyścigowego odpowiedzialnego za tworzenie regulaminów wszystkich serii wyścigowych w USA. Ostatni zarejestrowany start tego egzemplarza odbył się w legendarnym wyścigu górskim Vernasca Silver Flag w 2016 roku. Auto aktualnie jest sprawne, choć przed ponownym startem wymagać będzie serwisu. Dom aukcyjny poleca starty w rozlicznych wyścigach górskich, jak i cyklu Youngtimer Touring Car Challenge, który w 2020 roku odbędzie się na torach Zandvoort, Hockenheim, Brands Hatch, Charade, Zolder i Dijon. Auto licytowane będzie na aukcji Bonhams w Paryżu, a jego wycena to około 120-180 tys. euro (520-770 tysięcy złotych).
Czytaj dalej Alfa Romeo 75 Turbo Evoluzione 1987 – Francja

Ghia 1500 GT 1965 – Francja

Ghia 1500 GT to mały, sportowy samochód, stworzony przez słynną turyńską firmę karoseryjną na bazie mechaniki Fiata 1500. Z niewielkim czterocylindrowym silnikiem, prostymi elementami podwozia i wąskimi kołami, 1500 GT nie jest może najbardziej zaawansowanym mechanicznie samochodem sportowym, ale też nie było takiej potrzeby. Dzięki aerodynamice i ograniczonej masie (950 kg) samochód osiągał prędkość maksymalną 170 km/h. Niestety, jego cena na poziomie 2,2 mln lirów umieściła go w jednej lidze razem z Porsche 356. Zbudowano tylko 846 egzemplarzy, a pozostało ich do dziś niestety bardzo niewiele. Prezentowana Ghia 1500 GT zamówiona został przez pasjonata z Argentyny w konfiguracji nadwozia w kolorze rosso corsa z oddzielonym chromowaną listwą czarnym, winylowym dachem. Jest to jeden z zaledwie dwóch egzemplarzy zbudowanych w tej konfiguracji i jednocześnie jedyny, jaki dotrwał do dziś. Samochód po rzetelnej renowacji, zarówno estetycznej, jak i mechanicznej, prezentuje się perfekcyjnie. Ten niezwykle rzadki, ekskluzywny i elegancki samochód wyceniony został na 60 – 100 tysięcy euro, czyli 257 – 429 tysięcy złotych, a licytowany będzie bez ceny minimalnej już 7 lutego podczas targów Rétromobile w Paryżu.
Czytaj dalej Ghia 1500 GT 1965 – Francja

Rolls Royce Silver Cloud II LWB 1961 – Francja

Nie od dziś wiadomo, że największe sławy srebrnego ekranu, znane były nie tylko z filmów, ale i ze swoich ekstrawaganckich pomysłów. Zsa Zsa Gabor, czyli Sári Gábor, amerykańska aktorka węgierskiego pochodzenia, w Hollywood współpracowała z najlepszymi reżyserami: od Orsona Wellesa, Johna Hustona aż po Henriego Verneuila. Często pojawiła się za kierownicą 300 SL, a jej gust wykazywał pewną ekstrawagancję, o czym świadczy chociażby wystawiony na sprzedaż Rolls Royce. Gabor w 1978 roku wysłała okaz Silver Cloud II o długim rozstawie osi do słynnego specjalisty George’a Barrisa, który otrzymał zadanie stworzenia samochodu na Auto Expo w 1978 roku w Los Angeles. Znany twórca Batmobilów podjął spektakularną transformację tego rzadkiego okazu Rolls Royce’a, którego w wariancie z długim rozstawem osi wyprodukowano tylko w 299 egzemplarzach. Samochód ten z pewnością ma ciekawy styl. A to dzięki dużym reflektorom, widocznej oponie zapasowej, dachowi ze zdejmowanym panelem, szprychowym kołom, stylizowanemu napisowi “Zsa Zsa” na drzwiach i wygrawerowanym przez Robba Richa szybom. Ponadto Rolls pokryty jest złotą farbą, a jego chromowane elementy 24-karatowym złotem. Deska rozdzielcza i drewniane wykończenia są w doskonałym stanie, to samo można powiedzieć o brązowej skórzanej tapicerce. Silver Cloud po 20 latach wyszedł z ukrycia i powrócił do Europy. Pozłacany Rolls Royce Silver Cloud II LWB z ponad 6-litrowym silnikiem V8 wyceniony został na 80 – 140 tysięcy euro, czyli około 340 – 600 tysięcy złotych, a licytowany będzie podczas aukcji w Paryżu.
Czytaj dalej Rolls Royce Silver Cloud II LWB 1961 – Francja

Mercedes 710 SS Sport Tourer 1929 – Francja

Mercedes 710 SS to obok kosmicznie już nieosiągalnego SSK, największe marzenie wielu kolekcjonerów. Wystawiony na aukcji okaz o numerze 36223 ma stylowe francuskie nadwozie w stylu Sport Tourer. Debiutował jako podwozie do zabudowy podczas National Automobile Show w Nowym Jorku w 1930 roku. Po wystawie odesłany został Europy w celu ubrania go w stylowe i eleganckie nadwozie, czym zajęła się francuska firma karoseryjna Fernandez & Darrin. Pięknie stylizowane błotniki tego Mercedesa 710 SS to znak rozpoznawczy Darrina, który odnaleźć możemy również w niezwykle luksusowych samochodach Hispano-Suiza i Duesenberg. Jako ukończony pojazd, samochód ponownie pokonał Ocean, aby trafić w ręce pana Martina ze stanu Waszyngton. Samochód właścicieli zmieniał kilkukrotnie, a w 1957 roku zmieniono jego kolor. W tej postaci wystartował w kilku konkursach z serii American Concours d’Elégance. W 1987 roku Mercedes pojawia się w artykule pisma Automobile Quarterly, traktującym o przedwojennych samochodach, po czym pojawia dopiero w 1993 roku, w majowym wydaniu Classic & Sports Car. W 2009 roku Mercedes 710 SS trafia do Niemiec, by przejść certyfikację w Mercedes-Benz Classic Center. Raport potwierdzający zgodność specyfikacji z wersją SS zawiera również dane dotyczące zgodności numerów silnika i podwozia. W 2016 roku silnik Mercedesa przechodzi przebudowę i od tamtego czasu pokonał zaledwie 50 km. Ten niesamowity okaz mogący brać udział w prestiżowych konkursach elegancji i imprezach dla samochodów klasycznych wyceniony został na 6 – 8 milionów euro, czyli około 25 – 34 milionów złotych, a licytowany będzie na aukcji Artcurial podczas targów Rétromobile w Paryżu już 7 lutego 2020 roku.
Czytaj dalej Mercedes 710 SS Sport Tourer 1929 – Francja

Zagato Mostro 2016 – Francja

Ani Maserati, ani Zagato naszym wiernym czytelnikom raczej przedstawiać nie trzeba. Bolońska i mediolańska marka współpracowały ze sobą niejednokrotnie. Mostro, stworzone w 2015 roku przez Carrozzeria Zagato, powstało na cześć Maserati 450 S Coupé Zagato Monster. Maserati opracowało serię 450S w połowie lat pięćdziesiątych z myślą o walce z Ferrari i Jaguarami w mistrzostwach świata samochodów sportowych. W roku 1957 w 24-godzinnym wyścigu Le Mans czas jednego okrążenia po raz pierwszy spadł poniżej czterech minut, a wśród walczących o wygraną maszyn znalazło się osobliwe coupe Maserati. W latach 2000, w tak zwanym okresie “neoklasycyzmu” Zagato, stworzono całą serię konceptów dla marek Aston Martin, Bentley, Ferrari, Maserati, Spyker, Diatto i Alfa Romeo. Zagato Mostro było zdecydowanie jednym z najbardziej sensacyjnych dzieł. Włoski koncept stworzony na cześć włoskiej legendy został zaprezentowany publiczności oczywiście we Włoszech, podczas prestiżowego Concorso d’Eleganza Villa d’Este w 2015 roku. Podobnie jak oryginalny Mostro, koncept zbudowany został do wyścigów, a następnie przekształcony w samochód drogowy. Podwozie nowego Mostro ma konstrukcję z włókna węglowego, uzupełnioną ramą pomocniczą ze stalowych rur. Nadwozie jest wykonane w całości z włókna węglowego. Jednostką napędową Mostro jest 4,2-litrowy silnik Maserati V8 z suchą miską olejową. Szacowana moc około 460 KM dociera do kół dzięki półautomatycznej, sześciobiegowej skrzyni zamontowanej z tyłu pojazdu. Tworząc nowe Mostro, projektanci z Zagato postanowili nie kopiować oryginału, dlatego ostateczny projekt nie jest nostalgiczny. Proporcje Zagato Mostro są podobne do pierwowzoru, Maserati 450 S Coupé Zagato z 1957 roku: długa maska, kompaktowa kabina, zaokrąglony tył. Wykonano tylko pięć egzemplarzy Mostro i wszystkie przydzielone zostały wybranym koneserom Zagato, jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. Wystawiony na sprzedaż okaz jest w posiadaniu pierwszego właściciela i przejechał dotąd mniej niż 1000 kilometrów. Samochód nigdy nie został zarejestrowany, choć ma homologację na drogi. “Jedyna w swoim rodzaju okazja” jest zwrotem nieco nadużywanym w świecie samochodów kolekcjonerskich, ale zdecydowanie nie w przypadku tego absolutnie unikatowego Zagato Mostro, które wycenione zostało na 600 – 900 tysięcy euro, czyli ok. 2,6 – 3,8 miliona złotych, a licytowane będzie w oszałamiającym pawilonie Grand Palais w Paryżu już 6 lutego.
Czytaj dalej Zagato Mostro 2016 – Francja

Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Ettore Bugatti zbudował swoją reputację, tworząc szybkie i niezawodne samochody o lekkich i kompaktowych nadwoziach, wyposażone w wyścigowe silniki. Nie inaczej było w 1925 roku, kiedy wprowadził na rynek Type 39, wyścigową konstrukcję wyposażoną w silnik o pojemności 1500 cm³, zgodnie z wytycznymi Voiturette dla ówczesnych regulacji w Formule 2. Na wyniki nie trzeba było czekać długo. Bugatti Type 39 Grand Prix zadebiutowały na Grand Prix de Tourisme w Montlhéry w czerwcu 1925 roku. Cztery nowe samochody startujące w fabrycznym zespole ukończyły klasę na miejscach 1-4. Jednym z nich było Bugatti o numerze nadwozia 4607, dziś oferowane na aukcji. Oczywiście wówczas szczytem marzeń dla każdego producenta było Grand Prix Włoch. W 1925 roku odbyło się ono równolegle z Gran Premio delle Vetturette, w którym Bugatti konkurowało pełnym zespołem pięciu trzydziestek dziewiątek. Bugatti Type 39 okazały się szybkie i niezawodne, a oferowane do sprzedaży 4607 uplasowało się na 7. miejscu. To jednak nie koniec kariery tego wspaniałego egzemplarza. W 1926 roku samochód pojawił się w Australii, gdzie najpierw otrzymało turbosprężarkę, a później silnik V8 Forda, ustanawiając nowe rekordy w wyścigach górskich. Dopiero koło 1974 roku Bugatti przywrócono do fabrycznej specyfikacji. Dziś 4607 prezentuje się w pełni sił i sprawności. Samochodowi towarzyszy kompleksowa historia i raport z inspekcji opracowany przez szanowanych brytyjskich specjalistów Bugatti, Davida Sewella i Marka Morrisa. Bugatti Type 39 Grand Prix wycenione zostało na 1 – 1,4 miliona euro, czyli około 4,5 – 5,9 miliona złotych, a licytowane będzie w przepięknym otoczeniu Grand Palais już 6 lutego.
Czytaj dalej Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Mercedes 560 SEL 6.0 AMG W126 – Francja

Oryginalny, 6-litrowy, 32-zaworowy silnik “Hammer” sygnowany przez AMG to jest rzadkość. Choć dokładne dane nie są znane, szacuje się, że zbudowano nie więcej niż 200 sztuk tej jednostki. Odnaleźć ją można było w karoseriach W124 i W126, montowanych zarówno w siedzibie firmy w Affalterbach, jak i w japońskim oddziele AMG. 375 koni mechanicznych zamiast seryjnych 285 robiło wielką różnicę, a dodatkowo pakiet stylistyczny sprawiał, że mieliśmy do czynienia z zupełnie innym samochodem. Ten Mercedes 560 SEL 6.0 AMG W126 zachował się do dziś w fenomenalnym stanie. Ma jedynie nieco ponad 60 tysięcy kilometrów przebiegu i rachunki za serwis z lat 2009-2013, opiewające na kwotę ponad 14 tys. euro. Od tego czasu auto jest nieeksploatowane, stanowiąc część szwajcarskiej kolekcji youngtimerów. Oferowane będzie na nadchodzącej aukcji RM Sotheby’s w Paryżu, a wartość samochodu określono na około 100 – 140 tys. euro (423 – 592 tys. złotych).
Czytaj dalej Mercedes 560 SEL 6.0 AMG W126 – Francja

Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

W maju 1939 roku Garage Carnot zamawia w fabryce Bugatti Stelvio typ 57C. Okaz o numerze 57836/93C przybywa w połowie roku, by otrzymać od carrosserie Gangloff piękne czteroosobowe nadwozie w formie kabrioletu. Okazuje się, że jest jednym z ostatnich dostarczonych przez fabrykę samochodów przed rozpoczęciem wojny. Samochód zarejestrowano z numerem rejestracyjnym 7186 RM 7 w lipcu 1939 roku. We wspomnieniach rodziny odnaleziono informację o tym, że samochód miał być ukryty podczas wojny w jednej z fabryk G. Groslamberta, w Saône-et-Loire, znajdującej się w Épinac-les-Mines, gdzie produkowane były spadochrony i maski przeciwgazowe. Po zakończeniu konfliktu nasz entuzjasta z Besançon od razu wsiadł do swojego pięknego 57C i wziął nim udział w jednym z pierwszych Rallye de Franche-Comté już we wrześniu 1949 roku. Po śmierci G. Groslamberta jego żona sprzedała Bugatti jednemu ze swoich przyjaciół i klientów, Pierre’owi Sironi. Zmiana nazwiska właściciela w kartotece jest datowana na 9 czerwca 1957 roku, który jednak nie nacieszył się nim z powodu awarii silnika. Co ciekawe właśnie to zdarzenie przyczyniło się do wspaniałego stanu 57C, który możemy dziś oglądać. Samochód został unieruchomiony na bardzo długi czas. Dopiero gdy w 1977 roku Bugatti o numerze 57836 znalazło się w kolekcji A. Galopina, doczekało się godnej renowacji w Établissements André Lecoq w Saint-Ouen. Karoserii przywrócono oryginalny kolor kości słoniowej, a mechanizmy odzyskały dawną sprawność. Licznik samochodu wskazywał wówczas zaledwie około 30 tys. kilometrów, a jego właściciel zobowiązał się nigdy go nie sprzedawać. Regularnie, ale od święta, Pan Galopin wyprowadzał na spacer swoje Bugatti, aby odwiedzać tak prestiżowe wydarzenia, jak festiwal Bugatti w Molsheim. Być może dlatego licznik tego cuda pokazuje dzisiaj prawdziwą wartość 47000 km! Inspekcja pojazdu potwierdza jego historię. Ten wspaniały samochód wyceniono na około 1,35-1,65 mln euro (5,7-7 mln złotych) i licytowany będzie wkrótce w Paryżu.
Czytaj dalej Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

Lancia Delta S4 Stradale 1988 – Francja

Lancia to niestety zapomniana już marka, choć od połowy lat 60-tych aż do początku lat 90-tych ubiegłego stulecia była czołową siłą w świecie rajdów, zdobywając między 1972 a 1992 rokiem aż 11 tytułów mistrzowskich. Dzięki modelom takim jak Fulvia HF, Stratos, 037 czy rodzina Delty: S4 i HF Integrale, marka już na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Lancia Delta S4 stworzona została jak wszystkie wyżej wymienione, jako wymóg homologacyjny do startu w rajdowych Mistrzostwach Świata. Była odpowiedzią na czteronapędowe Audi, które wówczas święciło tryumfy. Choć drogowa Delta była konwencjonalnym pięciomiejscowym hatchbackiem z napędem na przednie koła, to dwumiejscowa Delta S4 posiadała silnik tam, gdzie byliby pasażerowie z tyłu. Pod lekką, kompozytową karoserią wyczynowej Delty skrywało się podwozie i rama przestrzenna (podobnie jak w Lancii 037) oraz całkowicie regulowane, niezależne zawieszenie. Skrzynia biegów w rajdówce napędzała wszystkie cztery koła za pośrednictwem środkowego i tylnego mechanizmu różnicowego, podczas gdy zaprojektowany przez Abartha silnik o pojemności 1759 cm³ z 16 zaworami wykorzystywał zarówno sprężarkę, jak i turbodoładowanie, aby zmniejszyć skutki “turbodziury”. Dziś na aukcji możemy zobaczyć używaną tylko przez 13 miesięcy, Lancię Delta S4 Stradale, czyli drogową wersję tego wyczynowego samochodu. Zdaniem ekspertów przetrwało ich do dzisiaj mniej niż 80 sztuk, a okaz który przejechał zaledwie 3300 kilometrów to niezwykle rzadka i bardzo pożądana okazja. Lancia z włoską dokumentacją, oryginalną instrukcją, Libretto i książką serwisową wyceniona została na 550 – 650 tysięcy euro, czyli 2,3 – 2,8 miliona złotych, a licytowana będzie w Paryżu już 6 lutego.
Czytaj dalej Lancia Delta S4 Stradale 1988 – Francja