Archiwa tagu: Scottsdale 2019

Alfa Romeo Giulietta Sprint 1958 – SPRZEDANA

Mały samochód, duże osiągi – tak w skrócie podsumować można Giuliettę Sprint zaprezentowaną przez Alfa Romeo w 1954 roku. Piękna Włoszka w nadwoziu stylizowanym przez Bertone stała się natychmiastowym hitem i punktem zwrotnym dla Alfa Romeo, ponieważ firma zmieniała strategię produkcji, wychodząc ze świata manufaktury. Giulietta Sprint napędzana klasycznym silnikiem 1,3 DOHC, zasilana dwugardzielowym gaźnikiem Webera, uzyskiwała 80 KM, osiągając prędkość maksymalną 161 km/h. W serii 750 silnik Giulietty zyskał dwa gaźniki Webera, które podniosły moc samochodu do 96 KM, czyniąc te Alfy najszybszymi samochodami swojej klasy. Połączenie silnika o przyjemnej reakcji na gaz, świetnego prowadzenia, responsywnego zawieszenia i doskonałych hamulców sprawiło, że Alfa Romeo Giulietta Sprint była idealnym samochodem dla kierowcy, często i chętnie wykorzystywanym do sportu. Wystawiony na aukcji egzemplarz to profesjonalnie przygotowany model z 1958 roku, który został odrestaurowany od totalnych podstaw w specyfikacji Veloce. W jasnoniebieskim metaliku z ciemnym bordowym wnętrzem prezentuje się cudownie. Instrumenty oraz deska rozdzielcza pasują do wyścigowego wyposażenia z tamtego okresu. Układ napędowy zbudowany zgodnie z wytycznymi SCCA z 1962 roku obejmuje silnik 1,6-litra zasilany gaźnikami 40 DCOE Webera i pięciobiegową skrzynię TZ. Podwozie jest nieskazitelnie czyste z przednimi hamulcami tarczowymi Girling i amortyzatorami Koni. Utrzymując oryginalny charakter wyścigowy, Alfa Sprint spełnia aktualne standardy bezpieczeństwa wyścigowego. Posiada w pełni zintegrowaną klatkę bezpieczeństwa, 3-strefowy system gaśniczy, 6-punktowe pasy Schroth, fotele kubełkowe zgodne z okresem produkcji, bezpieczny zbiornik paliwa oraz zewnętrzne odcięcie zasilania. Wszystkie przeprowadzone prace potwierdzone są dokumentacją i fakturami na niewiarygodną kwotę 100 tysięcy dolarów. Alfa z imponującym CV spełnia wszystkie wymogi, aby cieszyć przez lata zarówno w rajdach, na torze wyścigowym, jak i w codziennej eksploatacji. Niesamowita Giulietta Sprint wylicytowana została za 64,4 tysiące dolarów, czyli około 242 tysięcy złotych, wliczając prowizję domu aukcyjnego.
Czytaj dalej Alfa Romeo Giulietta Sprint 1958 – SPRZEDANA

Porsche 911 Carrera Speedster 1989 – SPRZEDANE

Pierwsze Porsche 911, z którego można było podziwiać niebo nad głową, narodziło się już w 1965 roku i był to 911 typ F w wersji Targa. Był to kompromisowy projekt zatwierdzony w obawie, że wersja wyposażona w miękki dach nie spełni wymogów homologacyjnych w USA. Jednak na początku lat 80-tych, Porsche znów wzięło na tapetę projekt “cabrio”. Wprowadzony w odmianie 911 z wolnossącym, 3-litrowym silnikiem w 1982 roku, okazał się hitem od momentu debiutu na genewskim salonie samochodowym. Pod koniec roku modelowego 1983 sprzedano ponad 4000 sztuk kabrioletów, czyli o około 50% więcej, niż w przypadku tańszej wersji Targa. Uzupełnieniem linii 911-tek bez dachu był bardziej sportowy i charyzmatyczny Speedster, wprowadzony na rynek w 1989 roku. Jego nazwa zaczerpnięta od modelu 356 Speedster, nie była jedynie chwytem marketingowym. 3,2-litrowy Speedster otrzymał nadwozie oparte na oryginalnym wzorze z 1963 roku. Przerobiony przez głównego stylistę Porsche – Tonyego Lapine, odnosił się bezpośrednio do legendy 356 Speedster. Posiadał parę kontrowersyjnych “wielbłądzich garbów” za siedzeniami, które skrywały ręcznie składany dach, który miał być rozwiązaniem jedynie tymczasowym. W 1984 roku Porsche zaoferowało swoim samochodom “Turbo Look”, który oferował szersze nadkola, duże tylne skrzydło i głębszy przedni spojler. Opcja ta została rozszerzona również na Speedstera, i to właśnie ją wybierała zdecydowana większość zamawiających.
Czytaj dalej Porsche 911 Carrera Speedster 1989 – SPRZEDANE

Fiat 1100C Spider 1946 – SPRZEDANY

Fiat 1100C Spider to nie tylko cudowna maszyna, ale i wspaniała historia: samochodu, jego projektanta i twórcy, a także konkursu elegancji pojazdów nad jeziorem Como – jednym słowem, ucieleśnienie kawałka historii włoskiej motoryzacji w najczystszej postaci. Ten elegancki, dynamiczny, dwuosobowy, sportowy kabriolet, jest wizytówką jednego z najbardziej utalentowanych projektantów motoryzacyjnych XX wieku, Pietro Frua. Mistrza znanego z projektów nadwozi Maserati, AC, Glasa, BMW, Fiata, Monteverdi oraz Lancii. Urodzony w Turynie w 1913 roku, Frua otworzył własne studio w 1938 roku, choć wojna znacznie utrudniła start jego działalności. Jego pierwszy i wykonany tylko w jednym egzemplarzu projekt powstał na bazie Fiata 1100, napędzanego 4-cylindrowym, rzędowym silnikiem samochodu rodzinnego. Fiat wyposażony był w napęd na tylne koła, 4-biegową skrzynię i wyjątkowe, jak na skromnie wycenionego Fiata, niezależne zawieszenie przednie z resorowaną tylną osią.
Czytaj dalej Fiat 1100C Spider 1946 – SPRZEDANY

Lexus LFA Nürburgring Package 2012 – SPRZEDANY

Lexus LFA to niesamowita maszyna, wyposażona w silnik wywodzący się wprost z Formuły 1, z czasów, gdy jej regulamin dopuszczał układ V10, a dźwięk potrafił poruszyć góry. Lexus LFA Nürburgring Package powstał, aby uczcić zwycięstwo Lexusa w 24-godzinnym wyścigu na słynnym niemieckim torze. Edycja Nürburgring obejmowała jedynie 50 egzemplarzy, czyli 10% produkcji. Z mocą podwyższoną do 562 KM, wyróżnia się poprawioną aerodynamiką, skróconym przełożeniem skrzyni biegów, zmodyfikowanym zawieszeniem oraz magnezowymi felgami BBS. Wnętrze w czerwieni z wstawkami z włókna węglowego na centralnej konsoli i boczkach drzwi, nadaje wersji Nürburgring Package jeszcze bardziej sportowy charakter. Lakier Whitest White świetnie komponuje się z czerwoną skórą we wnętrzu. Akira Iida, japoński kierowca wyścigowy, przejechał takim samochodem pętlę Zielonego Piekła w czasie 7:22.85, co pozwoliło uzyskać wynik w pierwszej 10-tce samochodów produkcyjnych. Okaz prezentowany w ogłoszeniu wystawiony będzie na aukcji RM Sotheby’s w Arizonie już 17 stycznia 2019 roku. Wart jest zainteresowania chociażby ze względu na zaledwie 54 mile przebiegu i praktycznie nowy stan zachowania. Nürburgring Package to bez wątpienia najbardziej pożądane Lexusy LFA. Są niestety rzadko widywane publicznie publicznie, a tym bardziej oferowane publicznie, a ten okaz sprzedał się za zawrotną kwotę 978,5 tysiąca dolarów, czyli prawie 3,7 miliona złotych.
Czytaj dalej Lexus LFA Nürburgring Package 2012 – SPRZEDANY

Vector Avtech WX3 1993 – SPRZEDANY

Jerry Wiegert całe życie dąży do jednego celu – stworzenia amerykańskiego supersamochodu. Głośno wokół jego projektu zrobiło się już w latach 70-tych, a ogromne nadzieje w tylko minimalnym procencie spełnił wytwarzany w latach 1989-93 Vector W8. Sylwetka w kształcie klina, kokpit jak w samolocie i szerokość przekraczająca 2 metry były znakiem rozpoznawczym maszyny, która powstała w jedynie 22 sztukach. To pozwoliło twórcy skupić się na następcy modelu, który nie wyszedł nigdy poza fazę prototypu. Powstał jedynie w dwóch sztukach – jako coupe WX3 i roadster WX3-R. Pierwszy z tych dwóch samochodu wystawiony został właśnie na sprzedaż na aukcji w Arizonie. Dzisiejsza wycena – około pół miliona dolarów – to zaledwie połowa kosztów, które poświęcono na stworzenie prototypów. Pod unowocześnionymi na modłę lat 90-tych kształtami kryła się kosmiczna technologia nitowanego aluminium i kevlaru, a podwójnie doładowany silnik V8 o pojemności 7 litrów gotowy był do generowania mocy na poziomie 1000-1200 KM. Prototyp debiutował na targach w Genewie w 1992 roku, a rok później zaprezentowana została w pełni funkcjonalna wersja. Vector Avtech WX3 miał wejść na rynek jako najmocniejszy i najszybszy drogowy samochód świata, którego prędkość maksymalna przekraczać miała 400 km/h. Niestety projekt spalił na panewce. Doszło do wrogiego przejęcia firmy Vector przez Megatech (firmę, która w rok później kupiła również Lamborghini), Jerry’ego Wiegerta zwolniono, a WX3 przeszedł do historii. To niezwykłe auto sprzedało się podczas aukcji w Arizonie za 682050 dolarów, czyli prawie 2,6 miliona złotych.
Czytaj dalej Vector Avtech WX3 1993 – SPRZEDANY

Bugatti Type 46 “Superprofilée” 1931 – USA

Olśniewający, ośmiocylindrowy, 5,4-litrowy luksus na kołach do Bugatti, stworzony jako “ruch oporu” dla wszechobecnych wyczynowych i wyścigowych samochodów. Bugatti Type 46 – zaprojektowane z myślą o najlepszym i najbogatszym wyposażeniu nadwozia, zapewniające najwyższą elastyczność silnika i wyjątkowe walory prowadzenia. Typ 46 dzięki tym cechom zyskał sympatyczny przydomek “La Petite Royale”, który nie odnosił się jednak do gigantycznego silnika czy solidnego podwozia, ważącego 1150 kg. Samochód ten miał wiele cech wspólnych z Royale, w tym trzybiegową skrzynię w tylnej osi i silnik o długim skoku (130 mm), zaczerpnięte z późniejszych inkarnacji Royale. W rankingu większych modeli Bugatti Type 46 utrzymywał się zawsze na wysokiej pozycji, oferując imponującą elastyczność na najwyższym biegu. W czasach światowej recesji udało mu się znaleźć chłonny rynek i swoją niszę, w przeciwieństwie do niezwykle kosztownego Type 41 Royale, co skutkowało aż 400 wyprodukowanymi egzemplarzami od końca 1929 do 1936 roku. Type 46 testowany przez magazyn Motor w 1930 roku, opisany został jako naprawdę solidny i wygodny samochód, o wyjątkowym przyspieszeniu i osiągach. Oferowany na aukcji samochód to zaledwie jeden z dwóch Bugatti Type 46 odzianych w niesamowite nadwozie nazwane “Superprofilée”. Jean Bugatti mądrze wykorzystał utalentowanego projektanta Josepha Waltera do pomocy przy opracowaniu stylu, który jest do dziś synonimem marki. Superprofilée był po raz pierwszy widziany publicznie na paryskim salonie w 1932 roku. Bugatti Type 46 “Superprofilée” to prawdziwa ikona stylu, a jedyny egzemplarz znajduje się w Cité de l’Automobile we Francji. Mówi się, że kopiowanie to najszczersza forma pochlebstwa… a jej okaz właśnie podziwiacie na zdjęciach.
Czytaj dalej Bugatti Type 46 “Superprofilée” 1931 – USA

Aston Martin DB5 1965 – USA

Aston Martin DB5 został zaprezentowany światu w 1963 roku, jako ewolucja modelu DB4. Największą zmianą była czterolitrowa odmiana sześciocylindrowego silnika, który po raz pierwszy zastosowany został w Lagonda Rapide z roku 1961. Wyposażony w trzy gaźniki SU silnik produkował 282 KM i sprzężony był z czterobiegową skrzynią wyposażoną w nadbieg. Na zewnątrz znaleźć można niewiele różnic pomiędzy DB5, a finalną serią piątą DB4, jednak pod nadwoziem znalazło się wiele ulepszeń. Alternator, hamulce tarczowe, szyby termiczne, elektryczne szyby, wskaźnik ciśnienia oleju – to wyposażenie standardowe. Doskonała wydajność modelu DB5 sprawiała, że do setki rozpędzał się w nieco ponad 7 sekund, a jego maksymalna prędkość 238 km/h stawiała go w rankingu najszybszych samochodów na świecie. Być może właśnie dlatego Aston Martin DB5 wybrany został jako samochód najbardziej znanego z agentów Secret Service, Jamesa Bonda. Od debiutu w Goldfingera w 1964 roku, model Astona dowodził na całym świecie, że zasługuje na swój kultowy status. Okaz DB5 wystawiony na sprzedaż w kultowym odcieniu Silver Birch od dziesięcioleci cieszy się aktywnym użytkowaniem i opieką, o której świadczą grube tomy historii pojazdu. Aston Martin DB5 w schemacie kolorystycznym Dubonnet z szarym wnętrzem ze skóry Connolly, jako nowy sprzedany został w Sheffield w Anglii. W 1988 roku został gruntownie odrestaurowany. Pod koniec lat 90-tych, jego właściciel wymarzył sobie, aby Aston był tak samo użytkowy jak ówczesne auta i zlecił przebudowę układu napędowego, zainstalowanie bardziej nowoczesnej, w pełni zsynchronizowanej skrzyni biegów oraz klimatyzacji i wspomagania kierownicy. Do kompletu doszła dodatkowa izolacja akustyczna, centralny zamek i wiele więcej. We wrześniu 2002 roku DB5 został sprowadzony do USA. Gotowy do spełnienia swojej następnej misji, wyceniony został na 700 – 800 tysięcy dolarów, czyli 2,6 – 3 milionów złotych. Wylicytować go podczas aukcji Bonhams w Arizonie już 17 stycznia.
Czytaj dalej Aston Martin DB5 1965 – USA

Porsche 904 GTS 1964 – USA

Kiedy pod koniec 1962 roku Porsche wycofało się z kosztownego programu rozwoju bolidów Formuły 1, wszystkie siły i zasoby przerzuciło na klasę GT, ulepszając sportowe samochody cywilne. Zaczęło się od modeli 356 Abarth Carrera i 550 Spider, jednak potrzebny był powiew świeżości, nowa konstrukcja i co najmniej 100 produkcyjnych egzemplarzy. Dlatego dyrektor techniczny Porsche, dr Hans Tomala, rozpoczął od czystego arkusza papieru. Rewolucyjny Lotus Elite Colina Chapmana z nadwoziem z włókna szklanego wskazał kierunek. Możliwie niska masa była priorytetem w projekcie nowego, centralnosilnikowego, wyścigowego modelu GT, typ 904. Tomala jako bazę zastosował ramę składającą się z dwóch stalowych, łączonych krzyżowo segmentów skrzyniowych, do których przymocowano karoserię z włókna szklanego. Wyeliminował problem konstrukcji Elite łącząc bezpośrednio do konstrukcji stalowej silnik i zawieszenie, zmniejszając w ten sposób przenoszenie hałasu i wibracji na przedział pasażerski. Nadwozie zaprojektowane przez najstarszego syna Ferry Porsche, nazywanego “Butzi”, zostało wyprodukowane przez lotniczą firmę Heinkel i jest uznawane powszechnie za jeden z najbardziej eleganckich projektów Porsche. Doświadczenie firmy z Zuffenhausen zdobyte przy projektach Formuły 1 znalazło odzwierciedlenie w najnowocześniejszym zawieszeniu modelu 904. Wnękę silnika 904 pomyślano tak, aby była wystarczająco duża, żeby pomieścić nowy sześciocylindrowy silnik z Porsche 901, a także ósemkę w wersji F1. Początkowo skupiono się na sprawdzonym rozwiązaniu i do nowego GT zastosowano czterocylindrowy, dwulitrowy silnik typu 587 z modelu 356 Carrera 2. Jednostka ta w wersji drogowej produkowała 155 KM, przy czym 180 KM było osiągalne zaledwie po zmianie układu wydechowego. Pięciobiegowa skrzyna 911-stki otrzymała inną obudowę, aby dopasować ją do centralnie umieszczonego silnika. Tak stworzone dzieło rozpoczęło swoją niesamowitą karierę w marcu 1964 roku na torze Sebring. I chociaż ciężko było mu walczyć z Ferrari i jego mocą, to lekkie, zwinne, zrywne, dwulitrowe auto zaliczało kolejne sukcesy: Targa Florio, Nürburgring 1000 km, Le Mans, 12h Reims. Jego wyjątkowa wszechstronność została idealnie zaprezentowana na początku sezonu 1965, kiedy Böhringer i Wütherich w Porsche 904 zajęli drugie miejsce w Rajdzie Monte Carlo.
Czytaj dalej Porsche 904 GTS 1964 – USA

Bugatti EB110 GT 1993 – USA

40 lat od śmierci Ettore Bugatti, wspaniałą firmę obdarzoną niesamowitą spuścizną historii najlepszych samochodów wyścigowych, kupił włoski przedsiębiorca Romano Artioli, ze szczytnym celem wskrzeszenia jej świetności. Za miasto odrodzenia wybrał Modenę, miasto Ferrari, Lamborghini i Maserati. Tam właśnie zbudował nowoczesną fabrykę, z której pierwszy ukończony samochód seryjny wyjechał w 1992 roku. To pierwsze od 1950 roku Bugatti nazwane zostało EB110, nawiązując bezpośrednio do rocznicy 110-tych urodzin założyciela marki, Ettore Bugatti. W nowym Bugatii wszystko zaprojektowano rozpoczynając od czystej kartki papieru. Co więcej EB110 był pierwszym na świecie produkcyjnym samochodem, który wykorzystał konstrukcję z włókna węglowego, lekką i mocną, zaprojektowaną przez specjalistów od samolotów i kosmonautyki. Nadwozie wykonano z aluminium, aby zaoszczędzić na masie, która wyniosła zaledwie 1542 kg, co w przypadku supersamochodu z silnikiem V12 i napędem na 4 koła jest osiągnięciem samym w sobie. Dla Artioli było kluczowe, aby EB było zbudowane dokładnie tak, jak zrobiłby to Ettore, a zatem waga, właściwości jezdne i wydajność były słowami kluczowymi w całym procesie tworzenia. Bugatti EB 110 zostało zaprojektowane przez inżyniera Paolo Stanzaniego i stylistę Marcello Gandiniego, którzy byli współtwórcami najbardziej znanych samochodów świata. W to niezwykłe nadwozie upchnięto silnik z pięcioma zaworami na każdy cylinder, cztery turbosprężarki, sześciobiegową skrzynię biegów i napęd na cztery koła! Zapewniło mu to fenomenalne osiągi, wyjątkową zwrotność, doskonałą przyczepność i dobre wyważenie w każdych warunkach. 3,5-litrowy silnik V12 rozwijał moc ponad 550 koni mechanicznych, co pozwoliło osiągnąć prędkość 340 kilometrów na godzinę. Niestety cudowne EB110 zostało wprowadzone na rynek właśnie gdy trwała recesja z początku lat 90., a firma weszła w stan likwidacji już w 1994 roku. Szacuje się, że zostało zbudowanych tylko 139 egzemplarzy, a Michael Schumacher jest prawdopodobnie najbardziej znanym z właścicieli.
Czytaj dalej Bugatti EB110 GT 1993 – USA

Ferrari 250 GT Coupe Speciale Pinin Farina 1957 – USA

Ferrari 250 powstawało w latach 1953-64 i jak prawie każdy samochód z Maranello z tamtego okresu, swoje korzenie miało na torze wyścigowym. Co więcej, 250-tki były najbardziej utytułowaną serią w historii marki. Choć Enzo zawsze wolał wyścigówki, Ferrari zaczęło oferować również serie z homologacją drogową. Pomimo, że lata 50-te to już nie czasy, w których sprzedawano gotowe do karosowania nadwozia, zdarzały się wyjątki. Bogaci i wpływowi klienci dalej mieli możliwość kształtować wygląd wybranego przez siebie samochodu. Nie inaczej było z okazem Ferrari 250 GT Coupe Speciale Pinin Farina wystawionym na aukcji. GT oznaczone numerem podwozia 0751 było drugim z trzech Ferrari, które zamówiła księżniczka Lilian, druga żona króla Belgii Leopolda III. Nie było to zresztą pierwsze zamówienie belgijskich monarchów, a znaczenie królewskiej pary, jako poważnych dla Maranello klientów, wzrastało z biegiem lat. Znajomość i przyjaźń pomiędzy Il Commendatore i księżniczką Lilian przypieczętowała także jej pomoc, kiedy to Pirelli bezceremonialnie ogłosiło, że nie będzie już dostarczało opon zespołowi Ferrari. Enzo Ferrari, wspomniał o przykrym incydencie księżniczce, a ta szybko dogadała się z belgijską firmą oponiarską Englebert, która jeszcze tego samego wieczoru rozpoczęła wysyłanie świeżej dostawy do Maranello. Na początku września 1957 podwozia typu 508 C dotarły do warsztatu Pinina Fariny, a konstruktor nadwozi wkrótce opracował charakterystyczne linie, które zapowiadały zbliżające się seryjne coupe od Pinin Farina. Ferrari wyposażone zostało w przednie lampy z wyścigowego 250 GT Tour de France, a przednie błotniki przyciągały uwagę dzięki dużym wlotom powietrza, wykończonym chromowanymi żaluzjami, przypominającymi te z California Spider.
Czytaj dalej Ferrari 250 GT Coupe Speciale Pinin Farina 1957 – USA