Toyota Supra Turbo Mk3 1989 – SPRZEDANA

Trzy litry pojemności i turbosprężarka. To działa na wyobraźnię, szczęśliwie nie tylko sąsiadów, zagadujących „ile to paly”, gdy wyprowadzasz ją z garażu. Toyota Supra Turbo Mk3 to dziecko starej, dobrej, japońskiej szkoły tworzenia sportowych samochodów. Ma tylny napęd, manualną skrzynię biegów, dach typu targa, sylwetkę klina, chowane reflektory. Wystarczająco dużo fajnych elementów, by obdzielić kilka samochodów, a co dopiero jeden! Ten egzemplarz ma niewysoki przebieg, ładnie prezentującą się karoserię i niezły stan mechaniczny. Nie znaczy to, że jest idealna, lecz sprzedający szczegółowo opisuje jej wszelkie mankamenty. Oferta wygląda uczciwie i z pewnością warto doprowadzić ją do perfekcji, a odwdzięczać się będzie jeszcze przez długie lata.

Toyota Supra Turbo Mk3
Rocznik: 1989
Przebieg: 177200 km
Pojemność: 2954 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 235 KM

Wyposażenie:
– elektryczne szyby,lusterka
– klimatyzacja
– elektryczna regulacja boczków fotela kierowcy oraz podparcia odcinka lędźwiowego kręgosłupa
– spryskiwacze reflektorów
– tempomat
– regulacja kierownicy w dwóch płaszczyznach
– podgrzewana tylna szyba
– wspomaganie kierownicy
– światła przeciwmgielne przód/tył
– elektrycznie wysuwana antena
– centralny zamek

Sprzedam Toyotę Suprę mk3. Niechętnie, ale są pewne powody których nie mam zamiaru opisywać, gdyż zapewne jest to ostatnia rzecz, która potencjalnego nabywce interesuje… choć jednym z nich jest każdorazowe, czasami nawet codzienne, wypytywanie „somsiadów”, których mam okazje spotykać w momencie wyprowadzania z garażu o spalanie tegoż samochodu.
– Witam somsiedzie, piękny samochód, właśnie z kolegami rozmawiamy sobie… powidz ile to paly?
– Ooo panowie wyobraźcie sobie sytuację, gdy podjeżdżam pod dystrybutor, wkładam pistolet i paliwo leci, leci, leci i w końcu strzał! Pistolet odbija! Na liczydle wybija 50 litrów, więc wychodzi na to, że 50 litrów od ostatniego tankowania, czyli tyle ile wlałem ostatnio. Na początku też byłem w szoku, ale przywykłem.
– Ale somsiad nie mierzył spalania, przecież to 3 litry i ooo turbo!
– Nie, nie mierzyłem, bo nie mam takiej długiej linijki, a w ogóle to nie jest samochód do codziennego użytku.
– Kurła to ja miałem kiedyś dwa litry w swoim i paliło 12 w mieście, musiałem założyć gaz, będziesz zakładał może gaz do tego?
– Nie.
– Ale dlaczego, będzie taniej.
… i rozmowa „klei” się na ogół dalej za każdym razem będąc sequelem poprzedniej.

Gdyby jednak kogoś interesowało spalanie to na trasie około 10 litrów / 100 km, a w mieście między 14 a 17, w zależności czy jesteśmy szybcy i wściekli, czy traktujemy ulice jak bulwar w Saint-Tropez.

Nie ma róży bez kolców, Toyota nie jest w stanie idealnym, ale jest to dobra baza do dalszego dopieszczania.
Wymienię wszystko, co jest do zrobienia:
– wymiana szyby przedniej (przez to brak przeglądu),
– ogniska korozji pojawiające się na nadwoziu w miejscach typowych dla mk3. Nie są to dziury ani wielkie purchle z których się sypie rdza,
– zużyta (delikatnie powiedziane) skórzana tapicerka na fotelach. Kanapa znając umiejętności fachmanów od autodetailingu być może do odświeżenia,
– brak plastiku wokół rygla blokowania drzwi po stronie pasażera,
– ułamany „dzyndzel” na przycisku do zamykania szyby kierowcy (trzeba używać paznokcia),
– wyciek spod uszczelek pokryw zaworów,
– uszczelniacz przedni wału korbowego,
– wymiana kabli (posiadam niebieskie NGK, lecz wypadałoby to zrobić po wymianie uszczelek pod pokrywami zaworów),
– uszczelka w kolektorze wydechowym (przy dodawaniu gazu „popierduje”, czuć spaliny),
– uszczelnienie dyferencjału z powodu wycieku (mam dwa uszczelniacze półosi),
– wymiana podpory wału (część posiadam),
– wymiana szczęk hamulcowych. Ręczny trzyma samochód, ale już na przeglądzie będzie za słaby,
– przednie opony do wymiany,
– zimne luty w panelu sterowania temperaturą nawiewu i zimą brak ogrzewania,
– sezonowe lub w zależności od humoru problemy z równą pracą silnika zaraz po rozruchu przez pierwsze kilkadziesiąt sekund występujące głównie gdy silnik jest już rozgrzany. Jak na razie w tym roku problem ten pojawił się dwukrotnie. Po wspomnianych kilkudziesięciu sekundach silnik pracuje już normalnie,
– inne drobne wizualne niedoskonałości wynikające z wieku, których na zdjęciach nie widać, a można je dostrzec po dokładniejszych oględzinach.

Cena samochodu obejmuje następujące części: kable NGK, podporę wału firmy EDS, uszczelkę targi z przodu z ASO nr części 63251-14061, rozrząd z pompą wody Aisin, filtr paliwa, kopułka YEC, olej do wspomagania Motul Dexron III, olej do dyferencjału Motul PA90, uszczelniacze półosi Corteco, zapasowy filtr powietrza MANN.

Do tej pory w samochodzie zrobiłem/wymieniłem:
– poddane renowacji oryginalne felgi z polerowaniem rantu i frontu w firmie Superfelgi.pl (1500 zł),
– wymiana opon tylnych na Vredestein Ultrac Cento 225/50/16,
– tarcze hamulcowe tył TRW z klockami EBC Red Stuff,
– przód klocki hamulcowe EBC Red Stuff,
– przewody hamulcowe w stalowym oplocie Hel przód i tył,
– amortyzatory z przodu i z tyłu firmy Sachs wraz z górnymi mocowaniami z ASO,
– sworznie dolnych wahaczy z ASO,
– świece Beru X-Titan,
– wkład filtra powietrza K&N,
– rezystor (opornik) dmuchawy z ASO odpowiedzialny m.in. za pierwszy bieg prędkości nawiewu,
– obszyta kierownica, mieszek hamulca ręcznego i podłokietnik
– amortyzatory, sworznie dolnych wahaczy i górne mocowania amortyzatorów zostały wymienione w ASO Toyoty.
Silnik zalewany olejem Liqui Moly Race Tech 10w60.

Samochodem nie jeździłem zimą podczas opadów śniegu lub po mokrej/wilgotnej nawierzchni. Unikałem również jazdy podczas deszczu, choć dwa razy się zdarzyło, że stała na dworze podczas deszczu. Opisuję to jakby to był muzealny eksponat, ale mimo to po co kusić rudą, która jeszcze nie jest tak zainteresowania samochodem. Klimatyzacja działa i w upalne dni nie ma jakichkolwiek problemów z utrzymaniem niskiej temperatury we wnętrzu.

Przebieg wynosi 177200 kilometrów. Do tej pory zrobiłem nią bez żadnych problemów około 4000 kilometrów, które mimo świszczących uszczelek powodujących niemiłosierny hałas dały mi niesamowita radość z jazdy. Z wyposażenia samochodu działa wszystko, jedyną niewiadomą jest antena, gdyż nie posiadam radia. Jestem pierwszym właścicielem w Polsce, a Suprę kupiłem od znanej firmy z Wrocławia i według zapewnień sprzedającego jest bezwypadkowa.

Supra pochodzi z Niemiec, gdzie została kupiona od drugiego właściciela mechanika, gdzie dość długo stała (przez to przednie opony są do wymiany, powyżej 120 km/h zaczynają mocno bić, tylne zostały wymienione). Posiadam jeszcze wszelkie kwity, paragony, wydruki z serwisu z czasów pierwszego właściciela. Dla osób doskonale znających ten model Toyoty z niesfornym silnikiem 7M-GTE i temat uszczelki pod głowicą, była wymieniana w 2001 roku w serwisie za sumę ponad 2000 marek. Na pokładzie pancerna, manualna skrzynia biegów R154.

Jak widać nie mam nic do ukrycia. Uwielbiam japońską motoryzacje z tamtych lat. Podczas kupna miałem świadomość tego co trapi ten model Toyoty, także nie był to zakup na zasadzie „ooo ma podnoszone światła i 3 litry w turbo, biorę”. W rodzinie kilkanaście lat temu przewinęły się trzy Supry i od tamtego czasu bardzo podobał mi się ten model. Chcę sprzedać komuś, kto poszukuje może nie super idealnego samochodu, ale samochodu który nie jest zmęczony i pochodzi z pewnego źródła, który stanowi dobrą bazę do dalszego dopieszczania i odbudowy. Ja niestety w najbliższej przyszłości nie będę w stanie tego zrobić.

Ubezpieczenie OC opłacone z góry na cały rok, ważne do 17 lipca 2019 roku.

Samochód bez przeglądu z uwagi na pękniętą szybę, brak „mocniejszego” ręcznego i mokrego od spodu silnika z uwagi na wyciek spod pokryw zaworów. Znajomości na OSKP nie posiadam. Poza zdjęciami zamieszczam dwa filmy amatorsko prezentujące samochód. Nie jest to Top Gear, ale myślę, że to dobre uzupełnienie zdjęć. Pierwszy film kręcony parę minut po uruchomieniu silnika z włączoną klimatyzacją.

Samochód poza MYCIEM detailingowym w sierpniu 2017 roku wraz z nałożeniem wosku do dziś nie przechodził zabiegów korekty lakieru ani nakładania drogich powłok ceramicznych. Myty na myjni ręcznej.
Istnieje możliwość spotkania się na Poznańskich Klasykach Nocą pod warunkiem, że nie będzie padać, choć oglądanie samochodu po zmroku nie jest zdroworozsądkowym podejściem.

VIN: JT1LBMA7000135293
Zdjęcia mankamentów: https://drive.google.com/drive/folders/1y9QMuHZGeKkaQn_U0OGkAuI5Lh341DMO