Chevrolet Impala został wprowadzony na rynek jako sportowy wariant coupé (i kabriolet) linii Bel Air w 1958 roku. Model pełny był krzywizn i barokowych ozdób i doskonale obrazuje styl najbogatszej amerykańskiej motoryzacji końca lat 50. Ten egzemplarz jest szczególnie imponujący nie tylko z racji stanu zachowania, ale również konfiguracji. Wyposażony jest w tzw. Continental kit, czyli koło zapasowe montowane w pięknej, ozdobnej obudowie pionowo, przed tylnym zderzakiem. W gamie silników największy najmocniejszy był wówczas big block Special Turbo-Thrust 348 V8, choć tu odnajdziemy jeszcze potężniejszą jednostkę o pojemności 454 cali sześciennych. Co ciekawe, jedną z opcji tego samochodu było zawieszenie pneumatyczne, choć oczywiście nie takie, w jaki wyposażony jest obecnie ten wóz. Mamy tu air ride z możliwością indywidualnego podnoszenia każdego z kół. Oryginalne jest za to połączenie kolorystyczne tego wspaniałego egzemplarza – Clay Coral (932).
Chevrolet Bel Air Impala Sport Coupe
Rocznik: 1958
Przebieg: 119600 mi
Pojemność: 7447 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 360 KM
Lowrider zbudowany na jednym z najbardziej poszukiwanych modeli Chevroleta z lat 50. Legenda.
W skrócie:
Silnik Big Block 454cui (7.447 litra)
Automatyczna skrzynia TH400
Rozbudowany system airride
Koła 17” Barzetta America
Wspomaganie kierownicy
Wspomaganie hamulców
Continental Kit (z wersji do tego modelu wartość zakupu tego kitu w USA to około 4500$)
7.4 litra naprawdę daje radę
I ta kolorystyka Impala w kolorze Clay Coral z białym dachem.
Niebieskie, fabryczne szyby dodają mega klimatu!
Impala jest wyposażona w rozbudowany system airride, który pozwala na przeróżne ustawienia. Ułatwieniem dla zabawy jest fakt, że każde koło jest sterowane osobno!
Można też ustawiać osobno przód i tył, zsynchronizować wszystkie koła lub bawić się wybraną stroną przód i tył razem!
Ilość ustawień jest w zasadzie ograniczona tylko wyobraźnią. Pilot mega czytelny i intuicyjny.
Przyzwoite systemy mają to do siebie, że jazda jest naprawdę w miarę amortyzowana (choć twardziej niż w standardowej Impali z 1958 roku). Niemniej jednak po chwili testowania i doboru wysokości samochód płynie i jest mega wygodny. W ustawieniu pancake, kiedy leży na ziemi, robi nieboskie wrażenie.
Fantastyczny klimat bez rezygnacji z płynącego tapczanu (jeśli nie leży).
Impala została sprzedana jako nowa w Szwecji. W 2008 roku została rozebrana i oczyszczona do gołej blachy oraz odbudowana bez oszczędności. Lakier został położony w komorze lakierniczej i do dziś poza oznakami upływu czasu (co naturalne) wygląda wspaniale. Ma jeden malutki odprysk lakieru w łatwym do naprawy miejscu. Wielkości 10 groszówki.
Zespół napędowy pracuje jak lokomotywa z przepięknym dźwiękiem. Impala jest po serwisie olejowym i została profesjonalnie wyregulowana (gaźnik oraz zapłon).
Jakość, jakość i jakość. Powtarzamy to do znudzenia, ale tylko takie samochody warto kupować i w takie inwestować, tak pieniądze, jak i czas. Życie jest za krótkie na nudne i słabe auta.
































































































