Archiwa tagu: więcej niż 100 tys.

Lancia Delta S4 Stradale 1988 – Francja

Lancia to niestety zapomniana już marka, choć od połowy lat 60-tych aż do początku lat 90-tych ubiegłego stulecia była czołową siłą w świecie rajdów, zdobywając między 1972 a 1992 rokiem aż 11 tytułów mistrzowskich. Dzięki modelom takim jak Fulvia HF, Stratos, 037 czy rodzina Delty: S4 i HF Integrale, marka już na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Lancia Delta S4 stworzona została jak wszystkie wyżej wymienione, jako wymóg homologacyjny do startu w rajdowych Mistrzostwach Świata. Była odpowiedzią na czteronapędowe Audi, które wówczas święciło tryumfy. Choć drogowa Delta była konwencjonalnym pięciomiejscowym hatchbackiem z napędem na przednie koła, to dwumiejscowa Delta S4 posiadała silnik tam, gdzie byliby pasażerowie z tyłu. Pod lekką, kompozytową karoserią wyczynowej Delty skrywało się podwozie i rama przestrzenna (podobnie jak w Lancii 037) oraz całkowicie regulowane, niezależne zawieszenie. Skrzynia biegów w rajdówce napędzała wszystkie cztery koła za pośrednictwem środkowego i tylnego mechanizmu różnicowego, podczas gdy zaprojektowany przez Abartha silnik o pojemności 1759 cm³ z 16 zaworami wykorzystywał zarówno sprężarkę, jak i turbodoładowanie, aby zmniejszyć skutki “turbodziury”. Dziś na aukcji możemy zobaczyć używaną tylko przez 13 miesięcy, Lancię Delta S4 Stradale, czyli drogową wersję tego wyczynowego samochodu. Zdaniem ekspertów przetrwało ich do dzisiaj mniej niż 80 sztuk, a okaz który przejechał zaledwie 3300 kilometrów to niezwykle rzadka i bardzo pożądana okazja. Lancia z włoską dokumentacją, oryginalną instrukcją, Libretto i książką serwisową wyceniona została na 550 – 650 tysięcy euro, czyli 2,3 – 2,8 miliona złotych, a licytowana będzie w Paryżu już 6 lutego.
Czytaj dalej Lancia Delta S4 Stradale 1988 – Francja

Porsche 912 1966 – 235000 PLN – Warszawa

W 1965 roku, po zakończeniu produkcji Porsche 356, niemiecki producent wprowadził na rynek tańszą alternatywę samochodu sportowego niż flagowe, sześciocylindrowe Porsche 911, o cenie zbliżonej do opuszczającego rynek poprzednika. Było to Porsche 912. Wyposażony w silnik zbliżony do tego używanego w 356SC i dysponujący mocą 90 koni mechanicznych, ten model zyskał bardzo szybko sukces, sprzedając się lepiej niż jego większy brat 911. Całościowa produkcja Porsche 912 do jej zakończenia w 1969 roku reprezentowała ponad 32000 sztuk. Najbardziej dziś cenione egzemplarze Porsche 912 to te z dwóch pierwszych lat produkcji, wyróżniające się krótszym rozstawem osi. Właśnie taki, pięknie odrestaurowany egzemplarz oferuje Stacja Klasyki.
Czytaj dalej Porsche 912 1966 – 235000 PLN – Warszawa

DeSoto Firedome 1955 – 177000 PLN – Poznań

DeSoto to nieco zapomniana już dziś marka, pochodząca z koncernu Chryslera i obecna na rynku w latach 1928-61. Choć były to wozy popularne i stosunkowo niedrogie, stylizowano je nowocześnie, często wykorzystując najnowsze zdobycze aerodynamiki. DeSoto Firedome i rok 1955 to nowy styl zwany “Forward Look” – czyli “wygląd przyszłości”, dzięki któremu samochody stały się niższe, szersze, dłuższe, uzyskały zaczątki tylnych płetw, dwukolorowe malowanie i panoramiczne przednie szyby. Właściciel tego egzemplarza jeszcze bardziej wybiegł w przyszłość w trakcie renowacji. Pneumatyczne zawieszenie, tapicerka – to już kompletne szaleństwo. Wyszyta na zagłówkach nazwa “Hemi” kojarzyć się będzie najczęściej zapewne z o wiele młodszymi Chryslerami, jednak taki właśnie silnik pracuje tu od nowości. To V8 z półkulistymi komorami spalania, dzięki którym samochód wyróżniał się dynamiką na tle konkurencji. Ten egzemplarz dodatkowo wyposażony jest w automatyczną skrzynię PowerFlite, obsługiwaną przez dźwignię mocowaną w desce rozdzielczej, a nie na kolumnie kierownicy.
Czytaj dalej DeSoto Firedome 1955 – 177000 PLN – Poznań

Bitter SC 1984 – 129000 PLN netto – Poznań

W latach 60-tych, 70-tych i 80-tych samochody egzotyczne były inne niż dziś. Drapieżną sylwetką potrafiły poruszyć tłumy, niestety nieodłączną ceną za zainteresowanie gawiedzi, były odwieczne problemy techniczne. Lamborghini, Ferrari, Maserati czy De Tomaso – to wszytko były piękne auta, ale nie można było na nich polegać tak, jak chociażby na dzisiejszych supersamochodach. Były po prostu niedoskonałe, awaryjne i albo to akceptowałeś – albo musiałeś kupić bardziej zwyczajne auto. Połączyć te dwa światy – egzotycznej stylistyki i solidnej mechaniki – postanowił niemiecki kierowca wyścigowy i konstruktor, Erich Bitter. Pierwszym jego samochodem był Bitter CD (z lat 1973-79), łączący smukłą, sportową sylwetkę z mechaniką Opla Diplomata. Auto prezentowało się jak włoski egzotyk, lecz pod maską miało sprawdzone V8 i nadawało się do codziennej jazdy. Gdy produkcja wyjściowego modelu zbliżała się ku końcowi, zaprezentowano jego następcę, korzystając z mechaniki nowo zaprezentowanego Opla Senatora. W ten sposób po raz drugi zespolono włoskie zamiłowanie do piękna ze sprawdzoną technologią. Bitter SC to luksusowy samochód klasy GT zbudowany w wersji w zaledwie 462 sztukach pomiędzy 1981 a 1989 rokiem. Projekt jego karoserii powstał na desce kreślarskiej słynnego Giovanniego Michelotti’ego i jak okazało się, był to ostatni projekt tego wybitnego stylisty. Wnętrze to ekskluzywna skóra firmy SALT z Turynu, odpowiedzialnej również za wnętrza Maserati z tego czasu. Sama technika, w tym sześciocylindrowy silnik, skrzynia biegów, zawieszenie i hamulce wywodziły się z Opla Senatora, co zapewniło wysoką niezawodność. Ten egzemplarz sprowadzony został na początku 2018 roku z Kanady, jest rok po zakończonej renowacji.
Czytaj dalej Bitter SC 1984 – 129000 PLN netto – Poznań

Fiat 130 Coupe 1974 – 130000 PLN – Poznań

Fiat już nigdy później nie był tak luksusowy. Kosztował trzykrotnie więcej niż model 132, a jego wyjątkowość dostrzec dziś możemy w wielu aspektach. Zaprojektowany w renomowanym studio Pininfarina Fiat 130 Coupe to następca modelu Dino. Debiutował w 1971 roku, w dwa lata po wersji sedan, i był od niego stylistycznie o wiele odważniejszy, niezwykle awangardowy. To bodaj pierwszy samochód, w którego sylwetce możemy odnaleźć tyle linii prostych, co zresztą wyznaczyło stylistyczne trendy na całą dekadę. Pod maską – jak u poprzednika – doskonałe V6, o brzmieniu tak rasowym, że wydobywać może się jedynie z włoskiej duszy. Wnętrze – szczególnie w naszym egzemplarzu – niezwykle odważne, pomarańczowe, z doskonale miękkim welurem, niepowtarzalnym zapachem i drewnem, które zupełnie nie przypomina nadchodzącej już powoli ery cieniutkich fornirów. Technicznie – niezależne zawieszenie wszystkich kół, przy każdym hamulce tarczowe, trzystopniowa skrzynia automatyczna. Jego popularność zniszczył kryzys naftowy, co zresztą nie powinno dziwić, on nie tylko był drogi w zakupie, lecz naprawdę lubił wypić. Do jesieni 1977 roku powstało w sumie 4491 sztuk. Ta jest wyjątkowo pięknie zachowana.
Czytaj dalej Fiat 130 Coupe 1974 – 130000 PLN – Poznań

BMW M3 Coupe E36 1994 – 129000 PLN netto – Poznań

Są samochody tworzone do celów niskich, do przemieszczania się z punktu A do punktu B, w mniejszym lub większym komforcie, z mniejszą lub większą grupą osób, tańsze i droższe, trwalsze lub badziewne. Po prostu – przedmioty użytkowe. Są również takie, które tworzono z myślą o czymś więcej. Z myślą, by robić to w wyjątkowy sposób, z myślą o przyjemności płynącej z szybkiej jazdy, wywodzące się ze świata motorsportu, sprawiające, że w żyłach szybciej płynie krew. Takie było zawsze BMW M3. Nieodłącznie związane ze światem sportu, pozwalało dostarczyć wyjątkowej przyjemności nie tylko na torze wyścigowym, ale i na zwykłych drogach. BMW M3 Coupe E36 debiutowało latem 1992 roku, po raz pierwszy zostało wyposażone w silnik sześciocylindrowy. Było surowe, tylnonapędowe, wysokoobrotowe, początkowo oferowane wyłącznie z manualna skrzynią, nie miało nawet kontroli trakcji. Czyste 286-konne szaleństwo w lekkim nadwoziu, z wolnossącym silnikiem uzyskującym 95 KM z każdego litra, co było wówczas jednym z najlepszych wyników na świecie. Jeżeli takie auto zdołało przetrwać ćwierć wieku w jednych rękach w nienaruszonym stanie, z wciąż oryginalną i pięknie utrzymaną powłoką lakierniczą, zawsze obdarzone odpowiednią troską techniczną, możemy mieć pewność, że mówimy o egzemplarzu o statusie kolekcjonerskim.
Czytaj dalej BMW M3 Coupe E36 1994 – 129000 PLN netto – Poznań

Lancia Stratos HF Stradale 1976 – Francja

Lancia Stratos to legenda rajdów, stworzona na potrzeby homologacji, będąca jednym z najbardziej znaczących projektów w historii marki. Stratos miał swoje początki na desce kreślarskiej Marcello Gandiniego. Samochód początkowo wyposażony w silnik pochodzący z modelu Fulvia, po raz pierwszy pokazany został na stoisku Carrozzeria Bertone podczas Turyn Motor Show w 1970 roku. Kultowa Lancia w 1972 roku otrzymała jednostkę napędową V6 z Ferrari Dino. Jak przystało na samochód zaprojektowany z myślą o rajdach wszystkich typów, Stratos był wyposażony w całkowicie regulowane, niezależne zawieszenie, a także hamulce tarczowe na obu osiach. Po początkowym sukcesie w Targa Florio w 1974 roku, Stratos zdominował międzynarodowe rajdy i zdobył dla Lancii Rajdowe Mistrzostwa Świata w 1975 i 1976 roku. Pomimo typowo rajdowych korzeni, Lancia Stratos HF Stradale jest zaskakująco użyteczna na drodze. Widoczność do przodu jest doskonała, jest dużo miejsca na łokcie i zaskakująco duża przestrzeń bagażowa z tyłu. Z około 500 samochodów wymaganych do homologacji, duża część nie została sprzedana z powodu braku popytu. Dopiero po osiągnięciu statusu kultowego auta rajdowego, jego ceny wzrosły. Lancia Stratos HF Stradale wystawiona na aukcji, wykończona w kolorze niebieskim z żółtymi siedzeniami i pomalowanymi na złoto kołami, została dostarczona jako nowa w 1976 roku doktorowi Rudolfowi Wiespointnerowi z Austrii, który zatrzymał samochód przez 23 lata. Obecny, trzeci właściciel zakupił auto w 2012 roku i przeprowadził jego renowację. Lakier jest bardzo dobrej jakości, samochód zachowuje oryginalny silnik i skrzynię biegów, a przedaukcyjna wycena sięga kwoty 400 – 500 tysięcy euro, czyli 1,7 – 2,1 miliona złotych. Samochód licytowany będzie w Grand Palais w Paryżu już 6 lutego.
Czytaj dalej Lancia Stratos HF Stradale 1976 – Francja

Ferrari 275 GTB 1965 – Francja

Dziś zabiorę Was w podróż do 1966 roku. Wyobraźcie sobie Tor Monza w kwietniu, środek dnia, godzina 13:00, właśnie zaczyna się 1000 km wyścig w ulewnym deszczu. W pierwszym rzędzie bok w bok stoją Ferrari 330 P3 i Ford GT40, następnie Dino 206 S i Porsche 906, a na samochodach widnieją nazwiska takich sław jak: Bandini, Scarfiotti, Attwood, Surtees, Parkes czy Revson. W stawce nie zabrakło także Ferrari 275 LM, GTO 1964, Shelby Cobra, Alfa Romeo TZ, Abartha, Alpine czy Bizzarrini. W dwóch trzecich stawki z numerem 16 startuje Ferrari 275 GTB prowadzone przez Siegfrieda Zwimpfera i Hansa Illerta. Pod koniec wyczerpującego 6-godzinnego wyścigu w ulewnym deszczu, Ferrari Surteesa i Parkesa triumfowało nad siedmioma Fordami GT40. To był wspaniały dzień dla włoskiej marki, ponieważ Ferrari Zwimpfera i Illerta również zajęło pierwszą pozycję w 3-litrowej klasie GT. Niezwykłe Ferrari 275 GTB, wystawione na sprzedaż, dostarczone zostało do Siegfrieda Zwimpfera w kwietniu 1965 roku. Nie było jednak w pełni seryjne, ponieważ wyposażone zostało w specjalne opcje: koła Standard Borrani oraz sześć gaźników. Polakierowany na czerwono, wyposażony w beżową tapicerkę ze skóry Connolly, był siedemdziesiątym dziewiątym wyprodukowanym 275 GTB. Siegfried Zwimpfer korzystał z samochodu do października 1967 roku, biorąc udział w siedmiu wyścigach w 1965 roku, aż szesnastu w 1966 roku i trzynastu w roku 1967. W marcu ’67 startował w rajdzie Lyon-Charbonnières-Stuttgart Solitude, w którym Ferrari zostało uszkodzone. Po naprawie w październiku sprzedał samochód dealerowi Ferrari, Mercedesa i Maserati w Zug w Szwajcarii. Wiele lat później, w 1994 roku, kolejny szwajcarski właściciel sprzedał samochód Gregorowi Wolfowi, który zaprezentował 275 GTB podczas wyścigu Formuły 1 na torze Nürburgring w 1999 roku. 14 lutego 2000 roku Ferrari zostało zakupione przez obecnego właściciela, który jako utalentowany kierowca planował cieszyć się swoją emeryturą, biorąc udział w 275 GTB w różnych wydarzeniach historycznych. W końcu jednak postanowił nie ryzykować uszkodzenia samochodu o tak ważnej historii. Poświęcił dwadzieścia lat na zebranie ogromnej ilości dokumentacji na temat przeszłości Ferrari, kolekcjonując cenne przedmioty pozwalające nam dziś szczegółowo prześledzić życie samochodu. Obecnie ten niezwykły samochód prezentuje się zjawiskowo w barwach z rajdu Lyon-Charbonnières. Z dokumentacją i historycznym podsumowaniem Marcela Massini, samochód wyceniony został na 2 – 3 miliony euro, czyli około 8,4 – 12,7 miliona złotych, a licytowany będzie podczas targów Rétromobile 2020 w Paryżu.
Czytaj dalej Ferrari 275 GTB 1965 – Francja

Porsche 928S 1987 – 109280 PLN – Poznań

928 stanowiło prawdziwą rewolucję w ofercie legendarnej niemieckiej marki. Z silnikiem umieszczonym z przodu i skrzynią biegów przy tylnej osi gwarantowało idealny rozkład mas, rzecz w klasycznych 356 i 911 nie do pomyślenia. Rasowe V8 pod maską, niebanalna stylistyka i świetne drogowe maniery z miejsca podbiły serca dziennikarzy, co przyczyniło się do nadania mu tytułu samochodu roku 1978. To jedyny w historii raz, kiedy tytuł ten trafił do tak elitarnego, sportowego samochodu. Porsche 928S ukazało się w roku 1980, w trzy lata po debiucie pierwszej wersji modelu. Litera “S” oznaczała tu powiększenie pojemności z 4,5 do 4,7 l i podniesienie mocy początkowo z 240 KM do 300 KM, a w kolejnych latach do 310 KM. To wóz, który może podbić serca na wiele sposobów. Wysoki komfort, piękne brzmienie, oryginalny wygląd i zawsze satysfakcjonujące osiągi. To samochód wręcz stworzony do połykania kilometrów, więc nie ma się co dziwić, że w początkowych latach ten egzemplarz robił po 50 tysięcy kilometrów rocznie. Samochód w ostatnim czasie przeszedł szereg prac renowacyjnych, by mógł cieszyć jak za dawnych lat. Jest w cenionej, europejskiej specyfikacji, w klasycznym zestawieniu srebrnego lakieru z czarnym, skórzanym wnętrzem.
Czytaj dalej Porsche 928S 1987 – 109280 PLN – Poznań

Mercedes 190 SL W121 1959 – 688000 netto PLN – Poznań

Mały sportowy roadster Mercedes 190 SL W121 to jeden z najpopularniejszych wyborów wśród kolekcjonerów samochodów zabytkowych. Jego stylistyka czaruje, a podobieństwo do większego brata 300 SL jest uderzające. Ceny stale rosną, lecz warunkiem jest perfekcyjna odbudowa samochodu. Wiele takich wykonuje się w Polsce, a doskonały przykład mamy w ogłoszeniu. Ten egzemplarz jest absolutnie zjawiskowy. W przepięknym kolorze kości słoniowej i czerwonej tapicerce wyjechał już z fabryki, a po latach odbudowany został z jakością i dokładnością oraz z użyciem materiałów jakościowo przewyższających te, które zastosowane zostały niegdyś przez Mercedesa. Przykład to winylowa tapicerka, zastąpiona o wiele przyjemniejszą w dotyku skórą.
Czytaj dalej Mercedes 190 SL W121 1959 – 688000 netto PLN – Poznań