Archiwa tagu: lata 50-te

IFA F9 1954 – 49500 PLN – Mykanów

IFA F9 to wyrób wschodnioniemieckiej fabryki Automobilwerk Eisenach, znany pod wewnętrzną nazwą EMW 309-1. Był to następca modelu F8, dzielący z nim przedni napęd i z przodu umieszczony silnik, lecz ze znacznie nowocześniejszym, aerodynamicznym nadwoziem. W zachodniej części Niemiec miał on swojego krewniaka w postaci DKW F89 (znanego również jako DKW Meisterklasse), produkowanego jednak z mniejszym silnikiem. Zamiast 2-cylindrowej jednostki, IFA posiadała również dwusuwowy, lecz 3-cylindrowy silnik (generujący po 1953 roku 30 koni mechanicznych), połączony z 4-stopniową skrzynią biegów. Późne modele (z lat 1953-56) wyróżniały się również szybami – przednią, która nie była już dzielona na dwie części i tylną panoramiczną. Modelu F9 wyprodukowano w sumie 40663 sztuk, lecz egzemplarz tak skrupulatnie odrestaurowany, jak ten w ogłoszeniu, to dziś już rzadkość.
Czytaj dalej IFA F9 1954 – 49500 PLN – Mykanów

Pilgrim Bulldog 1982 – 81000 PLN – Łódź

Pilgrim Bulldog to pojazd budowany w Wielkiej Brytanii w latach 80-tych i 90-tych, który stylem nawiązywał do klasycznych brytyjskich roadsterów, jak MG czy Morgan. Podobnie jak wiele innych brytyjskich konstrukcji z tego okresu, oferowany był jako „kit car”, czyli zestaw części do samodzielnego złożenia, z wykorzystaniem elementów zawieszenia, silników czy zawieszenia pochodzących z popularnych, wielkoseryjnych konstrukcji. Pilgrim początkowo bazował na Morrisie Marina, a później, od 1987 roku, na Fordzie Cortina/Taunus. Oparty był na kratowej ramie, będącej dziełem producenta, czyli Pilgrim Cars of Henfield w Sussex. Zbudowano ich około 2200 sztuk. Wiele z nich w dokumentach widnieje jako starsze konstrukcje, co zazwyczaj związanej jest z wykorzystaniem dokumentów dawcy. Tak zapewne jest również w wypadku tego egzemplarza.
Czytaj dalej Pilgrim Bulldog 1982 – 81000 PLN – Łódź

Panhard PL 17 Tigre 1959 – 115000 PLN – Boguchwała

Panhard et Levassor to firma będąca jednym z pionierów motoryzacji, której historia sięga 1887 roku. W tym modelu nawiązanie do pierwotnej nazwy firmy skryte jest w skrócie „PL 17”, siedemnaście z kolei to suma cyfr 5, 6 i 6 – moc 5 koni fiskalnych, miejsce dla sześciu pasażerów i obiecane spalanie w postaci 6 l na 100 kilometrów. Ta niewielka limuzyna była oferowana w latach 1959-65 jako następca modelu Dyna Z. Rozwiązania techniczne były pokrewne, lecz czterodrzwiowe nadwozie bardziej aerodynamiczne, nawiązujące do mody „streamline”. Wersja Tigre to ta mocniejsza z dwóch dostępnych, generująca 50 KM z niewielkiego, 0,8 l dwucylindrowego silnika w układzie bokser, chłodzonego powietrzem. Ten układ znany jest również z Citroena 2CV, hitu firmy, która wkrótce przejęła kontrolę nad marką Panhard i zakończyła jej istnienie. Urok tego samochodu jest niepodważalny, a stan odrestaurowanego egzemplarza pierwszorzędny. Auto z pewnością wyróżnia się na zdominowanym przez niemieckie marki rynku klasyków w Polsce.
Czytaj dalej Panhard PL 17 Tigre 1959 – 115000 PLN – Boguchwała

Ferrari 340 MM Spider 1953 – Monako

Można śmiało powiedzieć, że każdy samochód ze znaczkiem Ferrari jest wyjątkowy, bez względu na to, czy jest to samochód drogowy, czy też rzadkie wyścigowe dzieło sztuki zarezerwowane dla nielicznych szczęśliwców. Legenda Ferrari jest tak głęboko zakorzeniona w psychice entuzjastów motoryzacji, że brykający konik ma specjalną szufladkę w ich głowach, z którą trudno konkurować którejkolwiek z marek. Co wyróżnia okaz wystawiony na aukcji poza wspaniałą historią i tym, że jest jednym z 4 egzemplarzy, które przetrwały do dziś w niezwykłym, odkrytym nadwoziu Vignale? To niezwykle wczesny przykład błyskotliwości młodego inżyniera Ferrari o nazwisku Aurelio Lampredi. Ten uczeń Gioacchino Colombo stworzył długi blok V12, który zadziwił Enzo swoją niezawodnością i wytrzymałością, szczycąc się niesamowitą mocą 300 koni mechanicznych, co jak na samochód z początku lat pięćdziesiątych jest nie lada wyczynem. Mercedes-Benz 300 SL, który debiutował niedługo po 340 MM, dysponował mocą ledwie 222 KM. Ferrari 340 MM pomógł też niemal identyczny krewniak, który wygrał Mille Miglia w 1953 roku. Numer 0350AM, prezentowany na aukcji, był ostatnim 340 MM, który zjechał z linii produkcyjnej, oferując szereg ulepszeń w stosunku do poprzednich wariantów 340. Został specjalnie zaprojektowany do pokonywania długodystansowych wyścigów, takich jak Mille Miglia. Zamontowano w nim większy, 177-litrowy bak paliwa, wydłużono nadwozie i poszerzono rozstaw kół z tyłu. 340 ubierało również Zagato i Touring, ale smukła sylwetka obdarzona charakterystycznymi owalnymi wlotami na przednich błotnikach, stała się charakterystycznym akcentem Vignale i projektanta Giovanniego Michelottiego. Pierwszy właściciel, Sterling Edwards, postanowił zabrać swoją żonę na miesiąc miodowy do Włoch, po drodze przejeżdżając przez pewną fabrykę w Turynie. Oczywiście była to Carrozzeria Vignale, a Sterling podjechał odebrać swój samochód. Amerykanin wygrał wiele wyścigów, zarówno takich jak Pebble Beach, jak i Palm Springs Road Races w 1954 roku. 340 MM zmieniało właścicieli kilkukrotnie, by w 1980 roku trafić w ręce Davida Cottinghama z DK Engineering, sławnego na początku lat 80-tych kierowcy, który w pełni odrestaurował samochód i zamienił oryginalny silnik na specjalnie zbudowaną wyścigową jednostkę napędową, zachowując oryginał. Następnie ten wyjątkowy egzemplarz prawie 30 lat spędził w kolekcji Shermana Wolfa, który tak jak i obecny właściciel regularnie uczestniczy w najbardziej prestiżowych zawodach oraz konkursach elegancji. Jest to zatem nie tylko niepowtarzalna okazja, aby dodać coś naprawdę niezwykłego do swojej stajni, ale także szansa na zdobycie Ferrari, które otwiera drzwi praktycznie każdego wydarzenia w kalendarzu kolekcjonerów, od Mille Miglia, przez Monaco Historique, aż po trawniki Villa d’Este na Concorso d’Eleganza. Ferrari wycenione zostało na 6 – 8 milionów euro i licytowane będzie w Monako już 14 maja.
Czytaj dalej Ferrari 340 MM Spider 1953 – Monako

Porsche 356 'Split-Window’ Cabriolet 1952 – Monako

Na początku lat pięćdziesiątych raczkująca wówczas marka Porsche starała się rozpocząć produkcję seryjną po przeniesieniu się z małej austriackiej wioski w Alpach do tętniącego życiem Stuttgartu. Ulubiony przez Porsche producent nadwozi samochodów, Reutter, na przełomie lat 40. i 50. był zarzucony zamówieniami. Zmusiło to Porsche w 1950 roku do wysłania garści kabrioletów pierwszej serii 356 do Gläser, firmy z Weiden, która produkowała luksusowe kabriolety dla firm Horch, Maybach i Mercedes-Benz. Ten pięknie odrestaurowany egzemplarz 356 Pre-A jest czwartym kabrioletem z Gläser zbudowanym w 1952 roku. Zgodnie z historycznym dokumentem Kardex, nadwozie o numerze 10436 zostało wykończone w kolorze „Azurblau” z wnętrzem „Leder hellgraues” i zostało dostarczone pod koniec stycznia 1952 do Raffay & Co, autoryzowanego dealera Porsche w Hamburgu. Porsche całe życie spędziło w Niemczech. Na początku 2010 roku model 356 został nabyty przez niemieckiego kolekcjonera. Porsche jest wyposażone w poprawny dla epoki silnik Typ 506 o pojemności 1,3 l. Jako jeden z mniej niż 130 egzemplarzy z nadwoziem Gläsera z 1952 roku, ten rzadki kabriolet posiada charakterystyczne dla wczesnych okazów detale, takie jak dzielona przednia szyba czy nadwozie bez dodatkowych ozdób. Samochód wyceniony na 500 – 600 tysięcy euro licytowany będzie już 14 maja w Monako.
Czytaj dalej Porsche 356 'Split-Window’ Cabriolet 1952 – Monako

Gordini Typ 18S 1950 – SPRZEDANE

Zaprojektowane i zbudowane przez Gordini nadwozie Typ 18S było wykonane z wielką dbałością o aerodynamikę, stworzone w całości z duraluminium. Samochód posiadał pełne, aerodynamiczne osłony podwozia, szerokie słupki drzwi wtapiały się w krzywizny nadwozia, a tylne nadkola zostały zintegrowane z karoserią. Tylna, zakrzywiona szyba wykonana z pleksiglasu, pochodziła z helikoptera Djinn i została zmodyfikowana tak, aby idealnie pasować do nadwozia. Aby kierowca znajdował się jak najbliżej środka samochodu, fotel został przesunięty bliżej tunelu środkowego. Dzięki bardzo krótkiemu rozstawowi osi 2,22 m i całkowitej długości 3,61 m samochód był niezwykle zwrotny, a ważył zaledwie 550 kg. Do wyścigu Le Mans przygotowano tylko dwa egzemplarze Typu 18S. Numer 020S (S jak Sport), wyposażony w silnik nr 16, przydzielono Fangio i Gonzálezowi (numer startowy 33), natomiast nr 021S, z silnikiem nr 18, otrzymał zespół Trintignant i Manzon (numer startowy 32). Silnik Typ 15C o pojemności 1491 cm3 został wyposażony w turbosprężarkę Wade RO15 wykonaną z magnezu. W specyfikacji Formuły 1 silniki 15C rozwijały 138-140 KM przy 5500 obr./min. Jednak w wersji Le Mans ich moc została zmniejszona z powodu przepisów ACO, które nakazywały stosowanie dostępnej w handlu benzyny 80-oktanowej. Niestety wyścig 24h Le Mans pomimo obiecujących początków nie był dla tych samochodów szczęśliwy, ale to nie był koniec ich zmagań na torze. W obu samochodach następowały zmiany silników i dodatkowe modyfikacje usprawniające jazdę w długich dystansach. W 1952 roku dwie berlinety zostały wyposażone w podwójne wloty powietrza na masce silnika oraz silniki Typ 18 z dwoma górnymi wałkami rozrządu i dwoma bocznymi gaźnikami Webera. Podczas gdy 21S został kupiony przez „Charlesa Rinena” (Henry de Clarence), 20S pozostał w Equipe Gordini. Wyposażony został w silnik nr 24, jednostkę Type 18 wytwarzająca 130 KM przy 6500 obr./min. Dzisiaj, z 33 różnych typów wyścigówek zbudowanych przez Gordini, berlinette 20S jest jedynym egzemplarzem zachowanym w tak wyjątkowo oryginalnym stanie. Samochód nadal ma tapicerkę z 1950 roku, na której siedział Fangio, szyby ze szkła i pleksi, panele z duraluminium, owiewkę z numerem 20, lakier z lat 1950-1956. Jest to jeden z zaledwie dwóch Gordini, które zostały wyposażone w silnik z doładowaniem i niestety jest to już jedyny doładowany silnik Gordini na świecie (silnik Typ 16 nr 3 z 1951 r.) To prawdziwe dzieło sztuki i świadek historii motorsportu na najwyższym poziomie, sprzedane zostało w Paryżu za ponad milion euro.
Czytaj dalej Gordini Typ 18S 1950 – SPRZEDANE

Mercedes 300 SL Roadster 1958 – Szwajcaria

Prawdziwym fanom sportów motorowych nie musimy przedstawiać Juana Manuela Fangio. „El Maestro” rozpoznawany jest jako jeden z największych kierowców wszech czasów. Argentyńczyk zdominował wyścigi Formuły 1 swojej epoki, zdobywając pięć tytułów mistrza świata kierowców w latach 50-tych. Dwa z nich zdobył dla Mercedesa, w sezonach 1954 i 1955, za kierownicą niezrównanego W196. Więź, którą Fangio nawiązał z marką była niezwykła, a Mercedes 300 SL Roadster dostarczony z okazji jego 47. urodzin był wyrazem uznania dla jego fenomenalnych osiągnięć. Wykończony metalicznym, jasnoniebieskim lakierem, z kremowym skórzanym wnętrzem, 300 SL Roadster natychmiast stał się ulubieńcem Fangio. Używał go jako ambasador marki Mercedes-Benz w Europie do 1960 roku, a następnie zarejestrował w Argentynie. Fangio intensywnie korzystał z Roadstera przez następne dwie dekady, wysłał nawet swojego mechanika do fabryki w Stuttgarcie, aby nauczył się wszystkiego, co byłoby konieczne do utrzymania samochodu w sprawności po drugiej stronie świata. Aktualny przebieg 72951 km niemal w całości został przebyty przez Fangio. Kiedy w 1986 roku „El Maestro” zbliżał się do zmierzchu swoich dni, 300 SL został wstawiony na stałą ekspozycję w muzeum mieszczącym się w rodzinnym mieście Fangio, Balcarce w Argentynie. Wóz zadzwia swoim stanem. Posiada oryginalne numery podwozia, silnika, nadwozia, skrzyni biegów, mechanizmu różnicowego, ramy maski, a nawet twardego dachu. Jego wnętrze wciąż pozostaje oryginalne. Oprócz wyjątkowej historii i niezwykłego stanu 300 SL, nowy właściciel będzie dopiero drugim zarejestrowanym właścicielem po rodzinie Fangio. Cena samochodu nie została oszacowana, ale myślimy, że podczas aukcji rekord pewny jest jak w banku.
Czytaj dalej Mercedes 300 SL Roadster 1958 – Szwajcaria

Talbot Lago Sport 2500 (T14 LS) 1957 – SPRZEDANY

Marka Talbot Lago powstała w 1935 roku, kiedy inżynier Tony Lago, szef francuskiego Sunbeam-Talbot-Darracq, kupił francuską filię bankrutującego kombinatu STD. Luksusowa marka zdolna była się utrzymać na rynku przez nieco ponad dwie dekady. Ostatnim tchnieniem firmy było piękne coupé T14LS, znane również jako 2500 Sport, wprowadzone na rynek w 1954 roku. Nadwozie o pięknych proporcjach było dziełem stylisty Carlo Delaisse’a, budowniczego nadwozi Letourneura i głównego projektanta Marchanda. Talbot Lago wystawiony na aukcji powstał w zaledwie 45 egzemplarzach. Nadal posiada swój oryginalny silnik o numerze 16045 oraz czterobiegową skrzynię ZF. Kolor nadwozia w fabrycznym dokumencie opisany został jako metaliczny szary nr T890, z wnętrzem z winylu i tkaniny Mastil 250, a samochód wyposażony był w felgi emaliowane Robergel i ogrzewanie. Uważa się, że jest to jeden z dwóch ostatnich egzemplarzy, które opuściły fabrykę. Samochód po raz pierwszy został zarejestrowany w Paryżu w lipcu 1965 roku. Drugi właściciel przerejestrował samochód na nr 9615L 94, który Talbot posiada do dziś. Sprzedaż dokonana została w 1968 roku i od tego czasu Talbot Lago pozostaje w rękach rodziny, która go nabyła. 3 maja 1970 roku piękny Talbot Lago zgłoszony został z numerem 28 do Coupe de l’âge d’Or w Montlhéry, gdzie zajął 7 miejsce w klasie. Niedługo potem został odstawiony do magazynu. Stosunkowo kompletny i solidny samochód w ciekawym stanie zachowania posiada wiele oryginalnych elementów. Nadwozie tego wspaniałego coupé nosi ślady napraw, a wnętrze jest najprawdopoodbniej całkowicie oryginalne. Sprzedany za 135 tysięcy euro Talbot Lago, licytowany był 18 marca podczas targów Rétromobile w Paryżu.
Czytaj dalej Talbot Lago Sport 2500 (T14 LS) 1957 – SPRZEDANY

Fiat-Simca 1500 Spider Spéciale Le Mans 1950 – SPRZEDANY

Fiat-Simca 1500 Spider Spéciale Le Mans to samochód z czasów, w których każdy entuzjasta i zapaleniec, zdobywszy fundusze, mógł porwać się na przygotowanie oraz start w najbardziej prestiżowych wyścigach. Fiat-Simca wystawiony na aukcji stworzony został przez Jeana Braulta, właściciela warsztatu z Chartres, który miał zamiłowanie do sportów motorowych i startował w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Konstrukcję samochodu Brault oparł na podwoziu Simca z bardzo prostą, specjalnie zbudowaną karoserią i 6-cylindrowym, rzędowym silnikiem Fiata. Ścigając się wraz z Gordinim w Le Mans, Brault podpatrywał metody tego „czarnoksiężnika” silników i dzięki nim udało mu się podwoić moc Fiata, uzyskując aż 100 KM. Po Le Mans samochód był używany w Montlhéry przez stowarzyszenie niezależnych kierowców wyścigowych, zanim przeszedł przez serię prywatnych rąk. Wszyscy jego właściciele są wymienieni w kartotece historii dostępnej z samochodem. W lutym 2004 roku Fiat-Simca 1500 Spider Spéciale Le Mans został wystawiony na sprzedaż przez Galerie des Damiers, od której kupił go obecny właściciel. Ten wysłał go do warsztatu, w którym odtworzono brakujące fragmenty karoserii, szczególnie z przodu, posiłkując się licznymi fotografiami z epoki i jednocześnie szanując oryginalność samochodu. Wewnątrz zachowano oryginalny lakier i co jest trudne do uwierzenia, numer startowy 37 z Le Mans w 1950 roku. Od tego czasu samochód, który w 2015 roku był pokazywany w Muzeum Le Mans w ramach wystawy „Les Sarthois dans la course”, stał się stałym bywalcem Le Mans Classic, w którym brał udział od 2004 do 2018. Samochód z paszportami FIVA 2007 i FFSA 2019, a także francuskim HTP z 2019, licytowany podczas targów Rétromobile w Paryżu 18 marca, sprzedany został za 298 tysięcy euro.
Czytaj dalej Fiat-Simca 1500 Spider Spéciale Le Mans 1950 – SPRZEDANY

Mercedes 170 S-D W136 1952 – 199000 PLN – Bielsko-Biała

Mercedes 170 S-D W136 to z kilku względów bardzo ciekawy model. Oparty o przedwojenną konstrukcję, zawierał kilka innowacji i był niezwykle ceniony ze względu na trwałość i komfort. Pozycjonowany był jako auto dla dyrektorów, choć pod jego maską zainstalowano silnik wysokoprężny, co było wówczas dużym novum. Nieco niższa moc maksymalna rekompensowana była niższym o kilkanaście procent zużyciem paliwa i przede wszystkim o wiele większą dostępnością ropy naftowej na rynku, co sprawiło, że auta te powszechnie zaczęły służyć jako taksówki. Co ciekawe, po raz pierwszy w historii Mercedesy te powstawały nie tylko w Niemczech, ale również na podstawie montażu SKD w fabryce w Argentynie, skąd pochodzi właśnie ten egzemplarz.
Czytaj dalej Mercedes 170 S-D W136 1952 – 199000 PLN – Bielsko-Biała