Archiwa tagu: supersamochody

Alfa Romeo 8C Spider 2010 – 1350000 PLN – Poznań

Alfa Romeo 8C Spider do tej pory na łamach Giełdy Klasyków pojawiła się wyłącznie jako przedmiot prestiżowej zagranicznej aukcji. Wspaniałe włoskie dzieło sztuki na kołach, którego nazwa nawiązuje do przedwojennych modeli i pochodzi do silnika V8 kryjącego się w jej wnętrzu, to marzenie niemal każdego miłośnika motoryzacji. Niesamowity i piękny supercar, naładowany nowoczesną technologią, jest połączeniem stylu i osiągów. Wersja 8C Spider, podobnie jak wcześniejsze 8C Competizione, zbudowana została w ilości zaledwie 500 sztuk. Jej nadwozie stworzyła Carrozzeria Marazzi i korzysta z tego samego silnika Maserati, który do pierwszej setki rozpędza ją w 4,2 s. Alfa stała się okazem kolekcjonerskim zaraz po przekroczeniu bram fabryki, a ten egzemplarz zachwyca fabryczną wręcz świeżością, mając na liczniku zaledwie 2000 km. To propozycja z najwyższej półki i pewna lokata kapitału.
Czytaj dalej Alfa Romeo 8C Spider 2010 – 1350000 PLN – Poznań

Porsche Carrera GT 2005 – Monako

Program rozwoju supersamochodu, znany jako „kod 80”, rozpoczął się po zwycięstwie Porsche 911 GT1 w Le Mans w 1998 roku. Chociaż wyprodukowano limitowaną ilość GT1 przystosowanych do użytku drogowego, potrzebny był samochód bardziej praktyczny. Pierwsza wskazówka, że ​​Porsche planuje coś wyjątkowego, pojawiła się w 2000 roku, kiedy samochód koncepcyjny zaprojektowany przez Amerykanina Granta Larsona pojawił się na stoisku Porsche na targach motoryzacyjnych w Paryżu. Niezwykle przychylne przyjęcie dało Porsche zielone światło do rozpoczęcia prac nad wersją odpowiednią do produkcji. Konstrukcja samochodu, podobnie jak GT1, obejmowała nadwozie z włókna węglowego, a jednostka napędowa wywodziła się ze zdobywcy Le Mans. Silnik V10 został powiększony do 5,7 litra, osiągając maksymalną moc 612 KM przy 8000 obr./min. W trosce o stabilność przy dużych prędkościach, w tylnej części nadwozia zastosowano skrzydło, które podnosi się automatycznie przy prędkości około 120 km/h, a chowa gdy prędkość spada do 80 km/h. Zawieszenie Carrera GT to czysty samochód wyścigowy. Jego hamulce również zostały opracowane na tor. Sześciotłoczkowe aluminiowe zaciski chwytają tarcze z kompozytu ceramicznego o średnicy 15 cali, które są bardziej odporne na ciepło i 50% lżejsze niż odpowiedniki z metalu. Dla większego komfortu prowadzenia, Porsche Carrera GT standardowo wyposażona została we wspomaganie kierownicy, ABS i klimatyzację. Choć planowano produkcję 1500 sztuk, zbudowano tylko 1270 egzemplarzy. Jeden z nich, w poszukiwanej europejskiej specyfikacji, trafił właśnie na aukcję. Numer 926 w niesamowitym kolorze „Fayence yellow” z czarnym skórzanym wnętrzem, zakupiony został przez obecnego sprzedawcę w Niemczech w 2015 roku. Symboliczny przebieg i oszałamiający stan Porsche spowodowały, że wycenione zostało na 790 – 850 tys. euro, czyli około 3,6 – 3,9 miliona złotych. Za ile zostanie wylicytowane? Tego dowiemy się już 23 kwietnia.

Czytaj dalej Porsche Carrera GT 2005 – Monako

Saleen S7 LM 2007 – USA

Saleen S7 był spełnieniem życiowego marzenia kierowcy wyścigowego i szefa firmy. Zawsze chciał stworzyć swój własny supersamochód. Zaprojektowany we współpracy z szanowaną firmą inżynieryjną Ray Mallock Limited, S7 odniósł sukces na torze wyścigowym, zwłaszcza w 2001 roku, kiedy zdobył cztery mistrzostwa, w tym amerykańskich i europejskich serii wyścigów długodystansowych. To właśnie ten sukces zrodził kolejny, jeszcze bardziej hardcorowy model S7-LM, czyli Le Mans. Wprowadzony w 2007 roku, zapewniał przełomowe osiągi samochodu wyścigowego o mocy 1000 KM, gdzie moc przekazywana jest na tylne koła przez manualną sześciobiegową skrzynię biegów. Ten analogowy supersamochód osiąga maksymalną prędkość 400 km na godzinę. Wyprodukowano tylko trzy egzemplarze tej edycji specjalnej. Samochód wystawiony na aukcji oferowany jest przez pierwotnego nabywcę i został utrzymany w nienagannym stanie, pokonując zaledwie 300 mil w ciągu ostatnich 14 lat. Wykończone w kolorze srebrnym elementy zewnętrzne, w tym regulowany tylny spojler i drzwi motylkowe, uzupełnia czarne skórzane wnętrze z żółtymi i aluminiowymi akcentami. Saleen S7-LM z 2007 roku licytowany będzie 10 kwietnia w Los Angeles.
Czytaj dalej Saleen S7 LM 2007 – USA

Porsche Carrera GT 2005 – SPRZEDANE

Podążając śladami sukcesów Porsche 911 GT1 w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, inżynierowie Porsche skoncentrowali się na nowym prototypie LMP98. Zamiast iść przetartymi szlakami z sześciocylindrowym, turbodoładowanym silnikiem, Porsche wybrało inną drogę. Wykorzystano wolnossący silnik V10, stworzony dla Formuły 1. Kiedy jednak FIA zrezygnowała z klasy prototypów z Le Mans w 1999 roku, Porsche zdecydowało się wykorzystać istniejącą już platformę do stworzenia niesamowitego samochodu drogowego, mając nadzieję na odzyskanie części poniesionych kosztów. Nowy samochód, nazywany Carrera GT, oparty był na pierwszej samonośnej konstrukcji z włókna węglowego. Nadwozie zlecono włoskiemu producentowi komponentów lotniczych, firmie ATR Composites. Aby utrzymać środek ciężkości tak nisko, jak to tylko możliwe, silnik wykorzystywał suchą miskę olejową, a zarówno koło zamachowe, jak i wielotarczowe sprzęgło węglowo-ceramiczne, miały zaledwie 6,5 cala średnicy. Typ 980, korzystając z wolnossącego silnika V10 ze zwiększoną do 5,7 litra pojemnością, dzięki mocy 612 KM rozpędzał się do prędkości maksymalnej ponad 330 km/h. Moc ta była przenoszona na koła przez manualną, sześciobiegową skrzynię. Podczas paryskiego Motor Show w 2000 roku pokazano koncepcyjny model przeznaczony na drogi publiczne. Dzięki dużemu zainteresowaniu Porsche podtrzymało projekt i Carrera GT zadebiutowała w 2004 roku. Wystawiona na sprzedaż Carrera GT jest wykończona w atrakcyjnym żółtym kolorze ze skórzanym, ciemnoszarym wnętrzem. Na rynek amerykański trafiła z końcem 2004 roku i pozostała tam aż do 2008, następnie została wyeksportowana do Szwajcarii. Porsche Carrera GT zapewni nowemu właścicielowi niezrównane, analogowe wrażenia z jazdy. Piękny egzemplarz wyróżniający się z tłumu cudownym lakierem w kolorze Fayence Yellow, sprzedany został za 710 tysięcy franków szwajcarskich, czyli za około 2,9 miliona złotych.

Czytaj dalej Porsche Carrera GT 2005 – SPRZEDANE

Isdera Commendatore 112i 1993 – SPRZEDANA

Idera to skrót od „Ingenieurbüro fur Styling, DEsign und RAcing”, przedsiębiorstwo założone przez inżyniera-wizjonera, Eberharda Schulza. Do 1993 roku zdołał on sprzedać 70 stworzonych przez siebie supersamochodów, a później nastała era wystawionej właśnie na aukcji Isdery Commendatore 112i, stworzonego wyłącznie w jednym egzemplarzu prototypu. Napędza go centralnie umieszczony silnik Mercedes M 120 V12 48v (znany również z Pagani Zonda), połączony ze specjalnie stworzoną dla tego samochodu manualną skrzynią biegów. Zwraca uwagę niezwykle aerodynamiczna sylwetka i jedno lusterko umieszczone w formie peryskopu nad kabiną. Schulz planował tym rozwijającym 340 km/h prototypem wystartować w 24h LeMans, jednak brak funduszy zmusił go do sprzedaży prototypu, który rozpoczął swoje drugie życie jako „Silver Arrow”, trafiając następnie w ręce szwajcarskiego kolekcjonera. Co ciekawe, przedsiębiorstwo Isdera zdołało odkupić bolid w 2006 roku, przywracając go do pierwotnej specyfikacji. Warto zauważyć, że auto nie było nigdy obiektem muzealnym, przejeżdżając do dziś, głównie po cywilnych drogach, 10500 kilometrów. To bez wątpienia jeden z najciekawszych supersamochodów stworzonych w latach 90-tych. Obiekt licytowany będzie bez ceny minimalnej i choć przedaukcyjna cena opiewa na około pół miliona euro, aukcja zakończyła się o wiele, wiele wyżej. Nabywca zmuszony będzie wyłożyć aż 1113125 euro (ok. 5 milionów złotych).
Czytaj dalej Isdera Commendatore 112i 1993 – SPRZEDANA

Lamborghini Miura P400 SV 1971 – SPRZEDANE

Lamborghini Miura to prawdziwe dzieło sztuki. Konstrukcja elitarna i rewolucyjna, pierwszy supersamochód z silnikiem umieszczonym centralnie, który został zaprojektowany do drogowego użytku. Wóz słynny zarówno dzięki swoim dynamicznym właściwościom, jak i doskonałym kształtom, za który odpowiedzialny był młody geniusz, zaledwie 27-letni podczas prezentacji wozu w 1966 roku Marcello Gandini ze studia Bertone. Lamborghini Miura P400 SV to wersja rozwojowa modelu z lat 1971-73. Wyposażona w zmodyfikowane zawieszenie, poszerzoną tylną część i przebudowany silnik V12 o mocy podniesionej 385 KM, wyróżniała się przednimi światłami, które utraciły charakterystyczne rzęsy. Stworzono ich zaledwie 150 sztuk. Ta przez wiele lat jeździła wystylizowana na parawyścigową wersję „Jota”, choć jej aktualny właściciel po zakupie w 2015 roku zdecydował się przywrócić jej oryginalny wygląd. Karoserię do gołego metalu oczyściło przedsiębiorstwo Carrosserie Battaglia-Bolognesi z Ferrary, pokrywając ją zgodną z pierwotnym lakierem „Rosso Corsa”. Ciemnoniebieskie wnętrze jest również zgodne z oryginalnym i jest to dzieło firmy Auto Interni. Również mechanicznie auto zostało dopieszczone przez włoskich specjalistów z Top Motors. Prace zostały zakończone w 2016 roku, auto pokonało od tamtego czasu 500 km, z ostanim serwisem odnotowanym w 2019 roku. Aktualnie znajduje się w Niemczech, skąd odbierze je zwycięzca aukcji. Zapłaci za nie 2423750 euro (około 10,9 mln złotych).
Czytaj dalej Lamborghini Miura P400 SV 1971 – SPRZEDANE

Lamborghini Countach LP400 Periscopio 1977 – SPRZEDANE

Kiedy Lamborghini Countach wkraczało na scenę w 1974 roku, na nowo zdefiniowało pojęcie supersamochodu. Szokowało formą, przykuwało uwagę kształtem, zachwycało nożycowo otwieranymi drzwiami. Wzbudzało podziw, wcale nie musiało być użyteczne, choć umieszczenie silnika wzdłużnie i skrzyni biegów w centralnym miejscu pozwoliło uzyskać dobry rozkład masy, precyzyjną zmianę biegów i rozwiązało problemy z chłodzeniem, na które cierpiał poprzednik – Miura. Ten egzemplarz narodził się w 1977 roku w specyfikacji RHD i jako nowy został sprzedany na rynku australijskim w ręce Roda Stewarta. Artysta przeniósł się wraz z nim do Los Angeles, a następnie do Wielkiej Brytanii. Egzemplarz przez lata przechodził modyfikacje, upodabniające go do wersji S i SS, aby ostatecznie skończyć jako Targa, co było przeróbką firmy Albert Madikian Engineering. Właściciela zmienił dopiero w 2002 roku, a następnie w 2013 roku. W międzyczasie auto przeszło konwersję na ruch prawostronny. W ostatnim czasie przeszło pełną renowację mechaniczną i wizualną, dzięki czemu prezentuje się jak nowe auto. Samochód sprzedano na paryskiej aukcji RM Sotheby’s za 775625 euro (ok. 3,5 mln złotych).
Czytaj dalej Lamborghini Countach LP400 Periscopio 1977 – SPRZEDANE

Jaguar XJ220 1993 – USA

281 wyprodukowanych sztuk w latach 1992-94 i osiągi właściwe dla supersamochodu – Jaguar tylko raz zdecydował się na tak odważny krok, a Ci szczęśliwcy, którzy zdecydowali się na zakup mogą być pewni, że na dobrze utrzymanych egzemplarzach już nie stracą. Jaguar XJ220 skrywa 542-konny silnik V6 z B-grupowego MG Metro 6R4 i przez 8 lat (!) dzierżył rekord samochodu seryjnego na Nürburgrinu. Nazwa 220 pochodzi od prędkości maksymalnej, którą obiecywał producent, a 220 mil/h to, bagatela – 354 km/h. W kolorze czerwonym Monza z wnętrzem w kolorze Sand powstało tylko siedem egzemplarzy z kierownicą po lewej stronie, a to jest jeden z nich. Jest to 237. zbudowany XJ220, który mimo pokonania zaledwie 2992 kilometrów, trafił w 2014 roku do firma Canepa, gdzie przeszedł renowację kosztującą 40000 USD. Teraz XJ220 wystawiony został na największą doroczną aukcję Mecum, podczas której zlicytowanych zostanie w sumie 3500 pojazdów. Ten Jag pójdzie pod młotek w sobotę, 16 stycznia.
Czytaj dalej Jaguar XJ220 1993 – USA

Cizeta V16T 1993 – USA

Cizeta V16T to bez wątpienia jeden z najbardziej ekscytujących supersamochodów w historii. Stworzył ją Claudio Zampolli, ex-kierowca testowy Lamborghini i inżynier ds. Rozwoju. To, co sprawiło, że znalazł się na pierwszych stronach gazet, to skonstruowanie dla tego pojazdu pierwszego powojennego silnika w układzie V16. Sylwetka tego niezwykłego pojazdu to projekt legendarnego Marcelo Gandiniego, czyli autora Lamborghini Miury i Countacha. Pierwotnie miał właśnie tak wyglądać następca Countacha, czyli Diablo, jednak projekt ten został odrzucony jako zbyt odważny. Dla Zempolli’ego nic nie było jednak zbyt odważne ani zbyt wyzywające. Między 1991 roku a 1995 rokiem zdołał on dopiąć swego i uruchomić niskoseryjną produkcję. Koło Modeny zbudował 9 egzemplarzy, z których każdy miał ciekawą historię. Ten (jako jeden z trzech!) został zamówiony przez rodzinę królewską Brunei. Zaprezentowany na targach w Genewie w 1993 roku, powędrował do dealera Hong Seh Motors w Singapurze, lecz nigdy nie trafił do liczącej ponad 2000 samochodów kolekcji w Brunei. Auto nie było używane przez 17 lat, a jego przebieg aktualnie wynosi zaledwie 611 mil, które w większości zostały przejechane podczas testów w fabryce. W ostatnim czasie samochód został odkupiony od dealera i ponownie przygotowany do jazdy. Z pewnością gwarantuje niezrównane wrażenia z jazdy, a ile będzie kosztować, przekonamy się już w styczniu, obserwując aukcję w Arizonie.
Czytaj dalej Cizeta V16T 1993 – USA

RUF CTR3 Clubsport 2018 – SPRZEDANY

RUF zyskał reputację poprzez modyfikowanie Porsche, choć model CTR3 jest supersamochodem stworzonym samodzielnie przez tę firmę. Dla miłośników marki Porsche podobieństwa do generacji 997 i 991 modelu 911 widoczne będą gołym okiem, lecz to zaokrąglone nadwozie skrywa konstrukcję zbudowaną od podstaw we współpracy z kanadyjską firmą Multimatic, odpowiedzialną za produkcję nowego, zwycięskiego w klasie Le Mans Forda GT. W zestawieniu z 911 odnajdziemy tu dłuższy o 11 cali rozstaw osi, a wszystko po to, by pomieścić pomiędzy osiami jego serce. CR3 skrywa 3,8-litrowy, sześciocylindrowy silnik Porsche, który został zmodernizowany za pomocą pary turbosprężarek KKK. Początkowo moc podawano jako 691 KM, ale od 2012 roku było to już niesamowite 777 KM. Prezentowany egzemplarz to jeden z 30 sztuk CTR3 skonstruowanych przez RUF i zarazem jeden z zaledwie 7 zbudowanych zgodnie ze specyfikacją Clubsport. Dokładnie ten egzemplarz prezentowany był na Salonie Samochodowym w Genewie w 2018 roku, a wkrótce potem został kupiony przez kolejnego właściciela, który przejechał nim zaledwie około 1400 km. RUF CTR3 Clubsport to niemal współczesne dzieło, lecz niezwykle unikatowe i pochodzącego od kultowego tunera. Może być gwiazdą każdej kolekcji supersamochodów, a jego wartość określona została na około 675-800 tys. funtów, czyli około 3,5-4 mln złotych. CTR3 wystawiony został i sprzedany na aukcji.
Czytaj dalej RUF CTR3 Clubsport 2018 – SPRZEDANY