Archiwa tagu: Bonhams

Bardzo ceniony na rynku, angielski dom aukcyjny Bonhams założony został w 1793 roku. Jest jednym z najstarszych i największych domów aukcyjnych specjalizujących się w dziełach sztuki i antykach. Jego nazwa rozpoznawana jest na całym świecie i kojarzona z najlepszymi aukcjami dzieł sztuki, biżuterii, samochodów oraz innych wyrobów kolekcjonerskich.

Lancia Delta S4 Stradale 1988 – Francja

Lancia to niestety zapomniana już marka, choć od połowy lat 60-tych aż do początku lat 90-tych ubiegłego stulecia była czołową siłą w świecie rajdów, zdobywając między 1972 a 1992 rokiem aż 11 tytułów mistrzowskich. Dzięki modelom takim jak Fulvia HF, Stratos, 037 czy rodzina Delty: S4 i HF Integrale, marka już na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Lancia Delta S4 stworzona została jak wszystkie wyżej wymienione, jako wymóg homologacyjny do startu w rajdowych Mistrzostwach Świata. Była odpowiedzią na czteronapędowe Audi, które wówczas święciło tryumfy. Choć drogowa Delta była konwencjonalnym pięciomiejscowym hatchbackiem z napędem na przednie koła, to dwumiejscowa Delta S4 posiadała silnik tam, gdzie byliby pasażerowie z tyłu. Pod lekką, kompozytową karoserią wyczynowej Delty skrywało się podwozie i rama przestrzenna (podobnie jak w Lancii 037) oraz całkowicie regulowane, niezależne zawieszenie. Skrzynia biegów w rajdówce napędzała wszystkie cztery koła za pośrednictwem środkowego i tylnego mechanizmu różnicowego, podczas gdy zaprojektowany przez Abartha silnik o pojemności 1759 cm³ z 16 zaworami wykorzystywał zarówno sprężarkę, jak i turbodoładowanie, aby zmniejszyć skutki “turbodziury”. Dziś na aukcji możemy zobaczyć używaną tylko przez 13 miesięcy, Lancię Delta S4 Stradale, czyli drogową wersję tego wyczynowego samochodu. Zdaniem ekspertów przetrwało ich do dzisiaj mniej niż 80 sztuk, a okaz który przejechał zaledwie 3300 kilometrów to niezwykle rzadka i bardzo pożądana okazja. Lancia z włoską dokumentacją, oryginalną instrukcją, Libretto i książką serwisową wyceniona została na 550 – 650 tysięcy euro, czyli 2,3 – 2,8 miliona złotych, a licytowana będzie w Paryżu już 6 lutego.
Czytaj dalej Lancia Delta S4 Stradale 1988 – Francja

Lancia Stratos HF Stradale 1976 – Francja

Lancia Stratos to legenda rajdów, stworzona na potrzeby homologacji, będąca jednym z najbardziej znaczących projektów w historii marki. Stratos miał swoje początki na desce kreślarskiej Marcello Gandiniego. Samochód początkowo wyposażony w silnik pochodzący z modelu Fulvia, po raz pierwszy pokazany został na stoisku Carrozzeria Bertone podczas Turyn Motor Show w 1970 roku. Kultowa Lancia w 1972 roku otrzymała jednostkę napędową V6 z Ferrari Dino. Jak przystało na samochód zaprojektowany z myślą o rajdach wszystkich typów, Stratos był wyposażony w całkowicie regulowane, niezależne zawieszenie, a także hamulce tarczowe na obu osiach. Po początkowym sukcesie w Targa Florio w 1974 roku, Stratos zdominował międzynarodowe rajdy i zdobył dla Lancii Rajdowe Mistrzostwa Świata w 1975 i 1976 roku. Pomimo typowo rajdowych korzeni, Lancia Stratos HF Stradale jest zaskakująco użyteczna na drodze. Widoczność do przodu jest doskonała, jest dużo miejsca na łokcie i zaskakująco duża przestrzeń bagażowa z tyłu. Z około 500 samochodów wymaganych do homologacji, duża część nie została sprzedana z powodu braku popytu. Dopiero po osiągnięciu statusu kultowego auta rajdowego, jego ceny wzrosły. Lancia Stratos HF Stradale wystawiona na aukcji, wykończona w kolorze niebieskim z żółtymi siedzeniami i pomalowanymi na złoto kołami, została dostarczona jako nowa w 1976 roku doktorowi Rudolfowi Wiespointnerowi z Austrii, który zatrzymał samochód przez 23 lata. Obecny, trzeci właściciel zakupił auto w 2012 roku i przeprowadził jego renowację. Lakier jest bardzo dobrej jakości, samochód zachowuje oryginalny silnik i skrzynię biegów, a przedaukcyjna wycena sięga kwoty 400 – 500 tysięcy euro, czyli 1,7 – 2,1 miliona złotych. Samochód licytowany będzie w Grand Palais w Paryżu już 6 lutego.
Czytaj dalej Lancia Stratos HF Stradale 1976 – Francja

Steyr-Puch 500D 1960 – Francja

Steyr-Puch 500D to austriacki samochód zbudowany na bazie i licencji Fiata 500. Konstruowano go tak, by lepiej sprawdził się w warunkach zimowych. Stąd stały stalowy dach i inna klapa silnika, ale też zupełnie od nowa zaprojektowany układ napędowy. Tu za tylną osią znalazł się dwucylindrowy bokser, bardziej skomplikowany silnik niż we włoskim pierwowzorze, lecz gwarantujący bardziej gładką pracę i lepiej nadający się do dalszego tuningu. Wykorzystała to fabryka, tworząc homologowane według rajdowej specyfikacji modele 650 TR and 650 TR II. Tu pojawia się jeden z najjaśniejszych fragmentów polskiego motorsportu, gdy w 1966 roku Sobiesław Zasada, za kierownicą takiego właśnie samochodu, sięgnął po tytuł Rajdowego Mistrza Europy. Do dziś jest to najmniejsze auto, które zdołało wygrać rajdowy cykl na najwyższym poziomie. Prezentowany egzemplarz to Steyr-Puch 500D z 1960 roku, przebudowany w ostatnich latach do specyfikacji TR II, czyli takiej, w jakiej Zasada sięgał po tytuł. Jego silnik powiększony został do 660 cm³, zasilony gaźnikiem Weber 36 i zestawiony ze skrzynią z mocniejszego Pucha 700. W aucie odnajdziemy elementy z Porsche i naszego Fiata 126, a całość robi wrażenie połączeniem solidnej mocy w niesamowicie kompaktowym nadwoziu. Auto wycenione zostało ma 20-24 tysiące euro (około 85-100 tysiące złotych), a licytowane będzie bez ceny minimalnej podczas tygodnia Rétromobile w Paryżu.
Czytaj dalej Steyr-Puch 500D 1960 – Francja

Zagato Mostro 2016 – Francja

Ani Maserati, ani Zagato naszym wiernym czytelnikom raczej przedstawiać nie trzeba. Bolońska i mediolańska marka współpracowały ze sobą niejednokrotnie. Mostro, stworzone w 2015 roku przez Carrozzeria Zagato, powstało na cześć Maserati 450 S Coupé Zagato Monster. Maserati opracowało serię 450S w połowie lat pięćdziesiątych z myślą o walce z Ferrari i Jaguarami w mistrzostwach świata samochodów sportowych. W roku 1957 w 24-godzinnym wyścigu Le Mans czas jednego okrążenia po raz pierwszy spadł poniżej czterech minut, a wśród walczących o wygraną maszyn znalazło się osobliwe coupe Maserati. W latach 2000, w tak zwanym okresie “neoklasycyzmu” Zagato, stworzono całą serię konceptów dla marek Aston Martin, Bentley, Ferrari, Maserati, Spyker, Diatto i Alfa Romeo. Zagato Mostro było zdecydowanie jednym z najbardziej sensacyjnych dzieł. Włoski koncept stworzony na cześć włoskiej legendy został zaprezentowany publiczności oczywiście we Włoszech, podczas prestiżowego Concorso d’Eleganza Villa d’Este w 2015 roku. Podobnie jak oryginalny Mostro, koncept zbudowany został do wyścigów, a następnie przekształcony w samochód drogowy. Podwozie nowego Mostro ma konstrukcję z włókna węglowego, uzupełnioną ramą pomocniczą ze stalowych rur. Nadwozie jest wykonane w całości z włókna węglowego. Jednostką napędową Mostro jest 4,2-litrowy silnik Maserati V8 z suchą miską olejową. Szacowana moc około 460 KM dociera do kół dzięki półautomatycznej, sześciobiegowej skrzyni zamontowanej z tyłu pojazdu. Tworząc nowe Mostro, projektanci z Zagato postanowili nie kopiować oryginału, dlatego ostateczny projekt nie jest nostalgiczny. Proporcje Zagato Mostro są podobne do pierwowzoru, Maserati 450 S Coupé Zagato z 1957 roku: długa maska, kompaktowa kabina, zaokrąglony tył. Wykonano tylko pięć egzemplarzy Mostro i wszystkie przydzielone zostały wybranym koneserom Zagato, jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. Wystawiony na sprzedaż okaz jest w posiadaniu pierwszego właściciela i przejechał dotąd mniej niż 1000 kilometrów. Samochód nigdy nie został zarejestrowany, choć ma homologację na drogi. “Jedyna w swoim rodzaju okazja” jest zwrotem nieco nadużywanym w świecie samochodów kolekcjonerskich, ale zdecydowanie nie w przypadku tego absolutnie unikatowego Zagato Mostro, które wycenione zostało na 600 – 900 tysięcy euro, czyli ok. 2,6 – 3,8 miliona złotych, a licytowane będzie w oszałamiającym pawilonie Grand Palais w Paryżu już 6 lutego.
Czytaj dalej Zagato Mostro 2016 – Francja

Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Ettore Bugatti zbudował swoją reputację, tworząc szybkie i niezawodne samochody o lekkich i kompaktowych nadwoziach, wyposażone w wyścigowe silniki. Nie inaczej było w 1925 roku, kiedy wprowadził na rynek Type 39, wyścigową konstrukcję wyposażoną w silnik o pojemności 1500 cm³, zgodnie z wytycznymi Voiturette dla ówczesnych regulacji w Formule 2. Na wyniki nie trzeba było czekać długo. Bugatti Type 39 Grand Prix zadebiutowały na Grand Prix de Tourisme w Montlhéry w czerwcu 1925 roku. Cztery nowe samochody startujące w fabrycznym zespole ukończyły klasę na miejscach 1-4. Jednym z nich było Bugatti o numerze nadwozia 4607, dziś oferowane na aukcji. Oczywiście wówczas szczytem marzeń dla każdego producenta było Grand Prix Włoch. W 1925 roku odbyło się ono równolegle z Gran Premio delle Vetturette, w którym Bugatti konkurowało pełnym zespołem pięciu trzydziestek dziewiątek. Bugatti Type 39 okazały się szybkie i niezawodne, a oferowane do sprzedaży 4607 uplasowało się na 7. miejscu. To jednak nie koniec kariery tego wspaniałego egzemplarza. W 1926 roku samochód pojawił się w Australii, gdzie najpierw otrzymało turbosprężarkę, a później silnik V8 Forda, ustanawiając nowe rekordy w wyścigach górskich. Dopiero koło 1974 roku Bugatti przywrócono do fabrycznej specyfikacji. Dziś 4607 prezentuje się w pełni sił i sprawności. Samochodowi towarzyszy kompleksowa historia i raport z inspekcji opracowany przez szanowanych brytyjskich specjalistów Bugatti, Davida Sewella i Marka Morrisa. Bugatti Type 39 Grand Prix wycenione zostało na 1 – 1,4 miliona euro, czyli około 4,5 – 5,9 miliona złotych, a licytowane będzie w przepięknym otoczeniu Grand Palais już 6 lutego.
Czytaj dalej Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

W maju 1939 roku Garage Carnot zamawia w fabryce Bugatti Stelvio typ 57C. Okaz o numerze 57836/93C przybywa w połowie roku, by otrzymać od carrosserie Gangloff piękne czteroosobowe nadwozie w formie kabrioletu. Okazuje się, że jest jednym z ostatnich dostarczonych przez fabrykę samochodów przed rozpoczęciem wojny. Samochód zarejestrowano z numerem rejestracyjnym 7186 RM 7 w lipcu 1939 roku. We wspomnieniach rodziny odnaleziono informację o tym, że samochód miał być ukryty podczas wojny w jednej z fabryk G. Groslamberta, w Saône-et-Loire, znajdującej się w Épinac-les-Mines, gdzie produkowane były spadochrony i maski przeciwgazowe. Po zakończeniu konfliktu nasz entuzjasta z Besançon od razu wsiadł do swojego pięknego 57C i wziął nim udział w jednym z pierwszych Rallye de Franche-Comté już we wrześniu 1949 roku. Po śmierci G. Groslamberta jego żona sprzedała Bugatti jednemu ze swoich przyjaciół i klientów, Pierre’owi Sironi. Zmiana nazwiska właściciela w kartotece jest datowana na 9 czerwca 1957 roku, który jednak nie nacieszył się nim z powodu awarii silnika. Co ciekawe właśnie to zdarzenie przyczyniło się do wspaniałego stanu 57C, który możemy dziś oglądać. Samochód został unieruchomiony na bardzo długi czas. Dopiero gdy w 1977 roku Bugatti o numerze 57836 znalazło się w kolekcji A. Galopina, doczekało się godnej renowacji w Établissements André Lecoq w Saint-Ouen. Karoserii przywrócono oryginalny kolor kości słoniowej, a mechanizmy odzyskały dawną sprawność. Licznik samochodu wskazywał wówczas zaledwie około 30 tys. kilometrów, a jego właściciel zobowiązał się nigdy go nie sprzedawać. Regularnie, ale od święta, Pan Galopin wyprowadzał na spacer swoje Bugatti, aby odwiedzać tak prestiżowe wydarzenia, jak festiwal Bugatti w Molsheim. Być może dlatego licznik tego cuda pokazuje dzisiaj prawdziwą wartość 47000 km! Inspekcja pojazdu potwierdza jego historię. Ten wspaniały samochód wyceniono na około 1,35-1,65 mln euro (5,7-7 mln złotych) i licytowany będzie wkrótce w Paryżu.
Czytaj dalej Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

Lancia Aurelia B24S Spider America 1955 – USA

Silnik V6 zbudowany z myślą o wyścigach, świetne właściwości jezdne i design wprost ze studia Pinin Farina – Lancia Aurelia B24S Spider America ma to wszystko i wiele więcej. Pokazana została po raz pierwszy w 1950 roku podczas Turin Motor Show, początkowo jako sedan, a w kolejnym roku jako fastback 2+2 o skróconym rozstawie osi. W 1954 roku wprowadzona została ostatnia i najbardziej szlachetna otwarta odmiana, B24 Spider, zwana “America”. Sportowe cechy, elegancja i świetne osiągi – ten model to dziś jedna z najbardziej poszukiwanych powojennych Lancii. W latach 1954-55 wyprodukowano zaledwie 240 egzemplarzy – 59 z kierownicą po prawej stronie (B24) i 181 z kierownicą po lewej stronie (B24S “Sinistra”). Okaz wystawiony na aukcji został pierwotnie dostarczony do Stanów Zjednoczonych, jednak najciekawsza część jego historii związana jest z Włochami. Po zakończonej renowacji, od końca lat 80-tych, auto wzięło udział w Mille Miglia Storica, French Tour Auto, Italian Sanremo Rally, Monza Revival Rally oraz Gira di Primavera. W 2005 roku okaz został sprzedany panu Nico Koelowi z Holandii, który kontynuował starty w wielu imprezach motoryzacyjnych. Na koncie pięknej Lancii pojawił się udział w Coppa d’Oro delle Dolomiti i Modena Cento Ore Classic. Na początku 2009 roku Lancia Spider America została sprowadzona z powrotem do USA. Chociaż samochód prezentował się wyjątkowo dobrze, został całkowicie odnowiony mechanicznie. Samochód wyposażono w opcjonalny zestaw gaźników Webera 40 DCZ-5, który zaowocował mocą około 130 KM, zamiast 108 KM wersji z pojedynczym gaźnikiem, zgodnej ze specyfikacją USA. W 2017 i 2018 roku Lancia Spider America została znów poddana renowacji, tym razem kosmetycznej. Otrzymała lakier w kolorze Lancia Verde Ascot Metallic, a nowe wnętrze i składany dach. Odnowiono również chromy, przednie zawieszenie, amortyzatory i hamulce. Kontynuując długą historię startów Lancii, obecny właściciel ukończył Colorado Grand i Copperstate 1000, każdy dwukrotnie i bez żadnego problemu. Piękna Włoszka posiada paszport FIVA oraz włoski Certificato di Omologazione i jest gotowa na zawody i imprezy rajdowe na najwyższym poziomie. Okaz wyceniony został na 850 tys. – 1,05 mln USD (3,3 – 4 mln PLN), a wylicytować można go będzie już na początku stycznia w Scottsdale.
Czytaj dalej Lancia Aurelia B24S Spider America 1955 – USA

Lamborghini Miura S 1969 – USA

Prowadzenie Lamborghini Miura jest całkowicie zmysłowym doświadczeniem. Takim, z którym niewiele samochodów zbudowanych niegdyś lub obecnie może konkurować. Piękna linia samochodu autorstwa Marcello Gandini z Bertone, niemal leżąca pozycja przed ryczącym silnikiem V12 konstrukcji Giotto Bizzarrini, wyścigowa konstrukcja zawieszenia Giampaolo Dallara, wszystko zagrało tu znakomicie. Publiczność od samego debiutu na salonie samochodowym w 1966 roku w Genewie była oszołomiona i wprost trudno uwierzyć, że był to zaledwie drugi model stworzony przez włoskiego producenta, który wcześniej konstruował ciągniki rolnicze. Miura S to model po pierwszych zmianach, które wprowadzono w 1968 roku. Dodano elektryczne szyby, chromowane ramki wokół szyb, zmodyfikowano nieco wnętrze, powiększono bagażnik, uzyskano dodatkowe 20 KM. Do marca 1969 roku zbudowano ich ledwie 140 sztuk. Wśród właścicieli tych samochodów mogliśmy odnaleźć takie sławy, jak Frank Sinatra. Miles Davis i Eddie Van Halen. Ta prezentowana spędziła w jednej kalifornijskiej rodzinie blisko 45 lat. Dziś pozostaje jedną z nielicznych, której nigdy nie dotknął proces pełnej renowacji. Egzemplarz oryginalnie był biały, ma zgodne numery nadwozia i silnika, przebieg jedynie 24 tysięcy mil i potrafi całkiem sprawnie przemieszczać się o własnych siłach. Dom aukcyjny Bonhams oferuje auto jako idealną bazę do renowacji, a cenę prognozuje na poziomie 1-1,3 miliona dolarów (około 3,8-5 milionów złotych).
Czytaj dalej Lamborghini Miura S 1969 – USA

Ferrari F512 M 1995 – USA

Flagowy model Ferrari ożywił nazwę Testarossa w 1984 roku. Technicznie był rozwinięciem modelu 512BB, wykorzystując ten sam silnik V12 o przeciwsobnym rozstawieniu cylindrów. Stylistycznie – otrzymał poszerzone nadwozie z najbardziej charakterystycznym elementem w postaci gigantycznych wlotów powietrza, które z czasem stały się bodaj najczęściej kopiowanym elementem stylizacji. W 1992 roku oryginalną Testarossę zastąpiła wersja 512TR, która dostarczała moc 428 KM zamiast 380 KM. Ostatnim wcieleniem Testarossy było Ferrari F512 M, wprowadzone w 1995 roku. Pininfarina wprowadziła znaczące zmiany stylistyczne – oryginalne wysuwane reflektory zostały zastąpione stałymi lampami z przezroczystymi osłonami, zmniejszono rozmiar grilla, zastosowano okrągłe lampy tylne oraz trzyczęściowe felgi. W silniku użyto tytanowe korbowody, a moc maksymalna wzrosła do 440 KM. Produkcja zamknęła się w ilości jedynie 501 sztuk. Prezentowany egzemplarz w fantastycznym kolorze Fly Yellow z czarnym wnętrzem jest ósmym z 75 egzemplarzy przygotowanych na amerykański rynek. Swoje życie spędziło w kolekcjach w Kalifornii, na Florydzie i Teksasie, jego obecny przebieg to niespełna 25 tys. mil, a stan jest zjawiskowy. Wycena opiewa na kwotę 275-350 tys. USD (1,1 – 1,3 mln PLN), a samochód będzie można kupić w czasie aukcji organizowanej na początku roku.
Czytaj dalej Ferrari F512 M 1995 – USA

Chevrolet Camaro Z/28 1967 – USA

Chevrolet Camaro uznawany jest za odpowiedź na sukces Mustanga, choć korzenie projektu sięgają 1962 roku. Mały, sportowy samochód zielone światło do produkcji dostał faktycznie dopiero w momencie, gdy nowy Ford zaczął bić wszelkie rekordy. Oczywiście by odpowiednio zagrozić największemu konkurentowi, należało również odpowiednio przygotować samochód do sportu. W tym celu przygotowano pakiet Z/28, który obejmował wysokowydajny silnik V-8 302ci, spełniający 5-litrowy limit pojemności w wyścigach SCCA Trans-Am Series. Prezentowany Chevrolet Camaro Z/28 to 17-ty z 25 egzemplarzy przedprodukcyjnych. Jako przedstawiciel fabrycznego zespołu wyścigowego, w latach 1967-69 pozwolił sięgnąć po 11 zwycięstw w serii Trans-am. W popkulturze zapisał się również jako bohater reklam koncernu Gulf Oil, emitowanych między innymi podczas transmisji z lądowania na Księżycu. Później na długie lata samochód został schowany w cieniu, by na nowo zabłysnąć po renowacji przeprowadzonej w ostatnich latach w Belgii. Auto wyposażono w nowoczesne, spełniające wymogi homologacyjne, wyposażenie wyścigowe, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć okaz podczas takich imprez, jak Spa Classic. To jedyny przedprodukcyjny Chevrolet Camaro Z/28, który wciąż zachowuje swój oryginalny silnik. Wycena opiewa na 300-400 tys. USD (około 1,2-1,5 miliona złotych), a wejść w posiadanie samochodu będzie można na styczniowej aukcji Bonhams’a.
Czytaj dalej Chevrolet Camaro Z/28 1967 – USA