Archiwa tagu: francuskie

Peugeot 205 Gentry 1993 – 39000 PLN – Poznań

Peugeot 205 Gentry to luksusowa odmiana francuskiego hot hatcha, która swoją nazwę zawdzięcza angielskiemu określeniu szlachty. To najlepiej wyposażona wersja w całej gamie, zaoferowana w odpowiedzi na model Renault Clio Baccara i dostępna jedynie w latach 1991-94. Produkowana tylko w trzydrzwiowym nadwoziu w kolorach Sorento Green i Aztec Gold, otrzymała delikatnie odprężoną jednostkę z modelu 205 GTI i zewnętrzne listwy optycznie poszerzające nadwozie – analogiczne, jak w GTI, choć w wykończone srebrnymi listwami, zamiast czerwonych. Na wyposażeniu odnajdziemy tu skórzane, kubełkowe fotele, klimatyzację, automatyczną skrzynię biegów, elektrycznie otwierane przednie szyby i uchylne tylne (wszystkie barwione w odcień sepii), drewno na drzwiach, grubą wykładzinę, centralny zamek i dzieloną, składaną tylną kanapę. Nasz egzemplarz jest zarejestrowany w Polsce, ma udokumentowany przebieg i nową powłokę lakierniczą. Ciemna, głęboka zieleń jego karoserii pięknie kontrastuje z kremowym wnętrzem, a wrażenia elegancji dopełniają zaprojektowane dla tej wersji specjalnej 14-calowe felgi. To wyjątkowe połączenie sportowych osiągów, komfortu i francuskiego stylu, które doskonale sprawdzi się w codziennym, miejskim ruchu i stanowi interesującą alternatywę dla modelu 205 GTI.
Czytaj dalej Peugeot 205 Gentry 1993 – 39000 PLN – Poznań

Renault 5 1983 – 25000 PLN – Obrowiec

Renault 5 było projektowane jako popularny, miejski samochód. Choć mechanicznie wykorzystywało w dużej mierze układ poprzednika, Renault 4, z przednim napędem i nietypowo umieszczoną skrzynią biegów przed silnikiem, w momencie debiutu w 1972 roku było niezwykle nowoczesne i fascynujące. Sylwetka Michela Boué była spójna i stylowa, przestrzeń w kabinie większa niż u konkurencji, a nadwozie hatchback po raz pierwszy uzyskało tylną klapę takiej wielkości, sięgającą aż do zderzaka (po raz pierwszy we francuskim samochodzie – wykonanym z tworzywa, a nie ze stali). To był bardzo zmyślnie zaprojektowany samochód. Jego koło zapasowe zmieszczono z przodu pod maską, nie ograniczając tym samym przestrzeni w kabinie. Przestrzeń bagażowa wynosząca 370 litrów, którą po złożeniu tylnej kanapy można było powiększyć do 900 l? Wow, to nawet dziś robi wrażenie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by dalej korzystać z niego w miejskim ruchu. Miękkością swoich foteli i zawieszenia urzeka. To praktyczny, niewielki samochód, który utrzymany we właściwym stanie przykuwa niemałą uwagę na ulicy, pozostając przy tym niedrogim w eksploatacji. Ten egzemplarz ma nie tylko świetnie zachowaną blachę i lakier, ale również wnętrze, a na jego pokładzie odnajdziemy nawet skrzynię automatyczną. Bajka!
Czytaj dalej Renault 5 1983 – 25000 PLN – Obrowiec

Facel Vega Excellence 1960 – Francja

Facel Vega jest niewątpliwie jednym z najbardziej pociągających efektów mariaży europejskich stylistów z amerykańskimi jednostkami napędowymi. Model Excellence to luksus w czystej postaci. Przestawiony po raz pierwszy podczas Paris Auto Show w 1956 roku, wyposażony został w jednostkę V8 Chryslera. Facel Vega Excellence zbudowany został w zaledwie 153 egzemplarzach i stanowi nie lada kąsek dla kolekcjonerów. Okaz wystawiony na aukcji pierwotnie trafił w ręce rosyjskiej rodziny arystokratów, którzy uciekli do Francji przed rewolucją. W 1964 roku samochód trafił w ręce Rogera Baillona. Jego kolekcja, odkryta po latach w 2015 roku, liczyła około 60 zabytkowych samochodów, pozostawionych by rdzewiały w szopach na farmie rodziny w zachodniej Francji. Facel Vega Excellence jako jeden z nielicznych zachował się w niezłej formie i dlatego wówczas podbił serce obecnego właściciela. Facel został dokładnie oczyszczony, ale pozostał w nienaruszonym stanie. Nadwozie samochodu nadal zachowuje oryginalne kolor: Tudor Grey, a tapicerka z czarnej skóry jest w niezłym stanie. Na liczniku Facel Vega Excellence ma 52213 km, a na kartce pod maską datowanej na 1965 rok 48221 km, zatem nigdy dużo nie jeździł. Samochód przywieziony ze Szwajcarii zostanie dostarczony szczęśliwemu nabywcy ze starym francuskim dokumentem rejestracyjnym. Nabywca z pewnością będzie miał nie lada zagwozdkę myśląc o tym, czy przywrócić auto do pełnej świetności, czy zostawić oryginalną patynę. Francuska perła, wyceniona na 100 – 160 tysięcy euro, czyli około 420 – 680 tysięcy złotych, licytowana będzie podczas targów Rétromobile w Paryżu, już 7 lutego 2020 roku.
Czytaj dalej Facel Vega Excellence 1960 – Francja

Peugeot 205 GTI 1991 – 48000 PLN – Warszawa

35 lat mija od rozpoczęcia sprzedaży Peugeota 205 w odmianie GTI. Początkowo produkowany był z silnikiem 1.6 l osiągającym 105 KM, z tym motorem auto osiągało pierwszą setkę w okolicach 9 sekund. W momencie debiutu na każdym ten wynik robił wrażenie, lecz niedługo po tym, jak w 1985 zadebiutowało Renault Super 5 GT Turbo, okazało się, że 205-tka nie jest już wystarczająco szybka i rozpoczęto prace nad poprawieniem osiągów. Zaczęto od modyfikacji silnika 1.6, który po wprowadzonych poprawkach osiągał do 125 KM, lecz to dalej było za mało, by nadążyć za Renault. Stąd w 1986 zapadła decyzja o wykorzystaniu silnika z modelu 305 GTX o pojemności 1,9 l. Zabieg ten sprawił, że oprócz dodatkowych 5 KM, do dyspozycji kierowcy było 20% więcej momentu obrotowego. Rezultat? Pierwsze 100 km/h pojawiające się na liczniku po 7,8 s. Wynik nie byłby tak rewelacyjny, gdyby nie niska masa wynosząca jedynie 875 kg. W rezultacie powstał najbardziej kultowy hot hatch, samochód, który stał się prawdziwym królem w swojej klasie, spychając w cień nawet prekursora tego segmentu, czyli Golfa GTI.
Czytaj dalej Peugeot 205 GTI 1991 – 48000 PLN – Warszawa

Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Ettore Bugatti zbudował swoją reputację, tworząc szybkie i niezawodne samochody o lekkich i kompaktowych nadwoziach, wyposażone w wyścigowe silniki. Nie inaczej było w 1925 roku, kiedy wprowadził na rynek Type 39, wyścigową konstrukcję wyposażoną w silnik o pojemności 1500 cm³, zgodnie z wytycznymi Voiturette dla ówczesnych regulacji w Formule 2. Na wyniki nie trzeba było czekać długo. Bugatti Type 39 Grand Prix zadebiutowały na Grand Prix de Tourisme w Montlhéry w czerwcu 1925 roku. Cztery nowe samochody startujące w fabrycznym zespole ukończyły klasę na miejscach 1-4. Jednym z nich było Bugatti o numerze nadwozia 4607, dziś oferowane na aukcji. Oczywiście wówczas szczytem marzeń dla każdego producenta było Grand Prix Włoch. W 1925 roku odbyło się ono równolegle z Gran Premio delle Vetturette, w którym Bugatti konkurowało pełnym zespołem pięciu trzydziestek dziewiątek. Bugatti Type 39 okazały się szybkie i niezawodne, a oferowane do sprzedaży 4607 uplasowało się na 7. miejscu. To jednak nie koniec kariery tego wspaniałego egzemplarza. W 1926 roku samochód pojawił się w Australii, gdzie najpierw otrzymało turbosprężarkę, a później silnik V8 Forda, ustanawiając nowe rekordy w wyścigach górskich. Dopiero koło 1974 roku Bugatti przywrócono do fabrycznej specyfikacji. Dziś 4607 prezentuje się w pełni sił i sprawności. Samochodowi towarzyszy kompleksowa historia i raport z inspekcji opracowany przez szanowanych brytyjskich specjalistów Bugatti, Davida Sewella i Marka Morrisa. Bugatti Type 39 Grand Prix wycenione zostało na 1 – 1,4 miliona euro, czyli około 4,5 – 5,9 miliona złotych, a licytowane będzie w przepięknym otoczeniu Grand Palais już 6 lutego.
Czytaj dalej Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

W maju 1939 roku Garage Carnot zamawia w fabryce Bugatti Stelvio typ 57C. Okaz o numerze 57836/93C przybywa w połowie roku, by otrzymać od carrosserie Gangloff piękne czteroosobowe nadwozie w formie kabrioletu. Okazuje się, że jest jednym z ostatnich dostarczonych przez fabrykę samochodów przed rozpoczęciem wojny. Samochód zarejestrowano z numerem rejestracyjnym 7186 RM 7 w lipcu 1939 roku. We wspomnieniach rodziny odnaleziono informację o tym, że samochód miał być ukryty podczas wojny w jednej z fabryk G. Groslamberta, w Saône-et-Loire, znajdującej się w Épinac-les-Mines, gdzie produkowane były spadochrony i maski przeciwgazowe. Po zakończeniu konfliktu nasz entuzjasta z Besançon od razu wsiadł do swojego pięknego 57C i wziął nim udział w jednym z pierwszych Rallye de Franche-Comté już we wrześniu 1949 roku. Po śmierci G. Groslamberta jego żona sprzedała Bugatti jednemu ze swoich przyjaciół i klientów, Pierre’owi Sironi. Zmiana nazwiska właściciela w kartotece jest datowana na 9 czerwca 1957 roku, który jednak nie nacieszył się nim z powodu awarii silnika. Co ciekawe właśnie to zdarzenie przyczyniło się do wspaniałego stanu 57C, który możemy dziś oglądać. Samochód został unieruchomiony na bardzo długi czas. Dopiero gdy w 1977 roku Bugatti o numerze 57836 znalazło się w kolekcji A. Galopina, doczekało się godnej renowacji w Établissements André Lecoq w Saint-Ouen. Karoserii przywrócono oryginalny kolor kości słoniowej, a mechanizmy odzyskały dawną sprawność. Licznik samochodu wskazywał wówczas zaledwie około 30 tys. kilometrów, a jego właściciel zobowiązał się nigdy go nie sprzedawać. Regularnie, ale od święta, Pan Galopin wyprowadzał na spacer swoje Bugatti, aby odwiedzać tak prestiżowe wydarzenia, jak festiwal Bugatti w Molsheim. Być może dlatego licznik tego cuda pokazuje dzisiaj prawdziwą wartość 47000 km! Inspekcja pojazdu potwierdza jego historię. Ten wspaniały samochód wyceniono na około 1,35-1,65 mln euro (5,7-7 mln złotych) i licytowany będzie wkrótce w Paryżu.
Czytaj dalej Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

Peugeot 607 2004 – SPRZEDANY

Jako nacja Francuzi lubią luksus, styl, dobre perfumy, ubrania i jedzenie. Jeżeli chodzi o motoryzację, od zawsze mieli własny styl. Potrafili tworzyć świetne limuzyny, a taką właśnie jest Peugeot 607 z rasowym V6 pod maską. Sześćset-siódemka podbój rynku rozpoczęła z końcem 1999 roku, jako następca modelu 605, jednak wyposażona w całkiem nową gamę silników, z całkowicie nową stylistyką. Uwagę od razu zwrócił wysoki poziom wyposażenia samochodu: klimatyzacja, 8 poduszek powietrznych, czujniki ciśnienia powietrza w oponach, a do tego aktywne zawieszenie AMVAR z elektronicznym sterowaniem poziomu tłumienia. Ten Peugeot 607 to dla pełni szczęścia wersja Luxe – z wyposażeniem dodatkowym w postaci skórzanej tapicerki, nagłośnienia JBL i elektrycznie zamykanej klapy. Zachowany jest w świetnym stanie, wygląda niemal jak nowe auto, jednak najlepszej jego strony na zdjęciach nie zobaczycie… do tego należy zająć miejsce we wnętrzu i ruszyć w podróż.
Czytaj dalej Peugeot 607 2004 – SPRZEDANY

Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY

Świat miłośników “kaczek” to świat indywidualistów. Stąd znalezienie egzemplarza niemodyfikowanego to niemal misja niemożliwa. Własne schematy malowania, chromowane lampy i atrapy chłodnicy, fantazyjne tapicerki to standard wśród niemal wszystkich egzemplarzy na rynku. Ten egzemplarz jest jednak wyjątkowy. Posiada wciąż prostokątne lampy, które montowane były jedynie przez dwa lata produkcji. Do tego w pełni oryginalne wnętrze i kolor złamanej bieli, które dają mu dziewiczy look, jak z fabryki w 1986 roku. Citroen 2CV6 Club to wersja z dwucylindrowym bokserem chłodzonym powietrzem powiększonym do 602 cm³, zapewniającym mu szalone 29 koni mechanicznych. Do spokojnego podróżowania i prędkości przelotowej rzędu 90 km/h w pełni to wystarczy. Przy okazji – otwierany dach, podnoszone boczne szyby i otwierana kratka wentylacyjna pod przednią szybą zapewniają mu przewiewność w kabinie wręcz nieporównywalną z innymi znanymi nam samochodami. To proste auto, które wręcz zachęca do podroży w pełnym kontakcie z naturą. Po przejechaniu pierwszego tysiąca kilometrów absolutnie nie dziwi nas fakt, że miłośnicy tych samochodów uwielbiają podróżowanie nimi po zlotach w całej Europie. To wygodne i niekłopotliwe. Spalanie utrzymuje się na poziomie 6 l/100 km, bagażnik pozwala pochłonąć niemałe walizki, a prawdziwą wisienką na torcie jest zawieszenie. Legenda o tym, że 2CV miało pozwolić na przewiezienie kosza pełnego jaj po zaoranym polu bez poczynienia szkód jest w pełni wiarygodna. Mała “kaczucha” przepływa po wszelkich nierównościach niewzruszona, co może kojarzyć się jedynie z jej większymi siostrami spod znaków DS, ID oraz CX. Kupiliśmy ten egzemplarz jako dobrą bazę z niskim przebiegiem, do renowacji, i włożyliśmy mnóstwo serca, by przywrócić ją w pełni blasku na drogi. Dziś to nasza duma, dla której szukamy nowego domu.
Czytaj dalej Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY

Renault 5 Turbo 2 1984 – ok. 300000 PLN – Włochy

Renault 5 Turbo debiutowało w 1978 roku. Stworzone do celów homologacyjnych rajdowej Grupy B, stymulowało wyobraźnię fanów motoryzacji i robi to do dziś. Renault przeniosło do piątki swoje doświadczenia z turbodoładowaniem wprost z Formuły 1, w wersji drogowej uzyskując z umieszczonego centralnie 1,4-litrowego silnika moc 160 KM. Renault 5 Turbo 2 ukazało się w 1982 roku, utrzymując zachwycające osiągi poprzednika. Rozpędzało się do 200 km/h, a magiczna setka pokazywała się tu na liczniku w niecałe 7 sekund. Kiedy pierwsza wersja Turbo 1, będąca podstawą homologacji rajdowej, zdaje się być bardzo sportowa, wręcz hardcorowa, w drugiej znajdziemy zdecydowanie więcej cywilizacji i drogowych udogodnień. Prezentowany “mały francuski szkodnik” jest w pełni sprawny, czego dowodzi chociażby jego udział w Vernasca Silver Flag 2019, wyścigu górskim zaliczanym do listy najważniejszych wydarzeń dla samochodów historycznych na świecie. Okaz zobaczyć i kupić można u włoskiego dealera samochodów klasycznych, Ruote da Sogno.
Czytaj dalej Renault 5 Turbo 2 1984 – ok. 300000 PLN – Włochy

Renault Clio V6 2003 – 188000 PLN – Krapkowice

Renault Clio V6 jest absolutnie wyjątkowe i nigdy nie doczekało się następcy. Zbudowane zostało według koncepcji swojego słynnego poprzednika – Renault 5 Turbo – i podobnie jak ono – ze swoim pierwowzorem dzieli jedynie część nazwy i ogólny zarys sylwetki. W małej karoserii miejskiego samochodu centralnie umieszczono jednostkę V6, tworząc zeń maszynę o dużym potencjale wyścigowym. Za wyjątkiem B-Grupowego MG Metro, Clio V6 jest jedynym samochodem tej klasy z centralnie umieszczonym silnikiem V6 w tylnej części pojazdu. W fabrycznej kondycji i prezencji, z przebiegiem jedynie 11 tys. km, samochód jest pożądanym obiektem kolekcjonerskim. Na ulicy uwagę przykuje bardziej, niż niejedno Ferrari.
Czytaj dalej Renault Clio V6 2003 – 188000 PLN – Krapkowice