S klasa to samochód, który wyznaczał standardy. Reprezentacyjny, komfortowy dla wszystkich pasażerów, również tych zasiadających na tylnej kanapie, szczególnie w wersji z wydłużonym rozstawem osi, takiej jak ta. To Mercedes 300 SEL W126, czyli wersja ze 180-konnym, 3-litrowym, 6-sylindrowym silnikiem. Wyróżnia go jeszcze coś. To 481 bornit – kolor niezwykły, niebanalny, przykuwający uwagę i lubiany. Ten kolor w S-klasie W126 spotykany jest niezwykle rzadko, gdyż wprowadzony został do oferty dopiero w 1990 roku, czyli na sam koniec produkcji modelu.
Mercedes 300 SEL W126
Rocznik: 1991
Przebieg: 270000 km
Pojemność: 2962 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: automatyczna
Moc: 180 KM
Cena: 60000 PLN
Mercedes W126 300 SEL 1991 r.
VIN widoczny na tabliczce znamionowej na zdjęciu.
Staruszek szuka nowego domu, najchętniej u jakiegoś miłośnika modelu lub kolekcjonera.
Auto jest, może nie nachalnie, ale cały czas używane. Przynajmniej raz w tygodniu jest wyprowadzane na spacer. Posiada ważny przegląd (do czerwca 2027) i ubezpieczenie. Mieszka oczywiście w garażu. Posiada silnik benzynowy i właśnie na benzynie jeździ od momentu wyprodukowania. Przebieg to niecałe 270.000 km. Zostało kupione w Niemczech w 2005 roku i od tej pory cały czas jest u nas. Zachowały się jeszcze nawet dokumenty pierwszej rejestracji w Polsce, a nawet niemiecki brief.
Jeśli coś go boli, to leczy go znajomy mechanik, są na to wszystko faktury do wglądu na miejscu. Mechanik jest porządny i rzetelny, a na leczeniu nigdy nie oszczędzaliśmy, bo nie warto.
Merc nie jest zapuszczony, nigdy nie dotykał go żaden domorosły kowal. Nie jest odbudowany, w takim stanie się zachował. Wymaga dopieszczenia przez kogoś, kto zechce podarować mu serce. Ponieważ jest stary, to posiada różne mankamenty, którymi trzeba by się zająć. Na przykład świeci się kontrolka ASD, nie działa ogrzewanie fotela kierowcy, szyberdach, mimo że szczelny, to nierówno się domyka. Klimatyzacja… była już nabijana w czasach współczesnych, bo oklapła, potem działała dobrze, ale teraz znowu jakby zasłabła. Silnik z K-jetronikiem działa w zasadzie dobrze, poza pracą na wolnych obrotach. Wtedy nie gaśnie, pracuje sobie, ale nierówno.
Skrzynia zmienia biegi jak trzeba, ale mam wrażenie że czuć małe szarpnięcia przy tych zmianach.
Auto stoi na letnich oponach, które mają niecałe 3 lata. Dodatkowo jest komplet kół zimowych na stalowych felgach, z również prawie trzyletnimi oponami.
A rdza? A nie ma rdzy. Rok temu były odwiedziny u blacharza, bo coś gdzieś tam furkę nadgryzło. Merc został rozebrany do rosołu, wyleczony wszędzie tam, gdzie były jakiekolwiek ślady rdzy i pieczołowicie poskładany z powrotem. Mam kilkadziesiąt zdjęć od blacharza, na których widać co i jak było zrobione, mogę przesłać mailem.
Ale żeby zbyt pięknie nie było, to ostatnio auto zostało zaatakowane przez agresywną bramę wjazdową, co widać na zdjęciach tylnych drzwi i błotnika po lewej stronie.
Kontakt tylko telefoniczny.
Auto znajduje się na Śląsku.
Telefon: +48 887 560 750
Miejscowość: 43-176 Gostyn



















