Prestiżowy konkurs elegancji organizowany w Gut Kaltenbrunn nad brzegiem jeziora Tegernsee, u podnóża Alp Bawarskich, przyciągnął naszą uwagę w tym roku. Była to trzecia edycja wydarzenia w Niemczech, organizowana przez bardzo doświadczony zespół odpowiadający od lat za Concours of Elegance w Pałacu Hampton Court. Wysyłając zgłoszenie nie liczyliśmy na zbyt wiele, ale zostaliśmy bardzo mile zaskoczeni! Dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, jak to jest być uczestnikiem takiego wydarzenia, zapraszamy do przeczytania artykułu.
Na wstępie kilka słów o samym wydarzeniu, bo warto przybliżyć jego historię, lub co może ważniejsze, organizatorów. Firmą odpowiedzialną za organizację nie tylko Concours of Elegance Germany jest Thorough Events. Firma ta założona został w 2012 roku z myślą o organizacji konkursu z okazji 60. rocznicy wstąpienia na tron Jej Królewskiej Mości Królowej Elżbiety II. Talent zespołu do organizowania i rozwijania dużych konkursów samochodowych w zachwycających lokalizacjach, w obecności najwybitniejszych miłośników klasycznych i nowoczesnych samochodów, doprowadził do powstania szeregu wydarzeń. Dziś w portfolio znajdziemy: London Concours, Concours of Elegance Hampton Court Palace, Concours of Elegance Germany oraz Royal Bahrain Concours.
Concours of Elegance Germany to pokaz 50 wybranych ze zgłoszeń samochodów z różnych epok. Wśród Rolls-Royce-ów, Bentley-ów, najwyższej klasy Mercedesów, tuż obok Armstronga Siddeleya i Alfa Romeo 6C nasz Salmson S4C Faux-Cabriolet wyróżniał się swoim oryginalnym stanem zachowania. Patrząc na stawkę, z jaką przyszło nam konkurować, tym bardziej czuliśmy się docenieni. Okazuje się bowiem, że nie potrzeba kupować samochodu wartego miliony euro, aby móc uczestniczyć w tak prestiżowym wydarzeniu.
Jeżeli chcecie zobaczyć listę zgłoszonych do edycji 2026 samochodów, znajduje się ona na stronie: https://concoursofelegancegermany.com/concours-cars/
Może jednak zacznijmy od początku. Po wysłaniu zgłoszenia i otrzymaniu potwierdzenia musieliśmy wypełnić ankietę dotyczącą „dodatkowych opcji”. Kolacje, degustacje, 5-gwiazdkowy hotel Parkhotel Egerner Höfe, 260 km trasa po Alpach Bawarskich w stawce 20 samochodów i inne atrakcje były dodatkowo płatne, ale opcjonalne. My stwierdziliśmy, że wybierzemy sami miejsce noclegu, Salmsonem po przełęczach nie będziemy jeździć, ale skusiliśmy się na 3 kolacje w gronie uczestników.
Pierwszego wieczoru już przy aperitifie, za sprawą przemiłych Brytyjczyków, którzy pomagali przy organizacji wydarzenia, poznaliśmy kilku uczestników, organizatorów i partnerów wydarzenia. Wszyscy byli niezwykle życzliwi i szczerze zafascynowani naszym samochodem. Pytali o to skąd jesteśmy i w jaki sposób udało nam się znaleźć tak wyjątkowy samochód. Przemiła atmosfera trwała przez kolejne dwa dni. Mnóstwo ciekawych ludzi z cudownymi samochodami, wspaniałe historie i kolekcje. O to właśnie chodzi w takich wydarzeniach!
Po tych dwóch intensywnych dniach można powiedzieć, że mamy nowych znajomych w Szwajcarii, Monako, Belgii i w USA. Zero spięcia, oceniania, po prostu szczera chęć poznania nowych osób.
Podobnie jak w przypadku Concours of Elegance w Pałacu Hampton Court, zwycięzcy nie wybiera jury, lecz sami właściciele samochodów. Każdy uczestnik jest proszony o głosowanie na pozostałe prezentowane modele, aby zdecydować, który samochód zostanie uznany za „Best of Show”. Poza tym głosy można było oddawać w każdej z klas (auta podzielone zostały według dekady produkcji) oraz w klasie specjalnej na 100-lecie marki Maserati. Ostateczne wybory najlepszych samochodów w każdej klasie w dużej części pokrywały się z naszymi głosami, dzięki czemu poczuliśmy się wytrawnymi znawcami tematu. Nagrody przyznane w poszczególnych kategoriach wiekowych znajdziecie na stronie: https://concoursofelegancegermany.com/1939-horch-855-special-roadster-by-glaser-wins-best-of-show-at-concours-of-elegance-germany-2026/
Zdjęć zrobiliśmy blisko tysiąc. Naturalnie możecie wśród nich odnaleźć te samochody, które zachwyciły nas najbardziej. Oprócz najbardziej oczywistych wyborów, jak choćby jedyny zachowany na świecie Horch 855 Special Roadster z karoserią Glasera pochodzący z kolekcji Rudiego Kleina, zdobywca zresztą głównej nagrody czy Mercedes 540 K, ujęło nas również kilka innych, czasami zupełnie nam nie znanych aut. Chociażby Armstron Siddeley Special Six z 1933 roku, jeden z 4 wyprodukowanych i jedyny, który dotrwał do dziś, wyposażony w 5-liltrowy silnik osiągający 125 KM. Absolutnie skradła nasze serca Alfa Romeo 6C-1750 Grand Sport Spyder z 1931 roku, jedna z pięciu przygotowanych przez zespół fabryczny Alfa Romeo do startu w najważniejszym wówczas wyścigu na świecie, czyli Mille Miglia. Jeżeli dorzucimy do tej grupy jeszcze fenomenalnego, wyścigowego Astona Martina International 1.5 z 1930 roku – będziecie mieli komplet rywali z dekady lat 30., kategorii, w której znaleźliśmy się z naszym Salmsonem. Obłęd!
Wśród wyścigowych Maserati przebił się do nagród – i do naszych serc – luksusowy kabriolet. Maserati 3500 GT Covertible to prototyp przygotowany przez Vignale i zaprezentowany na targach w Turynie w 1959 roku. Zaprojektowanego przez Michelottiego jest tuż po zakończonej renowacji przeprowadzonej pod okiem belgijskiego eksperta i należy do kolekcjonera z Teksasu, Billy’ego.
Pokochaliśmy również auto, które wśród wszystkich wydawać by się mogło najbardziej zwykłe i proste. Fiat Viotti 600 Coupe, również z nadwoziem spod ręki Michelottiego, pochodził z roku 1957. To, co najbardziej zaskakujące to fakt, że auto wyglądające absolutnie perfekcyjnie nigdy nie przechodziło renowacji. 12 tysięcy przebiegu, niemal w całości oryginalna powłoka lakiernicza, prawdziwa kapsuła czasu.
Imprezie towarzyszyła również aukcji RM Sotheby’s. Zarówno dobór aut, jak i uzyskane wyniki były imponujące i pokazują, że na pewnym poziomie kryzysów po prostu się nie odczuwa.
Warty zauważenia jest również polski akcent. Maserati Ghibli to wóz Mariusza Francika, który zgarnął główną nagrodę w kategorii Emerging Collectors. Aby zgłosić się do tej kategorii wymagany jest jeden warunek – właściciel nie może mieć więcej, jak 35 lat. W ten sposób impreza otwiera się na młodych ludzi, bo udział jest absolutnie bezpłatny i co więcej – wpadasz na imprezę bez konieczności wykupienia biletu. Warte zapamiętania tip na kolejny rok.
Tym artykułem zachęcamy Was do szukania ciekawych wydarzeń tego typu w całej Europie, a jest ich sporo. Każde z nich daje Wam unikatową możliwość uczestnictwa w wyjątkowym święcie motoryzacji, a przede wszystkim da Wam możliwość poznania niesamowitych historii i ciekawych ludzi z całego świata.




















































































































































