A gdyby tak wziąć najmniejszego w ofercie sedana i włożyć do niego ponad pięciolitrowy silnik V8, pozostawiając napęd na tył, mocne hamulce i możliwie sportowe nastawy zawieszenia? Dziś już takie pomysły nie przychodzą producentom do głowy, bo skutecznie wyeliminowała je globalna polityka wraz z hasłami zmniejszenia emisji. Jednak nie tak dawno, bo w latach 2004-2007, fabryczny oddział Mercedesa od zadań specjalnych, zespół AMG z Affalterbach, zaproponował coś specjalnego. Wolnossący Mercedes C 55 AMG W203 zastępował… C 32 AMG, wersję z V6 wzmocnioną kompresorem o niemal o połowę mniejszej pojemności. To tak, jakby wycofać się z idei down sizingu, co niestety nie było wiecznym trendem. Aby zmieścić V8 w komorze silnika, niezbędne okazało się wydłużenie całej przedniej cześć samochodu, co udało się zrobić w zgrabny sposób, wykorzystując strukturę modelu CLK. Dziś to nie do pomyślenia, bo wiadomo, że silnik wielkości dwóch kartonów mleka to wszystko, na co stać C klasę.
Czytaj dalej Mercedes C 55 AMG W203 2004 – SPRZEDANY