Archiwa tagu: francuskie

Facel Vega Excellence 1960 – SPRZEDANY

Facel Vega jest niewątpliwie jednym z najbardziej pociągających efektów mariaży europejskich stylistów z amerykańskimi jednostkami napędowymi. Model Excellence to luksus w czystej postaci. Przestawiony po raz pierwszy podczas Paris Auto Show w 1956 roku, wyposażony został w jednostkę V8 Chryslera. Facel Vega Excellence zbudowany został w zaledwie 153 egzemplarzach i stanowi nie lada kąsek dla kolekcjonerów. Okaz wystawiony na aukcji pierwotnie trafił w ręce rosyjskiej rodziny arystokratów, którzy uciekli do Francji przed rewolucją. W 1964 roku samochód trafił w ręce Rogera Baillona. Jego kolekcja, odkryta po latach w 2015 roku, liczyła około 60 zabytkowych samochodów, pozostawionych by rdzewiały w szopach na farmie rodziny w zachodniej Francji. Facel Vega Excellence jako jeden z nielicznych zachował się w niezłej formie i dlatego wówczas podbił serce obecnego właściciela. Facel został dokładnie oczyszczony, ale pozostał w nienaruszonym stanie. Nadwozie samochodu nadal zachowuje oryginalne kolor: Tudor Grey, a tapicerka z czarnej skóry jest w niezłym stanie. Na liczniku Facel Vega Excellence ma 52213 km, a na kartce pod maską datowanej na 1965 rok 48221 km, zatem nigdy dużo nie jeździł. Samochód przywieziony ze Szwajcarii zostanie dostarczony szczęśliwemu nabywcy ze starym francuskim dokumentem rejestracyjnym. Nabywca z pewnością będzie miał nie lada zagwozdkę myśląc o tym, czy przywrócić auto do pełnej świetności, czy zostawić oryginalną patynę. Francuska perła sprzedana została za 91655 euro, czyli około 390 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Facel Vega Excellence 1960 – SPRZEDANY

Venturi 400 GT 1995 – Francja

Venturi 400 GT to francuski supersamochód, który spokojnie można postawić w jednym szeregu z Ferrari F40 i Porsche 959. Wywodzące się wprost w wyścigowego projektu Venturi Trophy, zbudowane zostało jedynie w 13 egzemplarzach. Wyposażone w podwójnie doładowaną jednostkę V6, szczyci się mocą 408 KM i prędkością maksymalną na poziomie 290 km/h. Prezentowany egzemplarz jest ósmym z serii i przejechał dotąd jedynie 54 tysiące kilometrów. Świeżo po serwisie, wyceniane jest na około 180-230 tysięcy euro (około 764-977 tysięcy złotych) i licytowane będzie przez dom aukcyjny Artcurial już w najbliższy piątek w Paryżu.
Czytaj dalej Venturi 400 GT 1995 – Francja

Citroen AC4 1930 – 119900 PLN – Bielawa

Citroen AC4 był pierwszym światowym modelem europejskiego producenta. W dużej mierze zainspirowany był amerykańskim Fordem A, a jego montaż przeprowadzany był nie tylko we Francji, ale także w Belgii, we Włoszech, w Niemczech, a nawet w Polsce. Model zaprezentowany był w 1928 roku na Salonie w Paryżu. Do 1932 roku wyprodukowano ich 121 tysięcy sztuk, po drodze zmieniając nazwę na C4. Zestawiając z innymi europejskimi samochodami tego okresu, wyróżniała go całkowicie stalowa konstrukcja, bez użycia drewna. To sprawia, że samochody te są łatwiejsze w rekonstrukcji, co wcale nie oznacza, że całkowita odbudowa takiego samochodu to łatwe zadanie. Jak widać na załączonych zdjęciach, są ludzie, którzy nie żałują setek godzin pracy, by auto prezentowało się jeszcze lepiej, niż w dniu wyjazdu z fabryki.
Czytaj dalej Citroen AC4 1930 – 119900 PLN – Bielawa

Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Ettore Bugatti zbudował swoją reputację, tworząc szybkie i niezawodne samochody o lekkich i kompaktowych nadwoziach, wyposażone w wyścigowe silniki. Nie inaczej było w 1925 roku, kiedy wprowadził na rynek Type 39, wyścigową konstrukcję wyposażoną w silnik o pojemności 1500 cm³, zgodnie z wytycznymi Voiturette dla ówczesnych regulacji w Formule 2. Na wyniki nie trzeba było czekać długo. Bugatti Type 39 Grand Prix zadebiutowały na Grand Prix de Tourisme w Montlhéry w czerwcu 1925 roku. Cztery nowe samochody startujące w fabrycznym zespole ukończyły klasę na miejscach 1-4. Jednym z nich było Bugatti o numerze nadwozia 4607, dziś oferowane na aukcji. Oczywiście wówczas szczytem marzeń dla każdego producenta było Grand Prix Włoch. W 1925 roku odbyło się ono równolegle z Gran Premio delle Vetturette, w którym Bugatti konkurowało pełnym zespołem pięciu trzydziestek dziewiątek. Bugatti Type 39 okazały się szybkie i niezawodne, a oferowane do sprzedaży 4607 uplasowało się na 7. miejscu. To jednak nie koniec kariery tego wspaniałego egzemplarza. W 1926 roku samochód pojawił się w Australii, gdzie najpierw otrzymało turbosprężarkę, a później silnik V8 Forda, ustanawiając nowe rekordy w wyścigach górskich. Dopiero koło 1974 roku Bugatti przywrócono do fabrycznej specyfikacji. Dziś 4607 prezentuje się w pełni sił i sprawności. Samochodowi towarzyszy kompleksowa historia i raport z inspekcji opracowany przez szanowanych brytyjskich specjalistów Bugatti, Davida Sewella i Marka Morrisa. Bugatti Type 39 Grand Prix wycenione zostało na 1 – 1,4 miliona euro, czyli około 4,5 – 5,9 miliona złotych, a licytowane będzie w przepięknym otoczeniu Grand Palais już 6 lutego.
Czytaj dalej Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

W maju 1939 roku Garage Carnot zamawia w fabryce Bugatti Stelvio typ 57C. Okaz o numerze 57836/93C przybywa w połowie roku, by otrzymać od carrosserie Gangloff piękne czteroosobowe nadwozie w formie kabrioletu. Okazuje się, że jest jednym z ostatnich dostarczonych przez fabrykę samochodów przed rozpoczęciem wojny. Samochód zarejestrowano z numerem rejestracyjnym 7186 RM 7 w lipcu 1939 roku. We wspomnieniach rodziny odnaleziono informację o tym, że samochód miał być ukryty podczas wojny w jednej z fabryk G. Groslamberta, w Saône-et-Loire, znajdującej się w Épinac-les-Mines, gdzie produkowane były spadochrony i maski przeciwgazowe. Po zakończeniu konfliktu nasz entuzjasta z Besançon od razu wsiadł do swojego pięknego 57C i wziął nim udział w jednym z pierwszych Rallye de Franche-Comté już we wrześniu 1949 roku. Po śmierci G. Groslamberta jego żona sprzedała Bugatti jednemu ze swoich przyjaciół i klientów, Pierre’owi Sironi. Zmiana nazwiska właściciela w kartotece jest datowana na 9 czerwca 1957 roku, który jednak nie nacieszył się nim z powodu awarii silnika. Co ciekawe właśnie to zdarzenie przyczyniło się do wspaniałego stanu 57C, który możemy dziś oglądać. Samochód został unieruchomiony na bardzo długi czas. Dopiero gdy w 1977 roku Bugatti o numerze 57836 znalazło się w kolekcji A. Galopina, doczekało się godnej renowacji w Établissements André Lecoq w Saint-Ouen. Karoserii przywrócono oryginalny kolor kości słoniowej, a mechanizmy odzyskały dawną sprawność. Licznik samochodu wskazywał wówczas zaledwie około 30 tys. kilometrów, a jego właściciel zobowiązał się nigdy go nie sprzedawać. Regularnie, ale od święta, Pan Galopin wyprowadzał na spacer swoje Bugatti, aby odwiedzać tak prestiżowe wydarzenia, jak festiwal Bugatti w Molsheim. Być może dlatego licznik tego cuda pokazuje dzisiaj prawdziwą wartość 47000 km! Inspekcja pojazdu potwierdza jego historię. Ten wspaniały samochód wyceniono na około 1,35-1,65 mln euro (5,7-7 mln złotych) i licytowany będzie wkrótce w Paryżu.
Czytaj dalej Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

Peugeot 607 2004 – SPRZEDANY

Jako nacja Francuzi lubią luksus, styl, dobre perfumy, ubrania i jedzenie. Jeżeli chodzi o motoryzację, od zawsze mieli własny styl. Potrafili tworzyć świetne limuzyny, a taką właśnie jest Peugeot 607 z rasowym V6 pod maską. Sześćset-siódemka podbój rynku rozpoczęła z końcem 1999 roku, jako następca modelu 605, jednak wyposażona w całkiem nową gamę silników, z całkowicie nową stylistyką. Uwagę od razu zwrócił wysoki poziom wyposażenia samochodu: klimatyzacja, 8 poduszek powietrznych, czujniki ciśnienia powietrza w oponach, a do tego aktywne zawieszenie AMVAR z elektronicznym sterowaniem poziomu tłumienia. Ten Peugeot 607 to dla pełni szczęścia wersja Luxe – z wyposażeniem dodatkowym w postaci skórzanej tapicerki, nagłośnienia JBL i elektrycznie zamykanej klapy. Zachowany jest w świetnym stanie, wygląda niemal jak nowe auto, jednak najlepszej jego strony na zdjęciach nie zobaczycie… do tego należy zająć miejsce we wnętrzu i ruszyć w podróż.
Czytaj dalej Peugeot 607 2004 – SPRZEDANY

Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY

Świat miłośników “kaczek” to świat indywidualistów. Stąd znalezienie egzemplarza niemodyfikowanego to niemal misja niemożliwa. Własne schematy malowania, chromowane lampy i atrapy chłodnicy, fantazyjne tapicerki to standard wśród niemal wszystkich egzemplarzy na rynku. Ten egzemplarz jest jednak wyjątkowy. Posiada wciąż prostokątne lampy, które montowane były jedynie przez dwa lata produkcji. Do tego w pełni oryginalne wnętrze i kolor złamanej bieli, które dają mu dziewiczy look, jak z fabryki w 1986 roku. Citroen 2CV6 Club to wersja z dwucylindrowym bokserem chłodzonym powietrzem powiększonym do 602 cm³, zapewniającym mu szalone 29 koni mechanicznych. Do spokojnego podróżowania i prędkości przelotowej rzędu 90 km/h w pełni to wystarczy. Przy okazji – otwierany dach, podnoszone boczne szyby i otwierana kratka wentylacyjna pod przednią szybą zapewniają mu przewiewność w kabinie wręcz nieporównywalną z innymi znanymi nam samochodami. To proste auto, które wręcz zachęca do podroży w pełnym kontakcie z naturą. Po przejechaniu pierwszego tysiąca kilometrów absolutnie nie dziwi nas fakt, że miłośnicy tych samochodów uwielbiają podróżowanie nimi po zlotach w całej Europie. To wygodne i niekłopotliwe. Spalanie utrzymuje się na poziomie 6 l/100 km, bagażnik pozwala pochłonąć niemałe walizki, a prawdziwą wisienką na torcie jest zawieszenie. Legenda o tym, że 2CV miało pozwolić na przewiezienie kosza pełnego jaj po zaoranym polu bez poczynienia szkód jest w pełni wiarygodna. Mała “kaczucha” przepływa po wszelkich nierównościach niewzruszona, co może kojarzyć się jedynie z jej większymi siostrami spod znaków DS, ID oraz CX. Kupiliśmy ten egzemplarz jako dobrą bazę z niskim przebiegiem, do renowacji, i włożyliśmy mnóstwo serca, by przywrócić ją w pełni blasku na drogi. Dziś to nasza duma, dla której szukamy nowego domu.
Czytaj dalej Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY

Renault 5 Turbo 2 1984 – ok. 300000 PLN – Włochy

Renault 5 Turbo debiutowało w 1978 roku. Stworzone do celów homologacyjnych rajdowej Grupy B, stymulowało wyobraźnię fanów motoryzacji i robi to do dziś. Renault przeniosło do piątki swoje doświadczenia z turbodoładowaniem wprost z Formuły 1, w wersji drogowej uzyskując z umieszczonego centralnie 1,4-litrowego silnika moc 160 KM. Renault 5 Turbo 2 ukazało się w 1982 roku, utrzymując zachwycające osiągi poprzednika. Rozpędzało się do 200 km/h, a magiczna setka pokazywała się tu na liczniku w niecałe 7 sekund. Kiedy pierwsza wersja Turbo 1, będąca podstawą homologacji rajdowej, zdaje się być bardzo sportowa, wręcz hardcorowa, w drugiej znajdziemy zdecydowanie więcej cywilizacji i drogowych udogodnień. Prezentowany “mały francuski szkodnik” jest w pełni sprawny, czego dowodzi chociażby jego udział w Vernasca Silver Flag 2019, wyścigu górskim zaliczanym do listy najważniejszych wydarzeń dla samochodów historycznych na świecie. Okaz zobaczyć i kupić można u włoskiego dealera samochodów klasycznych, Ruote da Sogno.
Czytaj dalej Renault 5 Turbo 2 1984 – ok. 300000 PLN – Włochy

Peugeot 406 Coupe 1997 – SPRZEDANY

Włosi zawsze wiedzieli, jak zrobić coś dobrego pięknym, coś użytecznego zapadającym w pamięć, a coś sportowego – czymś działającym na zmysły. W studio Pininfarina wielokrotnie osiągano motoryzacyjny absolut, wszak ciężko policzyć, ile karoserii Ferrari zjechało z ich projektowych desek na przestrzeni lat. To również Pininfarina odpowiadała za projekt pierwszego znanego Peugeota w wersji coupe, czyli modelu 504 Coupe z 1969 roku. Od 1983 roku marka nie miała jego następcy w ofercie, a zmiana przyszła dopiero 14 lat później. To, jak w 1997 roku zinterpretowano francuski projekt popularnego modelu 406, zdecydowanie zasługuje na uwagę. Peugeot 406 Coupe w zestawieniu z modelem sedan wysmuklał i wypiękniał. Dłuższy, szerszy, z węższymi lampami, bezramkowymi drzwiami, ma piękne proporcje. Projektowany jako model GT i produkowany we Włoszech, miał mocne argumenty praktyczne – świetnie wykończone perforowaną skórą wnętrze z fotelami Recaro, 4 pełnoprawne miejsca, spory bagażnik (390 litrów). Szczególnie z najmocniejszą, 3-litrową jednostką jest to prawdziwy połykacz autostrad. To zawsze był wymarzony samochód dla tych, którzy tęsknym wzrokiem spoglądali w kierunku Ferrari i Maserati, szukając czegoś bardziej przystępnego finansowo. Tak zresztą pozostało do dziś. Auto nie zrujnuje finansowo, a z pewnością da poczucie posiadania nieszablonowego i oryginalnego pojazdu.
Czytaj dalej Peugeot 406 Coupe 1997 – SPRZEDANY

Renault 19 16V 1990 – 15000 PLN – Braniewo

Renault 19 16V ukazało się w 1990 roku, zastępując model 9 Turbo i 11 Turbo. Zamiast gaźnikowego 1.4 “Cléon-Fonte” zastosowano w nim pierwszą 16-zaworową jednostkę marki – F7P o pojemności 1,8 l. Osiągi utrzymano na odpowiednim poziomie – 8,4 s do pierwszej setki, choć bez charakterystycznego “kopnięcia w tyłek”, jakie gwarantowała nieliniowa charakterystyka rozwijania mocy poprzedników. Zachowano za to stylistyczne wyróżniki wersji – podobnie jak w poprzednikach, tak i tu kierunkowskazy zostały oddzielone od kloszy reflektorów i wylądowały na zderzakach, co zresztą było jedynie wyróżnikiem pierwszej serii R19 16V/16S, bo 1992 roku z nich zrezygnowano. Zadziorny jest cały pakiet stylistyczny, obejmujący zderzaki, progi, maskę z dodatkowym wlotem powietrza i niemały spojler na tylnej klapie. Również we wnętrzu jest przyjemnie i klimatycznie – kubełkowe fotele, czerwone wstawki, inna kierownica. W trzydrzwiowym nadwoziu i czarnym kolorze wygląda to wprost fantastycznie. To rywal takich samochodów, jak Peugeot 309 GTI 16 i Volkswagen Golf II GTI 16. Od obu dziś rzadszy i na swój sposób ciekawy.
Czytaj dalej Renault 19 16V 1990 – 15000 PLN – Braniewo