Gdy szukacie idealnego, sprawiającego przyjemność daily, zazwyczaj założenia są proste. V8 pod maską, nie SUV, nie Van, a właściwie czemu by nie kombi? To rodzaj nadwozia, który w ostatnich latach odszedł nieco w zapomnienie, a przecież w razie potrzeby pozwala przewieźć więcej towaru niż każda pseudoterenówka, a przede wszystkim daje większą przyjemność z szybkiej jazdy po winklach. Niższy środek ciężkości to zawsze możliwość szybszego przejechania zakrętu, a niższe nadwozie to też mniejsze opory aerodynamiczne i ciche podróżowanie również w tempie autostradowym. Z punktu widzenia ludzi nie zjeżdżających z asfaltu SUVy to wymysł szatana, podobnie jak eliminacja dużych silników o znacznych pojemnościach. A przecież jeszcze 15 lat temu 5,5-litrowe V8 bez hybrydy nikogo w aucie klasy średniej-wyższej nie dziwiło. Dobrze, że te auta wciąż działają. Ba, taki Mercedes E 550 T S212 wciąż może dać ogromną ilość satysfakcji, jeżeli tylko utrzymany jest w pięknym stanie. Ten okaz sprowadzony z Japonii ma aktualnie tylko 45 tys. km przebiegu i zaspokoić może nawet najbardziej wymagających kierowców… i ich rodziny.
Czytaj dalej Mercedes E 550 T S212 2010 – SPRZEDANY