Archiwa tagu: 20-30 tys.

Renault 4L 1964 – SPRZEDANE

Renault 4L motoryzowało Francję w niemal równym stopniu, jak Citroen 2CV. Debiutował w kilkanaście lat po nim i był tak skonstruowany, by w każdym elemencie być o krok przed swoim rywalem. Największą innowacją i różnicą była podnoszona w całości tylna klapa, która uczyniła z niego w momencie debiutu w 1961 roku pierwszego hatchbacka na świecie. Pod maską równiutko pracował silnik 4-cylindrowy, a niewielkie rozmiary zewnętrzne łączyły się tu ze świetnie rozplanowaną kabiną. Auto było wykończone niezwykle spartańsko, ale pozostawało przy tym komfortowe. Pokochali je wszyscy i używali je do wszystkiego. Auto rodzinne, miejskie, bagażowe, albo i kobiece, pasowało każdemu. Produkcja trwała aż do 1992 roku, ale dziś z pewnością najwięcej uroku mają przedstawiciele pierwszej serii, do 1967 roku. Właśnie taki egzemplarz udało nam się odnaleźć na północy Szwecji. Zachowany jest w nieprawdopodobnie oryginalnym stanie, niemal w całości w pierwszym lakierze, z oryginalnym wnętrzem, patyną i pięknie funkcjonującą mechaniką.
Czytaj dalej Renault 4L 1964 – SPRZEDANE

MG MGF 1997 – SPRZEDANE

MG to bez wątpienia jedna z marek, która w produkcji roadsterów tradycje ma imponujące. 100 lat historii i niezliczone sportowe modele, począwszy od czasów przedwojennych. Model MGF debiutował w 1995 roku i został zbudowany na całkowicie nowej platformie. Zaczęto od centralnie umieszczonego silnika, tylnego napędu i zawieszenia bez tradycyjnych sprężyn, za to z hydropneumatycznym systemem Hydragas. Tu również, jak w Citroenach, odnajdziemy w zawieszeniu kule ze sprężonym azotem, choć pompy hydraulicznej już nie ma – Brytyjczycy znacznie uprościli francuski system, a w rezultacie również życie użytkowników. Tak narodził się hit. Niewielki wymiarami i lekki roadster był w młodości konkurencją dla takich wozów, jak Mazda MX-5, Toyota MR2 czy Audi TT. Ze 120-konną jednostką Rovera serii K pierwsza setka jest tu w zasięgu 8,5 s, choć nie osiągi są tu najważniejsze. Podczas spokojnej jazdy auto czaruje cichą pracą mruczącego za plecami silnika i kulturalnym wybieraniem nierówności, ale kiedy trzeba przycisnąć, skręca i hamuje jak rasowy samochód sportowy. Wyprodukowano ich 77 tysięcy – niemało, choć do popularności MX-5 mu daleko. Czy to źle? Niekoniecznie. Dziś MG bardziej wyróżnia się na drodze, czaruje magią centralnego silnika i można je kupić o połowę taniej, niż japońskiego konkurenta w analogicznym stanie.
Czytaj dalej MG MGF 1997 – SPRZEDANE

Rover 827 Si 1992 – SPRZEDANY

Rover 827 Si to genialne połączenie japońskiej inżynierii z szykownym, brytyjskim stylem nadwozia i wnętrza. Ten przedstawiciel segmentu E (Executive) w brytyjskim koncernie zastąpił zaprojektowanego dekadę wcześniej Rovera SD1. Wspólny projekt British Leyland i Hondy rozpoczął życie jako projekt XX Rovera (HX u Hondy) w 1981 roku i zaowocował finalnie powstaniem pary Honda Legend i Rover 800. Oba samochody otrzymały tę samą płytę podłogową, ale każdy z nich miał własne, unikalne nadwozie i wnętrze. Zgodnie z umową Honda dostarczyła silnik benzynowy V6, skrzynie biegów oraz konstrukcję podwozia. Auto zagwarantowało świetny komfort, ale i dobre prowadzenie. Ciekawostką może być fakt, że 1988 roku Tony Pond za kierownicą modelu 827 Vitesse został pierwszą osobą, która ukończyła samochodem okrążenie trasy motocyklowej TT ze średnią prędkością ponad 100 mil/h. Rekord Ponda pozostał niepobity aż do 2011 roku. Jesienią 1991 roku Rover wprowadził wersję po liftingu, czyli taką, jaką mamy w naszym garażu. Nowy, bardziej aerodynamiczny projekt spotkał się z dużym uznaniem i w rezultacie sprzedaż samochodu przeżyła renesans, a seria 800 stała się najlepiej sprzedającym się brytyjskim samochodem klasy wyższej na początku i w połowie lat 90. Łącznie wyprodukowano 317306 egzemplarzy, choć na polskich drogach z pewnością nie jest to dziś częsty widok.
Czytaj dalej Rover 827 Si 1992 – SPRZEDANY

Renault Megane Coupe 1996 – SPRZEDANE

Renault Megane to francuski kompakt, debiutujący w 1995 roku jako następca modelu 19. Jego nazwa pochodzi od greckiego rdzenia „mega”, co oznacza „wspaniały”. Najwspanialsza w rodzinie oczywiście była odmiana Maxi Megane, święcąca triumfy na rajdowych trasach wersja stworzona według regulaminu Formula 2 Kit Car. Kupony od jej sukcesów odcinały głównie life stylowe Renault Megane Coupe i Cabrio – wersje stylistycznie ciekawe, atrakcyjne i… zdecydowanie najlepiej prezentujące się w żółtym kolorze. Takie właśnie, ładnie zachowane Renault Megane Coupe oferuje House of Classics – Dom Klasyków.
Czytaj dalej Renault Megane Coupe 1996 – SPRZEDANE

Fiat 126el 1996 – SPRZEDANY

Pierwszy mały Fiat z lini montażowej zjechał ponad pół wieku temu. Wspomnienia z nim związało kilka pokoleń Polaków i mimo, że był to mały wóz i technicznie oparty na starszym niemal kolejne dwie dekady Fiacie 500, służył dzielnie i zapisał się wspaniale w pamięci wielu. Przez lata przechodził wiele drobnych modyfikacji, by pod koniec produkcji stać się samochodem nieco lepiej wyciszonym, nieco bardziej komfortowym i dzięki zmienionym wytłoczkom karoserii – nieco bardziej smukłym. Mógł i nadal może się podobać. Po latach na jego sylwetkę patrzy się życzliwie, a już każdy odnaleziony egzemplarz utrzymany w pięknym stanie budzi szczególnie szeroki uśmiech na twarzy. Ten ma jedynie 46 tys. km przebiegu i jak widać na zdjęciach u właściciela, w kolorze 129 (Rosso Swift) oraz towarzystwie włoskiej motoryzacji prezentuje się znakomicie.
Czytaj dalej Fiat 126el 1996 – SPRZEDANY

Citroen XM 1997 – SPRZEDANY

Citroen XM to topowy model marki, potomek wspaniałych modeli DS i CX, który obchodzi właśnie 35-lecie. Auto tak komfortowe, jak to tylko możliwe, oparte na konstrukcji hydropneumatycznego układu zawieszenia. To zdobywca nagrody Car of the Year 1990, który nagrodę tę otrzymał dokładnie w 15 lat po Citroenie CX. Ostre linie jego nadwozia to dzieło studio Bertone. Projekt aerodynamiczny i awangardowy, którego nie da się pomylić z żadnym samochodem konkurencji. Po przygodzie z V6, tym razem zdecydowaliśmy się przygarnąć do naszego garażu skromniejszą 2-litrówkę. Jest to model poliftowy, wyróżniający się szewronem przeniesionym na środek atrapy chłodnicy, zmienionymi światłami przeciwmgłowymi i kierunkowskazami oraz zmodyfikowanym wnętrzem. Samochód napędza 16-zaworowa jednostka o mocy 132 KM, zestawiana z doskonale pasującą do charakteru auta skrzynią automatyczną. To doskonały youngtimer do komfortowego przemieszczania się. Przykuwa uwagę na ulicy, otula fantastycznym, welurowym wnętrzem i rozpieszcza komfortem, pozostając przy tym niedrogim zarówno w zakupie, jak i eksploatacji.
Czytaj dalej Citroen XM 1997 – SPRZEDANY

Mercedes E 240 W210 1998 – SPRZEDANY

Mercedes W210 to z jednej strony legendarna nieodporność na korozję, a z drugiej strony szereg zalet. Jeżeli uda nam się okiełznać główny i podstawowy problem modelu, życie z nim może być łatwe i przyjemne. Zestawiając z nowszymi Mercedesami – to samochód wolny od wielu problemów ze skomplikowanymi systemami elektronicznymi. Zestawiając ze starszymi – jest świetnie wyciszony, równie komfortowy i wciąż wykonany ze znakomitych materiałów we wnętrzu. W wersji z najmniejszym, benzynowymi silnikiem V6 – pracuje równo, jest trwały i ekonomiczny. Ten egzemplarz ma 356 tys. km przebiegu, a ponad 200 tys. ostatnich kilometrów spędził w jednych rękach, które jak widać na załączonych zdjęciach, wiedziały jak właściwie zadbać o samochód.
Czytaj dalej Mercedes E 240 W210 1998 – SPRZEDANY

Volvo 240 GL 1988 – SPRZEDANE

Volvo 240 to nieśmiertelna szwedzka cegła. To auto, które będąc w sprzedaży od 1974 do 1993 roku, było pod koniec produkcji już żywym klasykiem, podobnie jak przykładowo Garbus dekadę wcześniej. Volvo zawsze wybierali Ci, którzy cenili rozwiązania sprawdzone, trwałe i ponadczasowe, nie poddające się zmieniającej się modzie. Przykładowo niemal przez dwie dekady 240-tką jeździł Ingvar Kamprad, założyciel firmy IKEA, którego przecież stać było na wybranie dowolnego samochodu na świecie. Jeżeli nie potrzebujesz nigdzie się spieszyć, poczujesz się w jego wnętrzu doskonale. Ma świetne i niezwykle ergonomiczne fotele, a jego benzynowy silnik zwany „red block” cechuje solidna pojemność i nadzwyczajna trwałość.
Czytaj dalej Volvo 240 GL 1988 – SPRZEDANE

Renault 5 GTX 1989 – SPRZEDANE

Duży silnik w malutkim aucie? „Tłuste” wyposażenie w postaci elektrycznych szyb, centralnego zamka, obrotomierza, w pełni tapicerowanych boczków i odlotowej tapicerki? Tak właśnie wyglądał luksus połączony z dynamiką w latach 80-tych. Francuzi wiedzieli najlepiej jak to robić. Auta dynamiczne, ale nie pozbawione miękkości, ciekawe w designie i dziś przykuwające uwagę swoim nieszablonowym wyglądem. Renault 5 drugiej generacji, czyli tzw. „supercinq”, z pewnością należy do tej grupy. Opracowane przez włoskiego stylistę, Marcello Gandiniego, z miejsca jest rozpoznawalne po charakterystycznie podciętej linii tylnego nadkola. Ten podpips styisty znajdziemy również w takich autach, jak Lamborghini Countach, Maserati Quattroporte IV czy Citroen BX. Małe Renault 5 drugiej generacji powstawało w latach 1983 – 1996, a najwięcej emocji dziś budzą jej najmocniejsze wersji GTT i w ślad za nim GTX i GTE. Pierwszy miał Turbo i 115-120 KM, drugi i trzeci 95 KM, ewentualnie na niektórych rynkach 73 KM. Przy masie rzędu 800 kg dobra zabawa jest gwarantowana w każdym z nich.
Czytaj dalej Renault 5 GTX 1989 – SPRZEDANE

Mercedes CLK 230 Kompressor C208 1997 – SPRZEDANY

Smukła osłona chłodnicy, cztery pojedyncze, eliptyczne światła przednie, czyli nowa twarz marki – to był ukłon w stronę młodszych odbiorców. Technicznie CLK pod wieloma względami bazował na limuzynie klasy C, jednak całkowicie nowa konstrukcja nadwozia i odmienne detale potwierdziły niezależność modelu. Na wyposażeniu kontrola trakcji, wyświetlacz temperatury zewnętrznej, skórzana kierownica, zdalne otwieranie pokrywy bagażnika, szkło termoizolacyjne i wiele innych. Czy był sukcesem? W ciągu pięciu lat wyprodukowano łącznie ponad 230 tysięcy sztuk, czyli o 65% więcej niż coupe serii 124 w ciągu dziewięciu lat. Jaki Mercedes CLK 230 Kompressor C208 jest dla kierowcy? Poręczny, ma w sobie coś z Baby-Benz’a, ale nie powinno to dziwić, w końcu to jego techniczna ewolucja. Urzeka sportowym charakterem bez rezygnacji z komfortu. Świetnie, że wciąż ma tylny napęd, jest doskonale wyczuwalny w zakrętach przy szybkiej jeździe, a w ruchu miejskim zadzwia swoją zwrotnością. Silnik 2,3 l i kompresor dostarczają mu mocy, jaki praprzodek w postaci modelu 190E potrafił zaoferować jedynie w topowych, 16-zaworowych wersjach… ale w odróżnieniu od Baby-Benza, ma sylwetkę coupe. Nasz egzemplarz oczarował nas świetnym stanem technicznym i zjawiskową kolorystyką. Przez pół roku włożyliśmy w niego sporo pracy, by mógł cieszyć jak nowy.
Czytaj dalej Mercedes CLK 230 Kompressor C208 1997 – SPRZEDANY