Oto Citroen Traction Avant 11 BN z 1953 roku, czyli większa i ładniejsza Beelka. Wóz, który był rewolucją w okresie przedwojennym i jako pierwszy połączył w sobie wiele rynkowych nowości. Jest niski jak sleeper, a to za sprawą nadwozia samonośnego. Przedni napęd powoduje, że prowadzi się jak po sznurku, a listwowa przekładnia kierownicza nadaje nieprawdopodobnej precyzji na drodze. Cytryna jest całkiem żwawa i bynajmniej nie jest wozem drabiniastym, jak większość aut przedwojennych. 57 koni 4-cylindrowego silnika o pojemności 1,9 litra rozpędza 11-tkę do 115 km/h za pomocą aksamitnie pracującej 3-stopniowej skrzyni biegów sterowanej pogrzebaczem na desce.
Citroen Traction Avant 11 BN
Rocznik: 1953
Przebieg: 1200 km
Pojemność: 1911 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 57 KM
Egzemplarz jest najprawdopodobniej jednym z najlepiej odrestaurowanych egzemplarzy w Europie. Jego stan jest perfekcyjny i wygląda jak nowy. Przeszedł kompleksową renowację zakończoną w 2018 roku, wykonaną przez Konrada Dulę, specjalizującego się w odbudowie zabytkowych Citroenów. Auto autentycznie płynie i jeździ cudownie. Wszystko się w nim zgadza, począwszy od koloru nadwozia, typu tapicerki, po kolor silnika. Drugiego takiego za takie pieniądze nie ma. Wóz jest zarejestrowany na żółte tablice.



































































