Ford Escort RS Cosworth to samochód zaprojektowany z myślą o zdobyciu mistrzowskich tytułów w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Tylko zewnętrznie przypominał cywilnego Escorta, a faktycznie był przebudowanym, rajdowych Fordem Sierra RS Cosworth ze zmniejszonym rozstawem osi, co pozwalało zwiększyć jego konkurencyjność. Poza turbodoładowanym silnikiem samochód wyróżniał również skuteczny napęd na cztery koła, przekazujący 34% momentu obrotowego na przednie koła i 66% na tylne. Wyprodukowano dwie wersje Escorta RS Cosworth. Pierwsze 2500 egzemplarzy to wersje homologacyjne, druga seria (4645 sztuk) otrzymała mniejszą turbosprężarkę Garrett T25 i tym samym mniejszą turbodziurę oraz bardziej liniową charakterystykę przebiegu mocy. Ten egzemplarz to druga seria, czyli tzw. HTT, z rynku szwajcarskiego, z wyposażeniem „luxury”, czyli skórzaną tapicerką, klimatyzacją i szyberdachem.
Ford Escort RS Cosworth
Rocznik: 1995
Przebieg: 58000 km
Pojemność: 1993 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 220 KM
Cena: 255.000 zł (60.000€)
Ford Escort RS Cosworth z 1995 roku w wersji HTT, czyli z ostatnich dwóch lat produkcji. Względem starszego, homologacyjnego brata był bardziej przyjazny kierowcy. Producent zastosował – na wniosek użytkowników – mniejsze turbo, dzięki czemu wóz startuje jak z procy już przy 2500 obr./min. Silnik został nieco poprawiony przez samego Forda zapewniając mu lepsze smarowanie i wyższe ciśnienie oleju. Elektronika sterująca pracą silnika już nie pochodziła od Weber Marelli, lecz od samego Forda. Wszystko po to, aby zwiększyć niezawodność i wygodę obsługi.
Wóz jest w bardzo dobrym i mocno oryginalnym stanie, co już jest rzadkością, a na dodatek posiada niespotykany kolor Ash Black 93 i pełne wyposażenie „Luxury”, składające się z klimatyzacji, elektrycznego szyberdachu oraz skórzanej tapicerki.
Nieoryginalne gadgety to felgi Rota będące kopią OZ Racing z lat ’90, układ wydechowy Supersprinta, sprężyny obniżające oraz kieszenie w drzwiach (niezauważalne na pierwszy rzut oka).
I teraz najciekawsze! Auto ma przepiękną tapicerkę, skóra na kierownicy i na fotelach jest miękka, niespękana, świeża. Ponadto wszystko w tym aucie jest niezmęczone, takie naprawdę niezużyte. Na liczniku widnieje 58.000 km i prawdopodobne, że taki przebieg w nim naprawdę jest, ale nie ma żadnej dokumentacji, która mogłaby to potwierdzić. Licznik w Escorcie jest do 99.999 km, zatem to moje prywatne odczucie niepoparte dokumentami. Mój przyjaciel – Olek z Gdyni – kupił go w Szwajcarii w 2018 roku. Auto przyjechało całe, bezwypadkowe i sprawne, ale bez żadnej dokumentacji serwisowej.
W 2021 roku motor przeszedł pełną rewizję u Marka Sudera (Gazmot Motorsport) z uwagi na klasyczny problem Cosworthów – uszczelkę pod głowicą. Rozmawiałem z Markiem o tym wozie i potwierdził, że pierścienie, tłoki i gładzie cylindrów nie wykazywały zużycia, a na życzenie Olka zostały wymienione panewki. Wszystko było i nadal jest nominalne w silniku, a motor zyskał nowe uszczelki i obróbkę głowicy. Na deser wjechał na hamownię i osiągnął seryjne 225 KM. Sterownik jest seryjny.
Ponadto od razu po sprowadzeniu podwozie zostało dokładnie umyte i zabezpieczone antykorozyjnie Krownem. Jest wzorowe.
Auto jest u mnie w sprzedaży komisowej, sprawdziłem je dosyć dokładnie i mogę je polecić. Ma drugi lakier poza dachem i tylną klapą, prawe tylne nadkole było naprawiane (nie w PL), ale wszystkie komory są oryginalne, co sugeruje bezwypadkowość auta. Jak na seryjnego Escorta jeździ wyśmienicie – biegi można zmieniać przy 4500 obr./min, bo wóz ma kopa naprawdę nisko. Klima działa, jest nowe radio Blaupunkta z BT, a felgi dodają +100 pkt do wyglądu. Podoba mi się, a przypominam, że to już 9-ty Cosworth w moim garażu.
Tel.: +48602151650
Lokalizacja: Warszawa (Poland)
















































































































