„Assetto Corsa” oznacza po włosku konfigurację wyścigową i to właśnie w tym obszarze wprowadzono główne zmiany. „Pakiet prowadzenia” obejmował obniżone zawieszenie – około 15 mm niższe niż w standardowym samochodzie ze sztywniejszymi sprężynami, stabilizator o większej średnicy i zmienny, elektroniczny układ zawieszenia, który umożliwia kierowcy dostosowanie wielu indywidualnych ustawień. Główną cechą pakietu Assetto Corsa było zastosowanie inteligentnego, elektronicznego systemu zawieszenia, umożliwiającego automatyczną regulację każdego amortyzatora w zależności od poziomu przyspieszenia pionowego i poprzecznego. Wykorzystując dane przetwarzane z zestawu czujników, zawieszenie automatycznie dostosowywało się do 14 różnych ustawień, a kontrola trakcji mogła zostać wyłączona. Pod maską nic się nie zmieniło, a Assetto Corsa nadal korzystała z podwójnie doładowanej wersji 3,2-litrowego silnika V8 z podwójnym wałkiem rozrządu w głowicy, rozwijającego 370 KM przy 6250 obr./min i współpracującego z automatyczną skrzynia biegów (96 egzemplarzy ją posiadało). Mówi się o tym, że Maserati na hamowni pokazywały bez problemu 400 KM plus. W Assetto Corsa zastosowano również większy przedni stabilizator, sztywniejsze sprężyny, opony Pirelli P-Zero Corsa z miękkiej mieszanki, wyścigowe klocki hamulcowe Pagid, specjalnie zaprojektowane kanały wentylacyjne, nowe wspomaganie kierownicy o szybszej reakcji, ergonomiczne sportowe pedały, skórę Connolly we wnętrzu, 18-calowe felgi aluminiowe w kolorze tytanu, napis „Assetto Corsa” na panelach progowych i czerwone zaciski hamulcowe. Tak wyposażone auto w swoim charakterze było prawdziwym, 4 osobowym gran turismo rozpędzającym się maksymalnie do 270 km/h, a sprint do setki zajmował mu 5,7 sekundy.
Czytaj dalej Maserati 3200 GTA Assetto Corsa 2001 – SPRZEDANE
Archiwa tagu: więcej niż 100 tys.
Mercedes E 550 T S212 2010 – SPRZEDANY
Gdy szukacie idealnego, sprawiającego przyjemność daily, zazwyczaj założenia są proste. V8 pod maską, nie SUV, nie Van, a właściwie czemu by nie kombi? To rodzaj nadwozia, który w ostatnich latach odszedł nieco w zapomnienie, a przecież w razie potrzeby pozwala przewieźć więcej towaru niż każda pseudoterenówka, a przede wszystkim daje większą przyjemność z szybkiej jazdy po winklach. Niższy środek ciężkości to zawsze możliwość szybszego przejechania zakrętu, a niższe nadwozie to też mniejsze opory aerodynamiczne i ciche podróżowanie również w tempie autostradowym. Z punktu widzenia ludzi nie zjeżdżających z asfaltu SUVy to wymysł szatana, podobnie jak eliminacja dużych silników o znacznych pojemnościach. A przecież jeszcze 15 lat temu 5,5-litrowe V8 bez hybrydy nikogo w aucie klasy średniej-wyższej nie dziwiło. Dobrze, że te auta wciąż działają. Ba, taki Mercedes E 550 T S212 wciąż może dać ogromną ilość satysfakcji, jeżeli tylko utrzymany jest w pięknym stanie. Ten okaz sprowadzony z Japonii ma aktualnie tylko 45 tys. km przebiegu i zaspokoić może nawet najbardziej wymagających kierowców… i ich rodziny.
Czytaj dalej Mercedes E 550 T S212 2010 – SPRZEDANY
Mercedes G 320 W463 1995 – SPRZEDANY
Tak, to zdecydowanie jest dobry pomysł, by przykuć uwagę na drodze. Ten Mercedes G 320 W463 opuścił bramy fabryki w 1995 roku, lecz wciąż wygląda aktualnie i wyzywająco. Z pewnością zasługa to mocnego, czerwonego lakieru. To akrylowa czerwień 582 Imperialrot, wybór niezwykle rzadki, szczególnie w G klasie. Ten samochód sprowadzony został z Japonii i prezentuje się bardzo efektownie. Jego wygląd został nieco odmłodzony przez zastosowanie grilla z młodszego rocznika i białych kierunkowskazów. Wewnątrz – jak przystało na W463 – luksusowo. Skóra, drewno, klimatyzacja, podgrzewane fotele. Lepiej niż w niejednym salonie.
Czytaj dalej Mercedes G 320 W463 1995 – SPRZEDANY
Mercedes SL 500 R129 1993 – SPRZEDANY
W 1989 roku podczas Salonu Samochodowego w Genewie Mercedes-Benz zaprezentował kolejną generację rodziny SL, serię R129. Mercedes trafił tym modelem w niszę rynkową i wkrótce zdolności produkcyjne marki zostały w pełni zarezerwowane. R129 wyznaczył nowe standardy stylu, osiągów, ale także w dziedzinie bezpieczeństwa. Zaledwie rok po premierze SL serii R129 otrzymał międzynarodową nagrodę „Car Design Award”. Dziś jest dość nowoczesny jak na klasyka, ale i dostatecznie klasyczny, by zasłużyć na to miano. Wygodny i bezpieczny kabriolet z opcjonalnym hardtopem – SL R129 to typowe dwa w jednym. Za co kochamy R129 500 SL? Za ponadczasową linię projektu Bruno Sacco. Za silnik V8, który sprawi przyjemność nie tylko przyspieszeniem, ale i dźwiękiem. Za świetne podwozie, które w połączeniu z silnikiem czynią z 500 SL kultowy, sportowy samochód.
Porsche 911 SC 3.0 1979 – SPRZEDANE
Porsche 911 SC 3.0 debiutowało w 1977 roku, a wraz z nim zadebiutował również duży spojler w wersji wolnossącej, nie tylko w Turbo. Również tutaj użyto szerokie tylne błotniki, stosowane wcześniej w 911 Carrera. 3-litrowy bokser zaoferował tu 180 KM, przenoszonych tradycyjnie na tylne koła. Nie uświadczymy tu już chromu – zgodnie z nową modą od 1979 roku ramki okien były już czarne, a ramki reflektorów lakierowane w kolorze nadwozia. Tak ukształtowane 911 dotrwało w produkcji bez większych optycznych zmian aż do końca produkcji serii G, czyli do 1989 roku. To najprawdopodobniej najbardziej rozpoznawalny sportowy samochód na świecie całej dekady lat 80. XX wieku.
Czytaj dalej Porsche 911 SC 3.0 1979 – SPRZEDANE
Plymouth DeLuxe Business Coupe 1937 – SPRZEDANY
Plymouth DeLuxe Business Coupe doskonale wpisuje się w amerykański klimat lat 30. Zaokrąglone, dwudrzwiowe coupe to jeden z 67 tysięcy wyprodukowanych egzemplarzy w tym nadwoziu w 1937 roku. Marka Plymouth istniała wówczas na rynku przez mniej niż 10 lat, ale była niezwykle popularna. Klienci chwalili wydajność, wygląd i bezpieczeństwo tych samochodów. Nawet dziś, po blisko 90 latach od daty produkcji, wciąż jest to auto, które daje wiele przyjemności z jazdy i jest zdecydowanie bardziej nowoczesne, niż większość ówczesnej, europejskiej konkurencji. Ten egzemplarz został gruntownie odrestaurowany i prezentuje się bardzo okazale.
Czytaj dalej Plymouth DeLuxe Business Coupe 1937 – SPRZEDANY
Porsche 356B T5 1961 – SPRZEDANE
Dzieło sztuki? Ekskluzywny garbus? High Tech lat 50.? Jest wiele określeń, które będą pasować do Porsche 356. To co pewne, to jego niesamowita charyzma, frajda z jazdy połączona z lekkością prowadzenia i ponadczasowa estetyka. Szokujące jest też to, jak to dobrze jeździ mając silnik boxer 1.6 na dwóch gaźnikach o mocy 60 koni. Niska masa (900 kg) i genialność konstrukcji robią swoje. Ten srebrny egzemplarz to Porsche 356b T5 z 1961 roku, odrestaurowane 12 lat temu przez Piotra Bema, uznanego warszawskiego specjalistę od tego modelu.
Czytaj dalej Porsche 356B T5 1961 – SPRZEDANE
BMW 3/15 DA2 1929 – SPRZEDANE
Pierwszy samochód z niebieskobiałym logiem marki z Monachium wyglądał właśnie tak. BMW, aby wejść na rynek samochodów, zakupiło fabrykę Fahrzeugfabrik Eisenach. Tam powstawało Dixi, model będący licencyjną wersją świetnego, brytyjskiego Austina 7. Malutki samochód nazywał się Dixi 3/15, a liczby te odpowiadały klasie podatkowej, w jakiej znajdował się samochód (3) i mocy, jaką produkował 4-cylindrowy silnik dolnozaworowy (15 KM). Produkcja trwała w latach 1928–1932, auta oferowano w nadwoziach 2-drzwiowych z 2, 3 lub 4 miejscami, limuzynach otwartych (tourer) i zamkniętych, jako kabriolety (jak prezentowany), roadstery, samochody dostawcze lub jako podwozie o zabudowy. Tourer był wśród nich najpopularniejszy, a prezentowany kabriolet to 1 z 1374 wyprodukowanych sztuk i co ciekawe, od nowości znajduje się w Polsce.
Czytaj dalej BMW 3/15 DA2 1929 – SPRZEDANE
Mercedes SL 55 AMG R230 2003 – SPRZEDANY
Mercedes SL 55 AMG to nie tylko samochód, to już ikona motoryzacji. Zapewnia mieszankę stylu, mocy i luksusu. AMG to akronim od Aufrecht, Melcher i Großaspach – nazwiska trzech inżynierów, którzy założyli firmę zajmującą się modyfikacją samochodów Mercedes-Benz. Ich cele były proste: zwiększenie mocy silników i poprawa osiągów. W 2004 roku firma AMG należała już do koncernu Daimler, dzięki czemu Mercedes SL 55 AMG to już pojazd fabryczny, a nie dzieło zewnętrznej firmy tuningowej. Pod maską SL 55 AMG kryje się potężny silnik V8 o pojemności 5,5 litra, który generuje moc 500 KM i moment obrotowy 700 Nm. To wystarcza, aby przyspieszyć do 100 km/h w zaledwie 4,7 sekundy i osiągnąć prędkość maksymalną ograniczoną elektronicznie do 250 km/h. Wygląd samochodu jest bardzo elegancki i sportowy. Wnętrze samochodu jest luksusowe, z wygodnymi skórzanymi fotelami i bogatą gamą wyposażenia. To idealny wybór dla osób, które szukają samochodu, który jest zarówno elegancki, jak i sportowy, z potężnym silnikiem i doskonałymi osiągami. Choć połączenie mocy i luksusu ma swoją cenę, i tak nie znajdziemy innego tak komfortowego kabrioletu z potężnym, pięciusetkonnym silnikiem V8 i legendarną jakością wykonania charakterystyczną dla marki MB z tamtych lat.
Czytaj dalej Mercedes SL 55 AMG R230 2003 – SPRZEDANY
Lincoln Continental Mark IV 1974 – SPRZEDANY
Pierwsza połowa lat 70-tych to wciąż były czasy, gdy bogactwo w Ameryce mierzono długością samochodu i ilością chromu. Lincoln Continental Mark IV był kolejną odsłoną najbardziej kochanego i luksusowego coupe swojej epoki. Generacja IV oferowana była w latach 1972–1976. Dostępna tylko z jednym, 7,5-litrowym silnikiem V8, wyróżniała się operowymi oknami w słupkach C, pokrywą bagażnika z wyraźnie zaznaczoną linią elegancko schowanego koła zapasowego, chowanymi przednimi lampami i grillem w kształcie małej świątyni. Nazywano go biurowcem na kołach albo lądowym jachtem, znakomicie sprawdzał się w długich trasach, a zdająca się nigdy nie kończyć maska była wyrazem stylu. To wciąż jest doskonała propozycja dla osób, które po prostu lubią podróżować. Choć w mieście nie należy do najporęczniejszych, gdy wyjedzie w trasę, można nim jechać cały dzień, wciąż nie czując zmęczenia.
Czytaj dalej Lincoln Continental Mark IV 1974 – SPRZEDANY