Archiwa tagu: 30-50 tys.

BMW 316i E30 1989 – SPRZEDANE

Były czasy, że mówiło się, że na polskich drogach więcej jest BMW oznaczony literą „M” niż fabryka wyprodukowała. Brało się to stąd, że młodociani kierowcy uwielbiali oznaczać logo „Motorsport” każdy, nawet najsłabszy bolid i podobne myśli mogą się nasunąć, gdy zobaczymy tylną klapę tego egzemplarza. Ale to nie to. Tu za tym stoi zdecydowanie ciekawsze historia. Okazuje się, że tak auto oznaczył niemiecki dealer, który stworzył specjalne emblematy, aby z dumą poinformować o mistrzowskim tytule w wyścigach motocyklowych swojego właściciela, Wilhelm Noll’a, w 1954 roku. Tak więc, nie ma obciachu, a z pewnością może być duma, również ze stanu tego BMW 316i E30, które prezentuje się tak, jakby niemal wyjechało z salonu.
Czytaj dalej BMW 316i E30 1989 – SPRZEDANE

Volvo 240 GL 1988 – SPRZEDANE

Volvo 240 to nieśmiertelna szwedzka cegła. To auto, które będąc w sprzedaży od 1974 do 1993 roku, było pod koniec produkcji już żywym klasykiem, podobnie jak przykładowo Garbus dekadę wcześniej. Volvo zawsze wybierali Ci, którzy cenili rozwiązania sprawdzone, trwałe i ponadczasowe, nie poddające się zmieniającej się modzie. Przykładowo niemal przez dwie dekady 240-tką jeździł Ingvar Kamprad, założyciel firmy IKEA, którego przecież stać było na wybranie dowolnego samochodu na świecie. Jeżeli nie potrzebujesz nigdzie się spieszyć, poczujesz się w jego wnętrzu doskonale. Ma świetne i niezwykle ergonomiczne fotele, a jego benzynowy silnik zwany „red block” cechuje solidna pojemność i nadzwyczajna trwałość. Ten egzemplarz przejechał dotąd jedynie 109 tys. km, ale został solidnie przygotowany, by móc służyć nowemu właścicielowi.
Czytaj dalej Volvo 240 GL 1988 – SPRZEDANE

Chevrolet Camaro RS 1988 – SPRZEDANY

Lata 70-te mocno rozmiękczyły amerykański styl. Walka o ekologię, zmniejszanie silników, coraz szerzej stosowany przedni napęd i polityczna poprawność. „Muscle cars” odeszły w zapomnienie. To nie mogło się długo utrzymać. Jak zwykle zaczęło się od muzyki – heavy metal wszedł na szerokie wody, a miłośnicy mocnego uderzenia chcieli znaleźć auto dla siebie. Wtedy był rok 1982 i na scenę wszedł Chevrolet Camaro 3. generacji, wraz ze swoim bliźniakiem, Pontiakiem Firebird. Na szczęście główny inżynier projektu Camaro, Tom Zimmer, wcześnie zdecydował, że prowadzenie powinno być najwyższym priorytetem Camaro trzeciej generacji, a to wymaga tylnego napędu. To dało jego dziecku charakter i nieśmiertelność. Dziś większość motoryzacji amerykańskiej z lat 80-tych z ery „malaise” odchodzi w zapomnienie, ale napędzany solidnym 5-litrowym V8 Chevrolet Camaro RS może stać w pełnym blasku na klasycznej scenie. Może też palić gumę ruszając z każdych świateł, w rytm przebojów Mötley Crüe czy Iron Maiden. To jest łobuz.
Czytaj dalej Chevrolet Camaro RS 1988 – SPRZEDANY

Polski Fiat 126p 1990 – SPRZEDANY

Jego przebieg to 13647 km i należałoby w tym przypadku powiedzieć „nie do wiary”. Nie do wiary, że on przejechał aż tyle! Stan zachowania tego „maluszka” to ewenement. Niejednokrotnie nawet egzemplarze nieeksploatowane, bez przebiegu, wyglądają dziś o wiele gorzej. Zachowana oryginalna powłoka lakiernicza, wszystkie detale, fabryczne opony to jedno, ale ilość fabrycznych naklejek i metek, które zachowały się na karoserii, na podwoziu, w komorze silnika i bagażniku jest niewiarygodna. Powiedzieć, że jego pierwszy właściciel musiał być ostrożny i pedantyczny to mało. To świadectwo tego, że tu nawet żadna podróż nie mogła się odbyć w złą pogodę, albo ktoś mocno nad nim popracował po włączeniu do kolekcji. Dziś wrażenie obcowania z takim samochodem jest takie, jakbyś odbierał nowy samochód w salonie. W 1990 roku. Nie do wiary.
Czytaj dalej Polski Fiat 126p 1990 – SPRZEDANY

Alfa Romeo 166 3.0 V6 2000 – SPRZEDANA

Alfa Romeo 166 ma włoski styl, sportową duszę i absolutnie ujmującą aparycję. To włoska limuzyna, która przykuwała uwagę zarówno w momencie debiutu, jak i dziś. Wszak uniwersalne poczucie piękna, wyczucie proporcji i równowagi z czasem nie mija, a dobre projekty się nie starzeją. Walter de Silva narysował ją tak sprawnie, że stała się dla niego przepustką do pracy dla Seata, Audi i Volkswagena. To zresztą nie wszystko… drugą mocną stroną tego samochodu na pewno jest wnętrze. Przestronne, wykonane dokładnie i nade wszystko z doskonałą skórzaną tapicerką sygnowaną przez Momo, której jakości pozazdrościć mogłoby wiele marek, nawet tych z wysokiej półki. Wspaniałe jest to, jak samochód jeździ, zwłaszcza z 3-litrowym V6 pod maską. Jednostka konstrukcji Giuseppe Busso urosła już do rangi kultu i legendy. Obezwładniająca brzmieniem, z dużym potencjałem mocy i pięknie wyglądającymi kolektorami, jest dumą każdego właściciela, a często nawet głównym powodem zakupu takiego samochodu. Dla nas to już trzecie auto z Busso w tym roku, dwa poprzednie są już u nowych właścicieli i nie mamy najmniejszych wątpliwości, że i ta pójdzie w ich ślady… a póki co, cieszy nas. Jazda 166 z Busso to przyjemność, a ten sprowadzony ze Szwajcarii doskonale to potwierdza.
Czytaj dalej Alfa Romeo 166 3.0 V6 2000 – SPRZEDANA

Mercedes 280 SE W116 1973 – SPRZEDANY

Mercedes 280 SE W116 pojawił się na rynku we wrześniu 1972 roku, diametralnie różniąc się od poprzednika. Był przy nim prawdziwą rewolucją, wielokrotnie lepiej spisującą się na dalekich dystansach. Modne i nowoczesne kształty, bardziej aerodynamiczna sylwetka, zdecydowanie wyższy komfort jazdy, więcej przestrzeni w kabinie i lepsze wyciszenie. Sześciocylindrowa, rzędowa jednostka o pojemności 2,8 l była w ofercie zarówno u poprzednika W108, jak i w nowej generacji W116. To, co ją odróżniało, to dwuwałkowa głowica, która całkowicie odmieniła charakterystykę i wrażenia z jazdy. Silnik o wiele przyjemniej brzmi zwłaszcza na wysokich obrotach, ma więcej wigoru i dynamiki, szczególnie w nieczęsto spotykanej wersji ze skrzynią manualną. Taki właśnie samochód z ciepłego, francuskiego rynku, oferowany jest przez salon Wadowscy klasyczne.
Czytaj dalej Mercedes 280 SE W116 1973 – SPRZEDANY

Mercedes 220 CE C124 1993 – SPRZEDANY

Mercedes 220 CE C124, kolor 512 Almandinrot i tapicerka w kratkę. Czyż nie tak wygląda kolorystyczna konfiguracja marzeń? Tu w pięknym nadwoziu coupe i z nowoczesnym, szesnastozaworowym silnikiem pod maską, mocniejszym od poprzednika 230 CE i bardziej ekonomicznym od sześciocylindrowych braci. Jeździć takim można nawet na co dzień, choć bardziej polecalibyśmy eksploatację urlopowo-weekendową, aby dalej utrzymać egzemplarz w tak pięknym stanie. Ten Mercedes 220 CE C124 wyprodukowany został w czerwcu 1993 roku, czyli tuż przed przełomem w nazewnictwie, kiedy „CE” zastąpiono „E klasą”. Co ciekawe, wizualnie, poza oznaczeniem na tylnej klapie, wszystkie jego elementy są już poliftowe. Auto ma na przykład dwie poduszki powietrzne i oba lusterka elektrycznie sterowane. Są również drobne modyfikacje „tuningowe z epoki” – tylne czerwone lampy HMW i przednie kierunkowskazy z amerykańskiej wersji – drobiazgi, ale ładnie go ubierające.
Czytaj dalej Mercedes 220 CE C124 1993 – SPRZEDANY

Ford Thunderbird SC 1989 – SPRZEDANY

Świetny welur, pompowane pneumatycznie fotele, super wyciszona kabina, automatyczna skrzynia biegów i zawieszenie z regulowaną siłą tłumienia. Do tego tylny napęd i naprawdę mocny silnik wzmocniony kompresorem. To przepis, w którym Ford Thunderbird SC, model X generacji, ruszył na podbój rynku w 1989 roku. Stworzony został na bazie platformy MN12, rozwijanej od 1984 roku. Miał konkurować z luksusowymi autami europejskimi, takimi jak BMW serii 6. W odróżnieniu od większości amerykańskich aut tego okresu, szef projektu Tony S. Kuchta postawił na tylny napęd i niezależne zawieszenie tylnej osi, mające zapewnić przyjemniejsze doznania zza kierownicy. Efektami prac byli zachwyceni dziennikarze, którzy otrzymali do testowania gotowe egzemplarze. Nie była za to zachwycona dyrekcja Forda, zirytowana przekroczeniem pierwotnych założeń w zakresie masy samochodu i kosztów produkcji. Nie pierwszy raz jednak życie pokazało, że to co dobre, nie może być tanie. Samochód robi świetne wrażenie nawet po ponad trzech dekadach, szczególnie jeżeli mówimy o świetnym egzemplarzu ze Szwajcarii, jaki szczęśliwie trafił w nasze ręce. To prawdziwy drogowy jacht, niezwykle przyjemny w podróży.
Czytaj dalej Ford Thunderbird SC 1989 – SPRZEDANY

BMW 524td E34 1989 – SPRZEDANE

Nieczęsto się zdarza, by samochód jako nowy zamówiony do Polski w latach 80-tych wciąż utrzymany jest w wyśmienitym stanie. A jeżeli już trafimy auto z taką historią, możemy się cieszyć, że przechowujemy coś więcej niż tylko kawał stali, gumy i weluru – to świadek niełatwego okresu przemian. Tu możemy razem z samochodem otrzymać zamówienie na polskie nazwisko i adres oraz niemieckie tablice eksportowe ważne do marca 1989 roku. Piękne pamiątki. BMW 524td E34 było wówczas w naszej rzeczywistości jednym z najwspanialszych samochodów, jakie można było sobie tylko wyobrazić. Silnik wysokoprężny pozwalał się zabezpieczyć przed żywym widmem trudno dostępnej etyliny, a generowane dzięki turbosprężarce 116 KM zapewniało o wiele lepszą dynamikę, niż we wszystkim, co spotykaliśmy codziennie na drogach. Również komfort było dwie półki wyżej, a jakość prowadzenia była wzorem dla całej konkurencji. Takie auto dziś jest jak podróż w czasie.
Czytaj dalej BMW 524td E34 1989 – SPRZEDANE

Mercedes 380 SE W126 1984 – SPRZEDANY

Ponad 30 lat temu było to absolutne marzenie. W czasach, gdy za samochody duże uznawano te, które niewiele przekraczały długość 4 metrów, on mierzył ich aż 5. Mercedes 380 SE W126 przynależał do luksusowej klasy S i to zobowiązywało. Rozpieszczał pasażerów obszernym i świetnie wykonanym wnętrzem, uszy gładząc łagodną muzyką silnika V8. W swojej pierwotnej formie, z karbowanymi listwami bocznymi, wyróżniał się lekką stylistyką, nawiązującą do modelu SL generacji 107. Ten egzemplarz przez lata uchował się w rewelacyjnym stanie. Jest wolny od korozji, mimo, że wciąż posiada oryginalną powłokę lakierniczą. Na pokładzie bogato – między innymi odnajdziemy skórzaną tapicerkę, klimatyzację, tempomat i elektryczny szyberdach.
Czytaj dalej Mercedes 380 SE W126 1984 – SPRZEDANY