Połączenie piękna natury i słońca zawsze działało stymulująco. Na Półwyspie Apenińskim umożliwiło to powstanie wspaniałej architektury, a później równie fascynujących samochodów. Alfa Romeo Giulia to doskonały przykład. Niby zwykły sedan, którego zadaniem było wożenie włoskich rodzin, jednak jej sylwetka jest jak spod dłuta rzeźbiarza, a dusza i charakter aż kipi gorącą, południową krwią. Pojemność jej 4-cylindrowego silnika może nie zapowiada emocji, jednak wkręcenie go na wysokie obroty gwarantuje fascynujące brzmienie i odpowiednie przyspieszenie. Sprzymierzeńcem jest niska masa i rozmiary – choć wóz ten należał do klasy średniej, mniejszy i lżejszy jest od współczesnego MiTo. Warto spróbować, bo mimo, że ten egzemplarz pochodzi z 1973 roku, jego charakter to czyste lata 60.
Alfa Romeo Giulia Super 1.3
Rocznik: 1973
Przebieg: 98000 km
Pojemność: 1290 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 88 KM
Alfa Romeo Giulia Super 1300 z 1973 roku. Auto posiada (najprawdopodobniej) minimalny przebieg 98.000 km i przeszło pełną odbudowę mechaniczną o wartości 15.000 CHF w Szwajcarii. Choć upłynęło od tamtej pory 11 lat to silnik nadal pracuje bardzo świeżo, skrzynia o 5 biegach zaskakuje swoją cichą pracą, a zawieszenie wyposażone w amortyzatory Bilstein B6 i sprężyny Eibacha pozwala na fantastyczne prowadzenie Julii. Auto przeszło także potwórne lakierowanie (nie wiem czy w Szwajcarii czy w Luksemburgu) na jej oczywiście oryginalny i bardzo poszukiwany kolor Verde Pino. Zostało to zrobione na bardzo wysokim poziomie. Wnętrze auta jest w 100% oryginalne i w fantastycznym stanie. To zdecydowanie najlepsza Giulia, w najlepszym możliwym stanie jaką widziałem. Przeszła detailing oraz pełen serwis. Jeździ cudownie.
Alfa została przeze mnie kupiona podczas targów w Bremen. Pochodzi z włoskiego rynku, od 2014 roku stacjonowała w Szwajcarii, a od 2016 w Luksemburgu. Obecnie jest zarejestrowana w Polsce na białe tablice.























































