Porsche 911 Turbo 930 1986 – SPRZEDANE

W roku modelowym 1975 na rynek weszła szczególnie mocna wersja Porsche – 911 Turbo. Turbodoładowany model oznaczony wewnętrznym kodem 930 był najwyższy i najmocniejszy w gamie 911. Bardziej drapieżnie prezentował się również z zewnątrz. Dzięki poszerzeniu 911 Turbo otrzymało dodatkowe 12 cm szerokości. Począwszy od roku 1978, pokrywa tylnej klapy wykonywana była z blachy stalowej, a nie jak wcześniej z tworzywa sztucznego. Oczywiście najbardziej charakterystycznym elementem sylwetki 930 Turbo jest skrzydło zamontowane na tylnej klapie. Miało ono podkreślić sportowy charakter maszyny, a także zwiększyć siłę docisku przy wysokich prędkościach. To z pewnością był samochód dla odważnych i… dobrych kierowców. W końcu jego przydomek „widow maker” zrodził się nie bez przyczyny.

Porsche 911 Turbo 3.3 930
Rocznik: 1986
Przebieg: 108000 km
Pojemność: 3299 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 300 KM

Porsche 911 Turbo (930) pochodzi z 1986 roku, jest w pełni oryginalne, full matching numbers, z certyfikatem Porsche i z udokumentowanym przebiegiem 108.000 km. Jest bezwypadkowe, czyste. Na aucie jest jeszcze sporo oryginalnego lakieru (prawa strona była lakierowana, ale bez kitu), co jest naprawdę ewenementem w super carach. Tak, to auto to super car. Ma 3,3 litra, turbosprężarkę, 300 koni, 5 sekund do pierwszej setki i osiąga prawie 280 km/h. Jak na auto, które powstało 50 lat temu, to sztos prawda? Jest to zdecydowanie najszybszy mój wóz na żółtych blachach jaki mam i chyba jaki kiedykolwiek posiadałem.

Trochę historii egzemplarza:
Porsche zostało sprzedane jako nowe w USA. Jeździło regularnie do 2001 roku. Potem zaliczyło dłuższy postój, który spowodował konieczność remontu mechanicznego (w tym silnika – wymiana pierscieni, panewek, rozrządu, sprzęgła etc) za 30.000 USD wykonanego w 2018/19 roku jeszcze w USA przy przebiegu 106.000 km. Potem wystawiono je na sprzedaż na słynnym BAT jako ładny, kolekcjonerski i bezwypadkowy samochód, ale nie osiągnęło ceny minimalnej z uwagi na fatalne zdjęcia i finalnie zostało kupione przez znanego miłośnika 911 z Polski. Od zeszłego roku jest już u mnie, na żółtych blachach i przeprowadziłem w nim:
– detailing,
– serwis olejowy,
– uruchomienie ogrzewania,
– uruchomienie i kompleksową odbudowę układu klimatyzacji,
– strojenie i kompleksowy serwis układu wtryskowego.

Jednym słowem w wóz jest wsadzony worek pieniędzy, silnik nie cieknie i można się nim śmiało bawić. Naprawdę warto! Wspomnienia są nieporównywalne z niczym innym!

Zrobiłem nim 1000 km, jest gotowe do zmiany garażu… czerwony z czarnym w 911 Turbo z 1986 roku to absolutna kwintesencja Porsche lat 80.

Dziękuję za super foty: Robert Brykała i Muzeum Skarb Narodu