Archiwa tagu: RM Auctions

Fiat 8V Supersonic 1953 – USA

Model 8V, czyli „Otto Vu”, był totalnym szokiem. Fiat znany w powojennej rzeczywistości jako wytwórca samochodów dla mas, małych, prostych i tanich, nagle w 1952 roku podczas genewskiego salonu prezentuje coś totalnie odmiennego – z rozmachem godnym przedwojennych czasów. Fiata 8V napędzał zaawansowany, sportowy silnik V8 o kącie rozwarcia 70 stopni, wyposażony w dwa dwugardzielowe gaźniki Weber 36 DCF3. Niezwykle zaawansowane technicznie podwozie stanowiło świetną bazę do wariacji stylistycznych. 34 egzemplarze otrzymały bryłę projektu i wykonania Reparto Carrozzerie Speciali, Carozzeria Zagato wykonała ich 30, resztę ze 114 wyprodukowanych sztuk ubrało Ghia i Vignale. Najbardziej oszałamiające nadwozia wyszły z deski kreślarskiej Giovanniego Savonuzzi i znane są jako Supersonic. Taki właśnie okaz, jeden z 15 wyprodukowanych, widzimy dziś wystawiony na aukcji. Projekt charakteryzowała stromo pochylona, długa szyba przednia, zakrzywiony w dół nos, prosta linia pasa bocznego kończąca się małymi płetwami i światła tylne mające przypominać dopalacze strumieniowe. Tak, to właśnie Jet Age, czyli samochód z ery inspirowanej odrzutowymi samolotami, kiedy fantazjowano, że tak będą wyglądać samochody przyszłości. Henry de Segur Lauve, projektant General Motors, twórca koncepcyjnego prototypu Corvette i innych znaczących samochodów, uczestniczył w oficjalnym debiucie Fiata 8V Supersonic podczas Paris Auto Show w 1953 roku. Od razu zamówił jednego dla siebie i to jest właśnie prezentowany egzemplarz. Niestety jego Otto Vu, wykończone w kolorze białym z niebieskim wnętrzem, już po roku miało kłopoty z silnikiem i nawet przez jakiś czas jeździło napędzane jednostką Chevroleta 283 V8. Mimo kłopotów mechanicznych Lauve i jego rodzina zakochana we Fiacie 8V Supersonic, zatrzymała go aż do 1991 roku. Dopiero po 1994 roku właściwe serce Otto Vu trafiło znów pod jego maskę. Po latach spędzonych w szwajcarskiej kolekcji samochód prezentuje się oszałamiająco w głębokiej, perłowej czerwieni nadwozia kontrastującej z jasnym skórzanym wnętrzem. Samochód ten licytowany będzie bez ceny minimalnej i może stanowić prawdziwe ukoronowanie każdej kolekcji, a wyceniony został na bagatela 1,75 – 2,2 miliona dolarów.
Czytaj dalej Fiat 8V Supersonic 1953 – USA

Tatra 2-603 1963 – USA

Nie tylko Amerykanie w latach 50. i 60. potrafili robić statki kosmiczne, które krążyły po szosach całego kontynentu. Za naszą południową granicą również działy się cuda… jednym z nich niewątpliwie była Tatra 603. Jako następca Tatra 600 Tatraplan, był ostatnim samochodem obdarzonym tak zjawiskowym nadwoziem o kształtach przypominających samolot odrzutowy. Trzy wersje modelu T603 produkowane były kolejno między 1956 a 1975 rokiem. Samochody te oznaczono jako 603, 2-603 i 3-603, chociaż „3-” nie było oficjalnym oznaczeniem używanym przez Tatrę. W 1962 roku wypuszczono z fabryki 2-603. Wewnątrz długiego, owalnego grilla zamontowano cztery reflektory, zmieniono deskę rozdzielczą, a rozstaw tylnych kół zwiększono o 55 mm, co poprawiło właściwości jezdne samochodu. Chłodzony powietrzem silnik V8 o pojemności 2,5 litra zasilany był dwoma dwugardzielowymi gaźnikami Jikov. Maksymalna prędkość modelu według danych producenta wynosiła 160 km/h, ale w rzeczywistości samochody te były jeszcze szybsze. Wszystko dzięki aerodynamicznemu nadwoziu o niskim współczynniku oporu powietrza (Cx = 0,354). W sumie wyprodukowano prawie 20,5 tysiąca trzech wersji 603, jednak nie trafiały one poza granice Czechosłowacji, za wyjątkiem kilkudziesięciu sztuk sprzedanych do innych krajów byłego Bloku Wschodniego. Tatra 2-603 wystawiona na aukcji to zatem prawdziwy rarytas dla mieszkańców USA, gdzie wystawiona została na aukcji. Według RM Sotheby’s samochód ten warty jest 50 – 75 tysięcy dolarów (ok. 190-280 tys. PLN), a my jesteśmy niezmiernie ciekawi przebiegu aukcji, gdyż przeprowadzona zostanie bez ceny minimalnej.
Czytaj dalej Tatra 2-603 1963 – USA

Tatra T87 1948 – USA

Czechosłowacja, czasy przedwojenne. Tatra, firma z najdłuższą tradycją produkcji samochodów w Europie Środkowo-Wschodniej. To w tej firmie pozwolono geniuszowi obrać własną ścieżkę i złamać wszystkie schematy. Wprowadzony w 1936 roku model T87 był końcowym rezultatem pracy nad projektem, który Hans Ledwinka zaczął opracowywać jeszcze na początku lat dwudziestych. Samochód miał niewiarygodnie opływowe nadwozie samonośne i zamontowany z tyłu, chłodzony powietrzem silnikiem V8 z półkulistymi komorami spalania i pojedynczymi, górnymi wałkami rozrządu. Rezultatem był solidny, cichy, przestronny i wygodny krążownik, który mógł osiągnąć autostradowe prędkości rzędu 160 km/h. Pod koniec lat 30. XX wieku nie było na rynku nic porównywalnego, nigdzie na świecie. Po krótkim zawieszeniu produkcji podczas II wojny światowej, produkcja T87 trwała jeszcze do 1950 roku. Przez dziesięciolecia projekt pozostawał „w ukryciu”, zwłaszcza że większość ocalałych samochodów utknęła za żelazną kurtyną. Zasłużoną sławę model zdobył dopiero w ostatnich latach, bijąc szybko aukcyjne rekordy. Wystawiona na aukcji Tatra T87 jest okazem pochodzącym z końca produkcji. Posiada większy, mocniejszy 2,5-litrowy silnik V8, o specyfikacji zastosowanej również w modelu T603, będącym następcą T87. Samochód został odkryty na Słowacji w 2000 roku, a później sprowadzony do Australii przez entuzjastę, który zlecił renowację o jakości konkursowej. Jesteśmy bardzo ciekawi ceny, jaką osiągnie Tatra, licytowana bez ceny minimalnej w październiku tego roku, a jej wartość oszacowano na 300 – 400 tysięcy dolarów.
Czytaj dalej Tatra T87 1948 – USA

Porsche 356 RSR MOMO Outlaw 1960 – SPRZEDANE

Każdy miłośnik stylowego tuningu zabytkowych Porsche zna dwie nazwy: Singer i Emory. Tak samo jak fani 911 lubują się w stylowych przeróbkach 911 Singer, tak samo każdy prawdziwy fan Porsche 356 chciałby w swojej kolekcji posiadać tuningowany przez warsztat Emoriego samochód. Ta ekstremalna wizja pierwszego seryjnie produkowanego modelu z nazwiskiem Porsche na masce, to po prostu coś, czego chciałoby się doświadczyć. To zmiany, które potrafią zachować prawdziwego ducha 356, ale i dodać do samochodu drapieżności i sportowego zacięcia. Rod Emory – właściciel firmy – przy każdym projekcie stara się myśleć, co zrobiłby Porsche, gdyby nie zaprzestali rozwijania 356 z przeznaczeniem do sportów motorowych. Jak powstało Porsche 356 RSR MOMO Outlaw? Właściciel firmy MOMO i przyjaciel Roda zapytał go kiedyś, który element ze wszystkich produkowanych przez jego firmę wybrałby jako inspirację do swojego projektu 356. Rod odparł, że ma swoje ulubione pięcioramienne felgi z przełomu lat 70 i 80-tych, używane w modelu 935, w erze wyścigowych 956 i 962. Emoremu spodobało się to wyzwanie i stwierdził, że używając tych felg z centralnym mocowaniem, 356 nie może mieć standardowych 60 KM i hamulców bębnowych. Lecz to nie ostatni z pomysłów na ten supersamochód… Ta niesamowita podróż jaką odbył Rod przy produkcji 356 RSR nie miała na celu zapełnić żadnej luki w rozwoju 356. RSR miał być surową, sportową wersją i sprawiać wrażenie odrobinę niedokończonej. Pięciobiegowa skrzynia G50 połączona z czterocylindrowym silnikiem 911 okraszonym wtryskiem paliwa, wielkim intercoolerem, turbinami Garretta, daje poczucie prowadzenia wręcz wyścigowego samochodu, jednocześnie dając odczuć tą szczególną magię prowadzenia wczesnych okazów Porsche. Tak właśnie Emory Motorsports stworzyli swoje opus magnum, które nazywali 356 RSR. Projekt ten jest daleki do uroczej specyfikacji fabrycznej 356. Czerpie z modelu 964 i ma 2,4-litrowy, podwójnie turbodoładowany silnik, który zapewnia pakiet piórkowej wagi połączony z 400 końmi mechanicznymi mocy. Niska masa, szerokie opony i świetna przyczepność sprawiają, że jazda tym cudem na kołach to prawdziwa frajda. Sam Rod mówi o jeździe, a nawet samym odpaleniu silnika, jako o dość surrealistycznym przeżyciu. Od razu po przekręceniu kluczyka, położeniu nogi na pedale gazu i uchwyceniu drążka zmiany biegów, wiesz, że wrażenia z jazdy RSR będą totalnie inne od wszystkiego co dotąd znałeś – tego po prostu trzeba spróbować. A to dopiero wierzchołek góry lodowej, nieograniczonych możliwości i fantazji zespołu Emory. Unikatowy projekt Porsche 356 RSR MOMO Outlaw wystawiony został na aukcji RM Sotheby’s i sprzedany powyżej wyceny przedaukcyjnej za 858 tysięcy dolarów.
Czytaj dalej Porsche 356 RSR MOMO Outlaw 1960 – SPRZEDANE

Ferrari F40 1991 – SPRZEDANE

Ferrari F40 bez wątpienia jest jedną z największych legend słynnej włoskiej marki. Opracowane jako pierwszy wielki rocznicowy model, było zarazem ostatnim autem zbudowanym pod okiem wielkiego Enzo Ferrari. Budowane było w oparciu o model 288 GTO, tworzone z myślą o rywalizacji w B grupie. Podwójnie doładowane 3-litrowe V8 umieszczono w przestrzennej ramie rurowej, wyposażonej w niezależne zawieszenie wszystkich kół z podwójnymi wahaczami oraz wentylowane hamulce tarczowe z czterema zaciskami. Czysto wyścigowe chassis ubrano w kanciastą karoserię stworzoną przez znanego stylistę Pininfariny, Leonardo Fioravantiego. Dołożono wszelkich starań, aby zminimalizować masę. Nadwozie wykonano z kevlaru i włókna węglowego, co znacznie zmniejszyło masę własną w porównaniu do modelu 288, a jednocześnie potroiło sztywność konstrukcji. Zmniejszenie masy dotyczyło również wnętrza, w którym znajdowały się wyściełane tkaniną fotele z kompozytu i tworzywa sztucznego, zwalniacze drzwi z paskami czy nawiercane pedały. Po wprowadzeniu modelu na Salonie Samochodowym we Frankfurcie w 1987 roku zapotrzebowanie klientów zaskoczyło fabrykę. Maranello szybko rozszerzyło produkcję poza początkowo planowane 400 egzemplarzy, ostatecznie budując 1315 samochodów. Prezentowany egzemplarz to jeden z 213 egzemplarzy przygotowanych na rynek amerykański. Wyposażony w klimatyzację, katalizatory i opuszczane szyby, zdawał się zdatny do jazdy, choć życie wybrało dla niego inny scenariusz, oparty na prezentacji wdzięków w salonach i garażach. To F40 ma obecnie jedynie 6407 mil i oferowany jest wraz z kompletną dokumentacją, fabrycznym zestawem narzędzi i Czerwoną Księgą Ferrari, potwierdzającym zgodność jego wszystkich podzespołów z fabryczną specyfikacją. Auto niedawno przeszło serwis, na wypadek gdyby nowy właściciel zechciał je eksploatować. Samochód wylicytowany został za prawie 1,39 miliona dolarów, czyli ponad 5 milionów złotych.
Czytaj dalej Ferrari F40 1991 – SPRZEDANE

BMW M1 Procar 1980 – SPRZEDANE

BMW M1 Procar to jeden z najwspanialszych supersamochodów wszech czasów. Zbudowano 453 sztuki, z czego jedynie 54 zostały stworzone jako oryginalna wersja wyścigowa (Procar). Samochody te miały ulepszenia w stosunku do oryginalnego M1, które obejmowały bardziej rozwinięty silnik (moc podniesiona nawet do 470 KM), a także modyfikacje nadwozia poprawiające aerodynamikę, takie jak poszerzone nadkola, głębszy przedni splitter i duże tylne skrzydło. Prezentowany egzemplarz to numer 36, z długą listą sukcesów, obejmującą osiem miejsc na podium w sezonach 1981-82 IMSA GTO Championship. Po renowacji w 2009 roku, auto kontynuowało starty w licznych wyścigach historycznego motorsportu w Europie, w tym w Le Mans Classic, Spa Classic, Monza Historic i Dix Milles Tours du Castellet. Auto oferowane jest wraz z szeroką dokumentacją i aktualnym paszportem FIA, wydanym w 2017 roku. Licytacja prowadzona online, bez ceny minimalnej zakończyła się sprzedażą w kwocie 913 tysięcy dolarów.
Czytaj dalej BMW M1 Procar 1980 – SPRZEDANE

Ferrari 365 GTB/4 Daytona 1971 – USA

Niedługo po wprowadzeniu przełomowego Ferrari 365 GTB/4 Daytona w 1968 roku, prywatni kierowcy wyścigowi wyrazili zainteresowanie wersją wyczynową samochodu. Po dwóch próbach Luigiego Chinetti i jego North American Racing Team w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, które zakończyły się piątym miejscem w klasyfikacji generalnej w 1971 roku, Maranello podjęło rękawicę. Zbudowało trzy serie po pięć egzemplarzy fabrycznych Daytona Competizione. Dziesięć standardowych modeli produkcyjnych zostało niezależnie zmodyfikowanych, dzięki czemu liczba ogólnie uznanych samochodów Daytona Competizione wzrosła do 25 egzemplarzy. Wyniki były niesamowite. 4. miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France w 1971 roku, 5. i 1. miejsce w klasie w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1972 roku, 1. i 2. miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France w 1972 roku. Dwa kolejne zwycięstwa w klasie w 24h Le Mans w 1973 i 1974 roku, a w 24-godzinnym wyścigu na torze Daytona zwycięstwo w klasyfikacji generalnej oraz w swojej klasie w 1973 roku i w 1975 roku. Ten niezwykły, wyścigowy rekord zapewnił modelowi 365 GTB/4 świetną reputację plasując go wśród najlepszych samochodów wyścigowych klasy GT, jakie kiedykolwiek rywalizowały na torze. Daytona Competizione przypominała światu sportów motorowych o dominacji Ferrari w wyścigach wytrzymałościowych, podobnie jak wcześniej z modelami 250 SWB, 250 GTO i 250 LM.
Czytaj dalej Ferrari 365 GTB/4 Daytona 1971 – USA

Ferrari 575 GTZ Zagato 2005 – USA

Ze wszystkich wielkich, włoskich firm karoseryjnych powojennej ery, chyba żadna nie jest tak doceniana za niezwykłe połączenie walorów estetycznych i sukcesów sportowych, jak Zagato. Mediolańska firma odniosła pierwszy wielki sukces w latach trzydziestych XX wieku dzięki nadwoziu spyder wyścigowej Alfa Romeo 6C. Po powojennym odrodzeniu Zagato weszło w swój złoty wiek, w którym powstały jedne z najbardziej zapadających w pamięć projektów nadwozi. Zainspirowane przez wyścigową żyłkę właściciela Elio Zagato, były to gotowe na tor samochody sportowe. W projektach z lat pięćdziesiątych XX wieku, uwagę przykuwał charakterystyczny dach, tak zwany „double-bubble”. Dwie wypukłości zobaczyć możemy na dachu Alfy Romeo 1900C SS, Fiata 8V, Maserati A6G 2000, Astona Martina DB4 GT i różnych modelach Abartha Coupe. Czerpiąc garściami z tych doświadczeń firma do dziś tworzy czyste piękno na kołach. Nie inaczej było z projektem Ferrari 575 GTZ Zagato. Kiedy znany kolekcjoner Yoshiyuki Hayashi postanowił wysłać dwa Ferrari 575 Maranello F1 do Włoch z przykazem „przerobienia” ich tak, aby na tym nie stracił, Andrea Zagato, szef SZ Design i wnuk założyciela firmy, nie zastanawiał się długo. Na życzenie klienta w oparciu o stylistykę Ferrari 250 GT Tour de France stworzono 575 GTZ. Wystawiony na aukcji numer 140719 to ostatni z sześciu 575M Maranello przekształconych przez zespół Andrei i Marelli Zagato z oficjalną aprobatą fabryki Ferrari. Ten 575 GTZ ma obecnie przebieg jedynie 3678 mil. Skrupulatnie konserwowany okaz uznany przez Ferrari Classiche za pojazd o znaczeniu historycznym był tematem artykułu w magazynie Cavallino w 2010 roku. Ferrari jest idealne do prezentacji na konkursach elegancji na całym świecie, a wycenione zostało na 1,75 – 2,25 miliona dolarów.
Czytaj dalej Ferrari 575 GTZ Zagato 2005 – USA

BMW 3.0 CSL 1974 – SPRZEDANE

BMW 3.0 CSL E9 było pierwszym samochodem stworzonym przez oddział BMW-Motorsport GmbH z myślą o rywalizacji na torach wyścigowych. Ta topowa wersja protoplasty serii 6 została zaprezentowana w maju 1972 roku i miała służyć do ścigania się w ETCC. Nazwę CSL (coupé sport lightweight) uzyskało dzięki niższej masie – maskę, dach i pokrywę bagażnika wykonano z aluminium. Egzemplarz wystawiony na sprzedaż rozpoczął życie jako BMW 3.0 CSi, wyprodukowane na rok modelowy 1974. Z myślą o wyścigach jego silnik powiększony został do 3,2 litra i wyposażony w turbodoładowanie, dzięki czemu wytwarzał prawie 800 KM. Wóz był zgodny ze specyfikacją 3.2 CSL turbo, aby konkurować w grupie 5 i ścigać się w wyścigu 6h Silverstone 9 maja 1976 roku. Niestety w wyścigu BMW ukończyło tylko 43 okrążenia, wycofując się po awarii skrzyni biegów. Samochód został użyty jeszcze raz podczas ostatniej rundy mistrzostw w Dijon, kończąc z awarią turbosprężarki. Po wycofaniu z rywalizacji, samochód przez wiele lat stacjonował w magazynach austriackiego kolekcjonera Wolfganga Schachingera. W 2005 roku zmienił właściciela i został całkowicie odbudowany zgodnie z konfiguracją 3.5 CSL Grupy 2. Po zakończeniu renowacji w sezonie 2006 BMW prowadził Alexander Ofner z Salzburga w austriackim HISTO-CUP. Samochód otrzymał wówczas barwy producenta piwa Gösser, które nosi do dziś. W 2009 roku BMW zostało sprzedane do Niemiec i regularnie ścigało się w ramach DTM/DRM Revival na torze Nürburgring w latach 2010-2013. BMW sprzedane zostało za 154 tysiące euro, czyli około 690 tysięcy złotych.
Czytaj dalej BMW 3.0 CSL 1974 – SPRZEDANE

Bitter CD 1974 – SPRZEDANY

Bitter CD to samochód stworzony przez kierowcę wyścigowego i inżyniera Ericha Bittera na bazie mechaniki Opla Diplomata. Pod maskę trafił silnik V8 Chevroleta, a kształt karoserii został opracowany w oparciu u ówczesne włoskie ikony, takie jak Maserati Ghibli. Bitter to połączenie idealne: włoski design, niemiecka technika i potężna, amerykańska jednostka napędowa. Jednak była to produkcja małoseryjna, CD stworzony został w zaledwie 395 egzemplarzach i znalezienie ładnego okazu jest dosyć trudne. Wystawionemu na aukcji do ideału daleko. Z załączonego raportu wynika, że jest dość zaniedbanym okazem. Welur na fotelach wygląda na wypłowiały, we wnętrzu widać uszkodzenia i bałagan w okablowaniu, lakier ma poważne ubytki, można spodziewać się korozji. Samochody z kolekcji Petitjean bardzo długo stały i mechanicznie również będą wymagać pracy. Mimo to samochód sprzedany został za 40700 euro (czyli około 182 tysiące złotych).
Czytaj dalej Bitter CD 1974 – SPRZEDANY