„Ładne auto / żony / domyślam się, że nie z pensji psa”. Ten kultowy dialog z Psów Pasikowskiego dotyczył dokładnie takiego auta. Franz jeździł w filmie BMW 325td E36 w takim samym kolorze i wersji silnikowej. Początek lat 90-tych, czas przemian. Wtedy to był coś. Samochód, który zdecydowanie wyróżniał się ponad przeciętność. Trzeba przyznać, że po blisko trzech dekadach koło się zamyka. Doskonale zachowane BMW z tamtych lat znów zwraca uwagę na ulicy, a dodatkowo zadziwić może kompetencją, z jaką jeździ. Zawieszenie pracuje doskonale, tylny napęd zwiększa pewność kierowcy, a wyciszenie kabiny jest wzorowe. Sześciocylindrowy turbodiesel to nie tylko wzór trwałości, zaskoczyć może również rasowym brzmieniem na wysokich obrotach, jak i skromnym spalaniem. Po pierwszych kilometrach wiemy, że w trasie jest nawet bardziej przyjazny niż nasze M3… w końcu trzymając 2500 obr./min zamiast 4500 przy tej samej prędkości, w kabinie jest zdecydowanie ciszej. Wisienka na torcie to oczywiście wnętrze tego egzemplarza – ciepłe, welurowe, przyjazne i doskonale zachowane.
Czytaj dalej BMW 325td E36 1994 – SPRZEDANE
Mercedes 280 SE W116 1975 – SPRZEDANY
Każda S klasa Mercedesa była wzorem, wyznaczała standardy, do których równać musieli inni. Również pierwsza z nich, generacji W116, była samochodem kompletnym, pozbawionym słabych punktów. Luksus, świetna jakość wykonania, doskonały komfort jazdy i spory zapas mocy pod prawą nogą. Mercedes 280 SE W116 z sześciocylindrowego silnika M110 w układzie DOHC generował 185 koni mechanicznych. Mimo, że była to jednostka w tym modelu najmniejsza, dawała mu dynamikę, która była poza zakresem większości konkurencji. Gdy szukamy takiego samochodu dziś, po 45 latach, największym problemem pozostaje znalezienie jak najlepiej zachowanego egzemplarza. Ten ma nie tylko wolną od korozji karoserię, ale i wspaniale zachowane, welurowe wnętrze – rzecz, która w tych autach jednocześnie zdarza się niezwykle rzadko i właściwie jedynie wówczas, kiedy mimo ciepłego klimatu auto było stale przechowywane w garażu.
Czytaj dalej Mercedes 280 SE W116 1975 – SPRZEDANY
Mercedes S 600 AMG W140 1997 – SPRZEDANY
Takimi samochodami zawsze woziły się najgrubsze ryby. Ten Mercedes S 600 AMG W140 żywot swój rozpoczął w Japonii. Na pokładzie otrzymał wszystko, czego dusza zapragnie. Elektrycznie regulowane fotele pompowane na odcinku lędźwiowym wraz z podgrzewaniem, z tyłu dwa osobne fotele zamiast kanapy, roleta tylnej szyby. Są tu również oczywiście elementy charakterystyczne dla AMG. Zegary wyskalowane do 300 km/h z logotypem AMG, popielniczka z logo AMG i podpisem oraz kierownica. Z zewnątrz pakiet stylistyczny, koła AMG, układ wydechowy z charakterystyczną, podwójną, kwadratową końcówką. Pod maską – inny sterownik układu wtryskowego, pozwalający z 6-litrowego V12 wykrzesać 441 koni mechanicznych. Pełen wypas.
Czytaj dalej Mercedes S 600 AMG W140 1997 – SPRZEDANY
FSO 125p 1988 – SPRZEDANE
Kredens, bandzior, kwadrat, kant – jakbyście go nie nazwali, 125p to kawał historii i kawał klimatycznego samochodu. Polski Fiat zachowany w oryginalnym stanie, z minimalnym przebiegiem, nigdy nie poddawany renowacji, naprawom blacharskim ani innym modyfikacjom, to już coraz większa rzadkość na rynku. Chociażby dlatego warto zwrócić uwagę na egzemplarz prezentowany w ogłoszeniu. Pierwszorzędna konfiguracja kolorów, silnik wzmocniony 82 KM, bardzo fajny stan i sprawność mechaniczna to obok oryginalności, główne atuty samochodu. FSO 125p z końca produkcji, wyposażony w takie rarytas, jak ogrzewanie tylnej szyby, zapalniczka czy uchwyty dla pasażerów, pomoże Wam przenieść się bezpiecznie do czasów PRL i odetchnąć jego najprzyjemniejszymi aspektami.
Czytaj dalej FSO 125p 1988 – SPRZEDANE
Porsche 928S 1987 – SPRZEDANE
928 stanowiło prawdziwą rewolucję w ofercie legendarnej niemieckiej marki. Z silnikiem umieszczonym z przodu i skrzynią biegów przy tylnej osi gwarantowało idealny rozkład mas, rzecz w klasycznych 356 i 911 nie do pomyślenia. Rasowe V8 pod maską, niebanalna stylistyka i świetne drogowe maniery z miejsca podbiły serca dziennikarzy, co przyczyniło się do nadania mu tytułu samochodu roku 1978. To jedyny w historii raz, kiedy tytuł ten trafił do tak elitarnego, sportowego samochodu. Porsche 928S ukazało się w roku 1980, w trzy lata po debiucie pierwszej wersji modelu. Litera „S” oznaczała tu powiększenie pojemności z 4,5 do 4,7 l i podniesienie mocy początkowo z 240 KM do 300 KM, a w kolejnych latach do 310 KM. To wóz, który może podbić serca na wiele sposobów. Wysoki komfort, piękne brzmienie, oryginalny wygląd i zawsze satysfakcjonujące osiągi. To samochód wręcz stworzony do połykania kilometrów, więc nie ma się co dziwić, że w początkowych latach ten egzemplarz robił po 50 tysięcy kilometrów rocznie. Samochód w ostatnim czasie przeszedł szereg prac renowacyjnych, by mógł cieszyć jak za dawnych lat. Jest w cenionej, europejskiej specyfikacji, w klasycznym zestawieniu srebrnego lakieru z czarnym, skórzanym wnętrzem.
Czytaj dalej Porsche 928S 1987 – SPRZEDANE
Mercedes 500 SL R107 1985 – SPRZEDANY
Mercedes 500 SL R107 został zaprezentowany na salonie w Genewie w 1980 i był wówczas, obok Astona Martina Volante, najszybszym kabrioletem na świecie. Skrywając pięciolitrowy silnik V8 dostępny wcześniej w modelu 450 SLC 5.0, oferował 240 KM i doskonałe połączenie sportowych osiągów z komfortem podróży. Z zewnątrz od słabszych odmian odróżniał się przednim i tylnym spojlerem, które subtelnie podkreśliły jego mocniejszy charakter. Dziś to najbardziej poszukiwana kolekcjonersko wersja spośród wszystkich odmian generacji 107. To przyjemność, ale i lokata kapitału. Ten egzemplarz wyprodukowany został na rynek europejski, choć większość swojego życia spędził w USA. Ma piękną konfigurację kolorystyczną i niski, potwierdzony przez Carfax przebieg.
Czytaj dalej Mercedes 500 SL R107 1985 – SPRZEDANY
Ford Mustang GT Bullitt 1968 – SPRZEDANY
Ford Mustang GT z filmu Bullitt stał się ikoną. Bohater najsłynniejszej sceny pościgowej w historii kina, prowadzony przez samego Stevena McQueena, przez dziesięciolecia pobudzał wyobraźnię wszystkich miłośników szybkiej, brawurowej jazdy. Istnienie tego egzemplarza przez wiele lat było tajemnicą. Oryginalny Ford Mustang GT z filmu Bullit pokazany został światu w 2018 roku podczas premiery nowego Bullitta. Teraz wystawiony zostaje na sprzedaż podczas największej na świecie aukcji samochodów kolekcjonerskich – Mecum Kissimmee 2020. W samym filmie egzemplarze w kolorze Highland Green użyte były dwa. Oba wyposażone zostały w pakiet GT i silnik big block o pojemności 390 cali sześciennych. McQueen miał wpływ nie tylko na wybór modelu, lecz i jego stylizację – auto potraktowano jak bohatera filmu, a nie typowy rekwizyt. Zdjęto emblematy modelu, przygaszono grill, usunięto światła cofania i założono szare koła Torq Thrust. Już wtedy farba została przetarta, aby nadać Mustangowi autentyczny, dobrze sprawdzony na drodze charakter. Silnik został zmodyfikowany pod kątem osiągów i dźwięku, aby mógł stworzyć symfonię w tle sceny pościgowej, w której nie było przecież żadnej muzyki. Aby zamocować kamery filmowe, pod wahaczami przyspawano trzy metalowe rurki, a otwory w bagażniku umożliwiły poprowadzenie przewodów do kamer i światła. Nie tylko te ślady, ale i pełna dokumentacja zaświadczają, że mówimy tu oryginalnym, filmowym samochodzie. Ciekawostką jest fakt, że w latach 70-tych McQueen próbował odkupić ten samochód, lecz nie dał rady przekonać do transakcji jego ówczesnego właściciela. Ten w imponujący sposób zachował oryginalność egzemplarza, odnawiając go wyłącznie w zakresie niezbędnym do normalnej eksploatacji i zachowując nawet takie detale, jak taśma na drzwiach założona po przygodzie zaliczonej w czasie finalnej sceny pościgowej. Ciężko odnaleźć w historii kina egzemplarz, który miałby większą wartość kolekcjonerską niż ten. To była główna gwiazda aukcji Mecum w Kissimmee. Wynik? 3,74 miliona dolarów wraz z prowizją, czyli ponad 14 milionów złotych! To najdroższy Mustang wylicytowany na aukcji, a rekord pobity został przeszło trzykrotnie!
Czytaj dalej Ford Mustang GT Bullitt 1968 – SPRZEDANY
FSO Polonez 1989 – SPRZEDANY
FSO Polonez w stanie niemal jak z fabryki to nie jest częsty widok. Ten był regularnie używany tylko przez 2 pierwsze lata. Później trafił do szopy na ponad dwie dekady, a przez kolejne kilka lat wędrował tylko od kolekcji do kolekcji, nie nabijając przebiegu. Dość powiedzieć, że w odmętach Internetu można odnaleźć film, na którym w 2012 roku przebieg miał ledwie 600 km niższy niż obecnie. My jednak nie uznajemy pomników. Zrobiliśmy wszystko co niezbędne, by samochód mógł wyglądać i jeździć jak nowy. Prezentuje się zjawiskowo, jest w pełni sprawny, a jego obecny przebieg to zaledwie 20200 km. Ciężko o drugi taki okaz!
Czytaj dalej FSO Polonez 1989 – SPRZEDANY
Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY
Świat miłośników „kaczek” to świat indywidualistów. Stąd znalezienie egzemplarza niemodyfikowanego to niemal misja niemożliwa. Własne schematy malowania, chromowane lampy i atrapy chłodnicy, fantazyjne tapicerki to standard wśród niemal wszystkich egzemplarzy na rynku. Ten egzemplarz jest jednak wyjątkowy. Posiada wciąż prostokątne lampy, które montowane były jedynie przez dwa lata produkcji. Do tego w pełni oryginalne wnętrze i kolor złamanej bieli, które dają mu dziewiczy look, jak z fabryki w 1986 roku. Citroen 2CV6 Club to wersja z dwucylindrowym bokserem chłodzonym powietrzem powiększonym do 602 cm³, zapewniającym mu szalone 29 koni mechanicznych. Do spokojnego podróżowania i prędkości przelotowej rzędu 90 km/h w pełni to wystarczy. Przy okazji – otwierany dach, podnoszone boczne szyby i otwierana kratka wentylacyjna pod przednią szybą zapewniają mu przewiewność w kabinie wręcz nieporównywalną z innymi znanymi nam samochodami. To proste auto, które wręcz zachęca do podroży w pełnym kontakcie z naturą. Po przejechaniu pierwszego tysiąca kilometrów absolutnie nie dziwi nas fakt, że miłośnicy tych samochodów uwielbiają podróżowanie nimi po zlotach w całej Europie. To wygodne i niekłopotliwe. Spalanie utrzymuje się na poziomie 6 l/100 km, bagażnik pozwala pochłonąć niemałe walizki, a prawdziwą wisienką na torcie jest zawieszenie. Legenda o tym, że 2CV miało pozwolić na przewiezienie kosza pełnego jaj po zaoranym polu bez poczynienia szkód jest w pełni wiarygodna. Mała „kaczucha” przepływa po wszelkich nierównościach niewzruszona, co może kojarzyć się jedynie z jej większymi siostrami spod znaków DS, ID oraz CX. Kupiliśmy ten egzemplarz jako dobrą bazę z niskim przebiegiem, do renowacji, i włożyliśmy mnóstwo serca, by przywrócić ją w pełni blasku na drogi. Dziś to nasza duma, dla której szukamy nowego domu.
Czytaj dalej Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY
Giełda klasyków na Retro Classics Bavaria
Uwielbiamy pokazywać nasze auta na zagranicznych wystawach. Pozwala nam to skonfrontować jakość naszej oferty z poziomem europejskiego rynku. Nie walczymy niską ceną. Serca próbujemy podbijać unikatowością oferty. Z jednej strony prezentuje ona naprawdę ciekawy i zaskakujący dobór modeli, a z drugiej również piękny stan egzemplarzy. W dniach 6-8 grudnia 2019 trafiliśmy na zamykającą niemiecki sezon wystawę Retro Classics Bavaria, organizowaną w Norymberdze.
Czytaj dalej Giełda klasyków na Retro Classics Bavaria