BMW serii 5 czwartej generacji zadebiutowało w 1995 roku. Sedan serii E39 został wprowadzony na rynek w grudniu 1995 roku jako następca serii E34. Ciekawostką może być fakt, że był to pierwszy masowo produkowany pojazd na świecie, którego podwozie wykonano niemal w całości z aluminium. Pod maską stosowano sześcio- i ośmiocylindrowe silniki benzynowe oraz cztero- i sześciocylindrowe silniki Diesla. W modelu 523iA pod maską pracuje 2,5-litrowy silnik rzędowy o mocy 170 KM i fabrycznym oznaczeniu M52B25, zestawiony ze skrzynią automatyczną. Auto pochodzi ze Szwajcarii i zachowane jest w bardzo atrakcyjnym stanie. Z powodzeniem może sprawdzić się zarówno jako auto weekendowe, jak i na co dzień.
BMW 523iA E39
Rocznik: 2000
Przebieg: 141000 km
Pojemność: 2494 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: automatyczna
Moc: 170 KM
Ten konkretny egzemplarz pochodzi ze Szwajcarii, gdzie używany był przez kierowcę, który kochał to auto chyba bardziej od siebie. Zachowała się kompletna historia serwisowa samochodu wraz z książką serwisową, instrukcjami oraz innymi drobiazgami. Są też trzy kluczyki. W 95% jest w pierwszym, fabrycznym lakierze, lakierowany był tylko przedni błotnik (w BMW) oraz polakierowane dwie krawędzie tylnych błotników na długości kilku centymetrów każdy – drobiazg w 25-letnim aucie.
Samochód poza absolutnie minimalnymi śladami użytkowania wynikającymi z przebiegu, wciąż wygląda jak w maju 2000 roku, kiedy wyjechał z salonu. Środek mógłby posłużyć jako wzór dla każdego E39, biorąc pod uwagę jego stan zachowania. Zaryzykujemy i powiemy, że nie różni się w zasadzie wiele od tego z dnia odbioru auta.
Ktoś kochał ten samochód.
Jak należałoby się domyślać po wyglądzie i dokumentacji, samochód jedzie po prostu jak nowy i kropka. Wrażenie jazdy dwu- czy trzyletnim samochodem jest w youngtimerach nie do podrobienia. Cisza panująca w środku przy prędkościach autostradowych zaskoczy niejednego i niejeden nowy samochód nigdy nie osiągnie tego poziomu jakości. Skrzynia działa aksamitnie. Jednym słowem top. Nie widziałem latami takiej E39 i pewnie jeszcze jakiś czas nie zobaczę. A lubię ten model i dawniej sam miałem kilka.
W naszej opinii to ten egzemplarz to już jest pełnoprawny youngtimer i kandydat do kolekcji lub niedzielnych wypraw w słońcu.



































































































































