Archiwa tagu: zdjęcia Giełdy klasyków

Daimler Super V8 Supercharged LWB X308 1998 – 69000 PLN – Środa Wielkopolska

Oto ostatni w pełni stalowy XJ i pierwszy z nowoczesnym silnikiem, w swojej najbardziej szlachetnej i wysmakowanej formie. Daimler Super V8 Supercharged LWB w doskonały sposób łączy cechy klasycznych i współczesnych Jaguarów. Ten najbardziej luksusowy z wszystkich modeli generacji X308 zbudowany został jedynie w 2387 sztukach. Pod jego maską odnajdziemy 4-litrową jednostkę V8 wzmocnioną kompresorem, generującą 363 konie mechaniczne. To ten sam silnik, który odnajdziemy w ukierunkowanym sportowo modelu XJR, który Jeremy Clarkson w programie Top Gear ocenił jako szybszy w normalnych drogowych warunkach od Ferrari F355. Tu większy nacisk położono jednak na komfort, programując aktywne zawieszenie CATS w bardziej miękki i subtelnie resorujący tryb. Będzie nim zauroczony każdy, kto lubi, gdy auto nie tylko wygląda stylowo, ale i pozostaje super komfortowe i bardzo szybkie.
Czytaj dalej Daimler Super V8 Supercharged LWB X308 1998 – 69000 PLN – Środa Wielkopolska

Jaguar XJS Celebration Convertible 1995 – SPRZEDANY

Brytyjski roadster – to dwa określenia, które zawsze znakomicie się uzupełniały. Jaguar XJS to propozycja nie tylko stylowa, ale i niezwykle komfortowa. Gdyby ówczesna S klasa miała wersję cabrio, jeździłaby zapewne tak. Wersja Celebration ukazała się w 1995 roku, dla uczczenia 60-lecia istnienia marki Jaguar. Zawierała ostateczne zmiany liftingowe i wyróżniała się dodatkowo wytłoczonymi sylwetkami jaguarów na tapicerce, kierownicą ze wstawkami z drewna i charakterystycznymi, 16-calowymi felgami. Ten egzemplarz ma niezwykle elegancką kolorystykę triple black, czyli czarny lakier, czarny materiałowy dach i czarne wnętrze, gustownie uzupełnione ciemnym drewnem. Jego przebieg to jedynie 63 tysiące kilometrów.
Czytaj dalej Jaguar XJS Celebration Convertible 1995 – SPRZEDANY

Volvo PV544 Sport 1961 – SPRZEDANE

9 na 10 osób na ulicy pomyśli, że to Warszawa. Zmieni zapewne zdanie, gdy zobaczy, jak to startuje spod świateł, albo policzy liczbę drzwi. Volvo PV544 powstawało w latach 1958-1969 i było niewiele zmienioną stylistycznie wersją rozwojową modelu PV444 (1946-1958). Oba modele w Niemczech nazywane były Buckelvolvo albo Katzenbuckel, co znaczy tyle, co „koci grzbiet”. Taką stylistykę dzieliło wiele samochodów z lat 40-tych i 50-tych, wynikała ona wprost z aerodynamicznego doskonalenia kształtów z lat 30-tych, przy ograniczeniu ilości ozdób zewnętrznych. Choć dzisiaj sylwetka PV544 wydaje się być już mocno archaiczna, sam samochód może nas zaskoczyć wieloma nowoczesnymi rozwiązaniami. Nadwozie jest samonośne, silnik górnozaworowy, a skrzynia w pełni zsynchronizowana i ma aż 4 biegi. Już w 1961 roku pojawiły się tutaj pasy trzypunktowe, jako pierwsze tego typu rozwiązanie na świecie. Volvo PV544 Sport to przedstawiciel z pierwszego okresu produkcji, ze wzmocnionym, 85-konnym silnikiem B16b. Do dyspozycji kierowca otrzymuje tu aż 25 KM więcej, niż w wersji podstawowej. Jeżeli dalej będziemy się trzymać analogii do naszej Warszawy, to wręcz trudno będzie nam uwierzyć, że pod koniec lat pięćdziesiątych i na początku lat sześćdziesiątych model PV544 stał się jednym z najlepszych samochodów rajdowych na świecie, pomagając wygrać m.in. Rajd Safari i meksykańskie Carrera Panamericana. Dziś za jego kierownicą wciąż nie będziemy zawalidrogami, co zaskoczy pewnie niejednego motoryzacyjnego dyletanta. Ten egzemplarz jest kilkanaście lat po przeprowadzonej renowacji, wciąż prezentuje się bardzo świeżo, zachowując wciąż oryginalne wnętrze. Dzięki gustownym dodatkom w postaci daszka nad przednią szybą i małym brewkom nad światłami zyskał nowy sznyt, bardzo „retro” i stylowy.
Czytaj dalej Volvo PV544 Sport 1961 – SPRZEDANE

Peugeot 205 Gentry 1993 – SPRZEDANY

Peugeot 205 Gentry to luksusowa odmiana francuskiego hot hatcha, która swoją nazwę zawdzięcza angielskiemu określeniu szlachty. To najlepiej wyposażona wersja w całej gamie, zaoferowana w odpowiedzi na model Renault Clio Baccara i dostępna jedynie w latach 1991-94. Produkowana tylko w trzydrzwiowym nadwoziu w kolorach Sorento Green i Aztec Gold, otrzymała delikatnie odprężoną jednostkę z modelu 205 GTI i zewnętrzne listwy optycznie poszerzające nadwozie – analogiczne, jak w GTI, choć w wykończone srebrnymi listwami, zamiast czerwonych. Na wyposażeniu odnajdziemy tu skórzane, kubełkowe fotele, klimatyzację, automatyczną skrzynię biegów, elektrycznie otwierane przednie szyby i uchylne tylne (wszystkie barwione w odcień sepii), drewno na drzwiach, grubą wykładzinę, centralny zamek i dzieloną, składaną tylną kanapę. Nasz egzemplarz jest zarejestrowany w Polsce, ma udokumentowany przebieg i nową powłokę lakierniczą. Ciemna, głęboka zieleń jego karoserii pięknie kontrastuje z kremowym wnętrzem, a wrażenia elegancji dopełniają zaprojektowane dla tej wersji specjalnej 14-calowe felgi. To wyjątkowe połączenie sportowych osiągów, komfortu i francuskiego stylu, które doskonale sprawdzi się w codziennym, miejskim ruchu i stanowi interesującą alternatywę dla modelu 205 GTI.
Czytaj dalej Peugeot 205 Gentry 1993 – SPRZEDANY

Peugeot 406 Coupe 2001 – SPRZEDANY

Połączenie francuskiego uwielbienia dla komfortu i włoskiej stylistyki od studio Pininfarina to przepis na super wrażenia z jazdy i smakowite doznania estetyczne. Peugeot 406 Coupe to jedno z najciekawszych coupe lat 90-tych. Pomyślane jako sprawdzające się w dalekich trasach gran turismo, projektowane i produkowane we Włoszech, stylistycznie nie miało żadnych elementów wspólnych z sedanem. Szybko stało się ulubieńcem dziennikarzy, którzy wielokrotnie określali je jednym z największych osiągnięć Pininfariny. Auto ma piękne proporcje i wiele stylistycznych smaczków. Jest ponadczasowe, nie ginie wśród współczesnych samochodów, ani nie zginie wśród aut klasycznych. W każdym garażu będzie wyglądać dobrze, zwłaszcza w kolorze Jaune Louxor, czyli żółtym. Najlepiej smakuje z najmocniejszym V6 pod maską i według nas – z czarującą francuską miękkością welurową tapicerką – i właśnie taki egzemplarz zdecydowaliśmy się przyjąć do naszej kolekcji i chcielibyśmy Państwu zaoferować. Pochodzi ze Szwajcarii, miał tam tylko jednego, pedantycznego właściciela i wciąż wygląda wspaniale.
Czytaj dalej Peugeot 406 Coupe 2001 – SPRZEDANY

Bitter SC 1984 – SPRZEDANY

W latach 60-tych, 70-tych i 80-tych samochody egzotyczne były inne niż dziś. Drapieżną sylwetką potrafiły poruszyć tłumy, niestety nieodłączną ceną za zainteresowanie gawiedzi, były odwieczne problemy techniczne. Lamborghini, Ferrari, Maserati czy De Tomaso – to wszytko były piękne auta, ale nie można było na nich polegać tak, jak chociażby na dzisiejszych supersamochodach. Były po prostu niedoskonałe, awaryjne i albo to akceptowałeś – albo musiałeś kupić bardziej zwyczajne auto. Połączyć te dwa światy – egzotycznej stylistyki i solidnej mechaniki – postanowił niemiecki kierowca wyścigowy i konstruktor, Erich Bitter. Pierwszym jego samochodem był Bitter CD (z lat 1973-79), łączący smukłą, sportową sylwetkę z mechaniką Opla Diplomata. Auto prezentowało się jak włoski egzotyk, lecz pod maską miało sprawdzone V8 i nadawało się do codziennej jazdy. Gdy produkcja wyjściowego modelu zbliżała się ku końcowi, zaprezentowano jego następcę, korzystając z mechaniki nowo zaprezentowanego Opla Senatora. W ten sposób po raz drugi zespolono włoskie zamiłowanie do piękna ze sprawdzoną technologią. Bitter SC to luksusowy samochód klasy GT zbudowany w wersji w zaledwie 462 sztukach pomiędzy 1981 a 1989 rokiem. Projekt jego karoserii powstał na desce kreślarskiej słynnego Giovanniego Michelotti’ego i jak okazało się, był to ostatni projekt tego wybitnego stylisty. Wnętrze to ekskluzywna skóra firmy SALT z Turynu, odpowiedzialnej również za wnętrza Maserati z tego czasu. Sama technika, w tym sześciocylindrowy silnik, skrzynia biegów, zawieszenie i hamulce wywodziły się z Opla Senatora, co zapewniło wysoką niezawodność. Ten egzemplarz sprowadzony został na początku 2018 roku z Kanady, jest ponad dwa lata po zakończonej renowacji.
Czytaj dalej Bitter SC 1984 – SPRZEDANY

Mercedes 300 SEL W126 1990 – SPRZEDANY

Sześciocylindrowy silnik nigdy nie oznaczał rezygnacji z luksusów. Mercedes 300 SEL W126 to wersja z przedłużonym o 14 centymetrów rozstawem osi, a ten egzemplarz wyposażony jest bogato. Na pokładzie znajdziemy między innymi automatyczną klimatyzację, elektryczne regulowane fotele, szyby i lusterka. Luksus, wygoda, najwyższej klasy wykonanie i piękna kolorystyka. Ten egzemplarz zestawiony jest o tyle ciekawie i nietypowo, że zamiast powszechnie spotykanego automatu odnajdziemy w nim ręczną, pięciostopniową skrzynię. U poprzedniego właściciela był jednym z trzech analogicznie skonfigurowanych egzemplarzy, które używał po prostu do jazdy na co dzień. Garaż dzielił z Pontonem, Pagodą i innymi pięknymi klasykami, będąc najnowszym autem w garażu. Można żyć bez współczesnej motoryzacji? Ależ oczywiście, w tym przypadku to około 10 litrów na każde 100 kilometrów, co wcale nie jest ekstrawagancją.
Czytaj dalej Mercedes 300 SEL W126 1990 – SPRZEDANY

Mercury Monterey Coupe 1967 – SPRZEDANY

Historia rozwoju amerykańskiej motoryzacji to okresy pionierskie, czasy rozkwitu i nieprawdopodobnego wręcz rozmachu przechodzące stopniowo w elegancję, aż do kryzysu naftowego, który bezpowrotnie odebrał jej dawną wielkość. Od lat 50-tych, przez 60-te i tylko sam początek lat 70-tych trwał okres najwspanialszego rozkwitu. Potęga mocy i brzmienia jednostek V8, rozmiary pozwalające wygodnie rozlokować wszystkie podzespoły i pasażerów oraz sylwetki, która udekorowane chromem co roku musiały odnajdywać nowe trendy i tworzyć modę. Z jednej strony łobuzerskie „muscle cars”, a z drugiej strony bardziej dojrzałe „full size”, które nawet współcześnie zaskoczyć mogą komfortem, płynącym z niezależnego zawieszenia wszystkich kół. Prekursorem był Ford Galaxie w 1965 roku i tą samą technikę otrzymała również oparta na powiększonym o 4 cale rozstawie osi rodzina samochodów Mercury. Samochody dostępne były jako sedan, kombi, kabriolet i coupe, wszystkie wyróżniały się nowym grillem z czterema okrągłymi lampami, który nawiązywał do najbardziej luksusowego w gamie marek koncernu Forda, Lincolna. Nasz Mercury Monterey Coupe to rocznik 1967, wyróżniający się płynnie poprowadzoną linią dachu, która uczyniła z niego najdłuższe auto typu fastback coupe w historii. To 556 centymetrów amerykańskiego luksusu, napędzane solidnym big blockiem o pojemności 390 cali sześciennych. Nas absolutnie urzekł kolorem, ale również oryginalnym stanem zachowania. Kiedy go kupiliśmy, miał za sobą jedynie 43 tysiące przejechanych mil, w pełni oryginalne wnętrze, w dużej części pierwszy lakier i nawet fabryczne, diagonalne opony. Przywróciliśmy go do użytku, a on w zamian nauczył nas szacunku do amerykańskiej motoryzacji.
Czytaj dalej Mercury Monterey Coupe 1967 – SPRZEDANY

Autobianchi Y10 1986 – SPRZEDANE

Autobianchi Y10 jest małe i niepozorne. Na ulicy budzi ogromne zaciekawienie, z jednej strony z racji swojego nieskazitelnego stanu, z drugiej – nikt po prostu nie wie, co to jest. Logo z literką „A” znane było na południu Europy, ale w Polsce zazwyczaj nie kojarzy się z niczym. Ten mały mieszczuch powstał w oparciu o konstrukcję Fiata Pandy i na większości europejskich rynków był sprzedawany jako Lancia Y10. Dla podwyższenia komfortu zmieniono tu tylne zawieszenie, zastosowano bardziej wygodne fotele i tylną kanapę z prawdziwego zdarzenia, na podłodze zastosowano pełne dywany, a na drzwiach nie straszyła już blacha. Auto było lepiej wygłuszone i otrzymało po raz pierwszy w rodzinie Fiata jednostkę FIRE, która na długie lata stała się prawdziwym przebojem włoskiego koncernu. Stylistycznie samochód otrzymał kilka smaczków, jak na przykład tylną klapę lakierowaną na czarny mat. Na liście wyposażenia dodatkowego była klimatyzacja, elektryczne szyby (również tylne, uchylne!), szyberdach, skórzana tapicerka i cyfrowe wskaźniki, choć ten egzemplarz z tej listy nie ma… zupełnie nic. Takie samochody wprowadzono w drugim roku produkcji, by niższymi cenami napędzić słabą początkowo sprzedaż. Trik się udał, sprzedaż wzrosła, w trzech seriach produkcyjnych do 1995 roku powstało ich ponad milion. Był to z pewnością pierwszy europejski przedstawiciel klasy mini z aspiracjami do klasy „premium”. Egzemplarz z samego początku produkcji to na polskich drogach rzecz niespotykana. Ten robi się szczególnie ciekawy, gdy zwrócimy uwagę na jego stan. Wszystko funkcjonuje tu dokładnie tak, jak powinno i po prostu cieszy. Dla nas jest zamknięciem trylogii, która obejmowała również Seata Marbellę i Fiata Pandę. Każdy z tych samochodów przy przestrzeni w kabinie dorównującej chociażby Polonezowi, daje dużo więcej frajdy z jazdy, szczególnie podczas dynamicznych, miejskich rajdów. To doskonały klasyk do codziennego użytku.
Czytaj dalej Autobianchi Y10 1986 – SPRZEDANE

Mercedes 280 SL W113 Pagoda 1968 – SPRZEDANY

Fantastyczna lekkość linii narysowanej przez Paula_Bracq’a, niezwykła gładkość pracy sześciocylindrowego silnika, bajeczne zestawienie kolorystyczne. To brzmi jak przepis na klasyka marzeń i z pewnością może nim być! Mercedes 280 SL W113 to finalna, trzecia seria modelu Pagoda, obecna na rynku od 1967 do 1971 roku. W zestawieniu z dającą wiele frajdy z jazdy manualną skrzynią biegów spotykana była najczęściej w specyfikacji europejskiej, i z taką właśnie wersją mamy do czynienia w tym przypadku. Samochód od kompleksowej renowacji przeprowadzonej kilka lat temu przejechał do dziś jedynie 650 kilometrów. To wspaniały egzemplarz kolekcjonerski, gotowy do użytku lub dalszego pielęgnowania i nabierania wartości w garażu.
Czytaj dalej Mercedes 280 SL W113 Pagoda 1968 – SPRZEDANY