Fiat 130 Coupe 1974 – SPRZEDANY

Fiat nigdy wcześniej i już nigdy później nie był tak luksusowy. Kosztował trzykrotnie więcej niż model 132, a jego wyjątkowość dostrzec dziś możemy w wielu aspektach. Zaprojektowany w renomowanym studio Pininfarina Fiat 130 Coupe to następca modelu Dino. Debiutował w 1971 roku, w dwa lata po wersji sedan, i był od niego stylistycznie o wiele odważniejszy, niezwykle awangardowy. To bodaj pierwszy samochód, w którego sylwetce możemy odnaleźć tyle linii prostych, co zresztą wyznaczyło stylistyczne trendy na całą dekadę. Pod maską – jak u poprzednika – doskonałe V6, o brzmieniu tak rasowym, że wydobywać może się jedynie z włoskiej duszy. Wnętrze – szczególnie w naszym egzemplarzu – niezwykle odważne, pomarańczowe, z doskonale miękkim welurem, niepowtarzalnym zapachem i drewnem, które zupełnie nie przypomina nadchodzącej już powoli ery cieniutkich fornirów. Technicznie – niezależne zawieszenie wszystkich kół, przy każdym hamulce tarczowe, trzystopniowa skrzynia automatyczna. Jego popularność zniszczył kryzys naftowy, co zresztą nie powinno dziwić, on nie tylko był drogi w zakupie, lecz naprawdę lubił wypić. Do jesieni 1977 roku powstało w sumie 4491 sztuk. Ta jest wyjątkowo pięknie zachowana.
Czytaj dalej Fiat 130 Coupe 1974 – SPRZEDANY

Ferrari Mondial T Cabrio 1991 – 249000 PLN – Hiszpania

Ferrari Mondial T Cabrio to ostatnie Ferrari, w którym jednocześnie odnaleźć możemy układ 2+2 oraz silnik V8. Typ jest rzadki, bo wyprodukowano go jedynie w 1010 sztukach. Wersję T zaprezentowano na Salonie Samochodowym w Genewie w marcu 1989 roku. Zamontowano tu nowy silnik zamontowany wzdłużnie oraz innowacyjną poprzeczną skrzynię biegów (stąd nazwa T – Trasversale), zaprojektowaną jako wyposażenie wprowadzonego pół roku później Ferrari 348. Osiągi i prowadzenie uległy poprawie, sam środek ciężkości auta obniżony został o 12 cm. Dodatkowo wprowadzono elektroniczna kontrolę zawieszenia, które mogło pracować w trybach Soft, Auto i Hard. Ferrari Mondial, w tym również Mondial T, przez lata uważane były za bardzo niedoceniany model, podobnie jak niegdyś Ferrari Dino. W ostatnich latach zaczyna się to zmieniać, a ceny zadbanych egzemplarzy zaczynają rosnąć. Magia marki Ferrari i czerwonego lakieru z pewnością jest nie do podrobienia, a otwarte nadwozie pozwala celebrować włoski styl życia.
Czytaj dalej Ferrari Mondial T Cabrio 1991 – 249000 PLN – Hiszpania

Mercedes SL 63 AMG Performance R231 2013 – 419000 PLN – Swarzędz

Mercedes R231 został zaprezentowany na Północnoamerykańskim Międzynarodowym Salonie Samochodowym 2012, a następnie na Salonie Samochodowym w Genewie w tym samym roku. Ta generacja roadstera czerpie garściami ze stylistyki swoich poprzedników, oczywiście będąc kolejnym postępem pod względem technologii i osiągów. Dobitnie pokazuje to Mercedes SL 63 AMG z pakietem Performance. Moc podniesiona do 564 KM i moment obrotowy na poziomie 900 Nm czynią z niego prawdziwą rakietę na kołach. Co odnajdziemy tu poza tym? Specjalny wzór kutych felg, zawieszenie AMG Performance, karbonowy spojler tylnej klapy, lusterka i spojler przedniego zderzaka, blokada tylnego dyferencjału, kierownica ze skóry i Alcanatary,prędkość maksymalna poniesiona do 300 km/h.
Czytaj dalej Mercedes SL 63 AMG Performance R231 2013 – 419000 PLN – Swarzędz

BMW 750i E32 1991 – 73900 PLN – Stary Dzierzgoń

BMW 750i E32 to jeden z rzadkich w historii przypadków, kiedy cechy limuzyny zostały umiejętnie połączone z przyjemnością, jaką odczuwa kierowca. Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się zająć miejsce z przodu czy z tyłu, przywita nas doskonały komfort, piękne szemranie 12-cylindrowego silnika oraz wysokiej jakości materiały we wnętrzu. To prawdziwy technologiczny majstersztyk, dowód kunsztu inżynierów z Monachium, który w momencie debiutu w 1987 roku był wzorem nowoczesności i dosłownie zmiótł całą konkurencję. Do dziś fascynuje wykonaniem i jakością prowadzenia.
Czytaj dalej BMW 750i E32 1991 – 73900 PLN – Stary Dzierzgoń

Buick GS 400 1968 – przejedź się nim

Skylark to skowronek, i zapewne nie będzie to Wasze pierwsze skojarzenie, gdy usłyszycie potężnego, amerykańskiego big blocka. Być może to zadecydowało, że w nazwie tego stylowego i mocnego samochodu pozostawiono jedynie litery GS, czyli Gran Sport oraz oznaczenie pojemności silnika. Pierwszy Buick Gran Sport wyszedł w 1964 roku jako odpowiedź na Pontiaca GTO. Model z lat 1968-72 to druga odsłona tego modelu, jednocześnie ostatnia, która zalicza się do grupy muscle cars. Buick GS 400 w 1968 roku zaoferował 340 koni mechanicznych wyciśnięte z 400-calowej V-ósemki. Zamówić go można było ze skrzynią manualną albo z 3-stopniowym automatem Turbo Hydra-Matic, takim jak w egzemplarzu od Inwestuj w klasyka. To jeden z 10743 wyprodukowanych w tym roku egzemplarzy, utrzymany w atrakcyjnym stanie i wciąż w dobrej cenie, jak za wspaniały pakiet miłych doznań, jakie oferuje.
Czytaj dalej Buick GS 400 1968 – przejedź się nim

Mercedes C 63 AMG W204 2010 – 149500 PLN – Granica

Mercedes C 63 AMG W204 to już wyjściowo samochód niezwykle szybki i drapieżny. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by potraktować go jako punkt wyjścia do stworzenia prawdziwego ulicznego wojownika. W tym egzemplarzu ze wspaniałej, wolnossącej jednostki o pojemności 6,2 l udało się uzyskać 555 KM. Do tego dyferencjał i chłodnice oleju z wersji Black Series, dołożony oil catch can, wzmocniony układ hamulcowy, bardziej otwarty układ wydechowy i zmieniona mapa silnika, co wedle zapewnień sprzedającego pozwala mu stanąć w szranki nawet z najnowszym BMW M5 Performance.
Czytaj dalej Mercedes C 63 AMG W204 2010 – 149500 PLN – Granica

Ferrari 340 MM Spider 1953 – Monako

Można śmiało powiedzieć, że każdy samochód ze znaczkiem Ferrari jest wyjątkowy, bez względu na to, czy jest to samochód drogowy, czy też rzadkie wyścigowe dzieło sztuki zarezerwowane dla nielicznych szczęśliwców. Legenda Ferrari jest tak głęboko zakorzeniona w psychice entuzjastów motoryzacji, że brykający konik ma specjalną szufladkę w ich głowach, z którą trudno konkurować którejkolwiek z marek. Co wyróżnia okaz wystawiony na aukcji poza wspaniałą historią i tym, że jest jednym z 4 egzemplarzy, które przetrwały do dziś w niezwykłym, odkrytym nadwoziu Vignale? To niezwykle wczesny przykład błyskotliwości młodego inżyniera Ferrari o nazwisku Aurelio Lampredi. Ten uczeń Gioacchino Colombo stworzył długi blok V12, który zadziwił Enzo swoją niezawodnością i wytrzymałością, szczycąc się niesamowitą mocą 300 koni mechanicznych, co jak na samochód z początku lat pięćdziesiątych jest nie lada wyczynem. Mercedes-Benz 300 SL, który debiutował niedługo po 340 MM, dysponował mocą ledwie 222 KM. Ferrari 340 MM pomógł też niemal identyczny krewniak, który wygrał Mille Miglia w 1953 roku. Numer 0350AM, prezentowany na aukcji, był ostatnim 340 MM, który zjechał z linii produkcyjnej, oferując szereg ulepszeń w stosunku do poprzednich wariantów 340. Został specjalnie zaprojektowany do pokonywania długodystansowych wyścigów, takich jak Mille Miglia. Zamontowano w nim większy, 177-litrowy bak paliwa, wydłużono nadwozie i poszerzono rozstaw kół z tyłu. 340 ubierało również Zagato i Touring, ale smukła sylwetka obdarzona charakterystycznymi owalnymi wlotami na przednich błotnikach, stała się charakterystycznym akcentem Vignale i projektanta Giovanniego Michelottiego. Pierwszy właściciel, Sterling Edwards, postanowił zabrać swoją żonę na miesiąc miodowy do Włoch, po drodze przejeżdżając przez pewną fabrykę w Turynie. Oczywiście była to Carrozzeria Vignale, a Sterling podjechał odebrać swój samochód. Amerykanin wygrał wiele wyścigów, zarówno takich jak Pebble Beach, jak i Palm Springs Road Races w 1954 roku. 340 MM zmieniało właścicieli kilkukrotnie, by w 1980 roku trafić w ręce Davida Cottinghama z DK Engineering, sławnego na początku lat 80-tych kierowcy, który w pełni odrestaurował samochód i zamienił oryginalny silnik na specjalnie zbudowaną wyścigową jednostkę napędową, zachowując oryginał. Następnie ten wyjątkowy egzemplarz prawie 30 lat spędził w kolekcji Shermana Wolfa, który tak jak i obecny właściciel regularnie uczestniczy w najbardziej prestiżowych zawodach oraz konkursach elegancji. Jest to zatem nie tylko niepowtarzalna okazja, aby dodać coś naprawdę niezwykłego do swojej stajni, ale także szansa na zdobycie Ferrari, które otwiera drzwi praktycznie każdego wydarzenia w kalendarzu kolekcjonerów, od Mille Miglia, przez Monaco Historique, aż po trawniki Villa d’Este na Concorso d’Eleganza. Ferrari wycenione zostało na 6 – 8 milionów euro i licytowane będzie w Monako już 14 maja.
Czytaj dalej Ferrari 340 MM Spider 1953 – Monako

Mercedes CLS 550 C219 2006 – SPRZEDANY

CLS powstał, żeby wypełnić lukę w gamie samochodów osobowych, o której inni producenci dotąd nie pomyśleli. Długa maska, nisko opadająca linia dachu, mocno wyprofilowane drzwi bez ramek i nadwozie limuzyny przypominające bardziej coupe. To smakuje szczególnie dobrze, gdy pod maską mamy solidne V8. Początkowo w tych samochodach montowano jednostki 5-litrowe o mocy 306 KM, które z czasem zastąpiono silnikiem 5,5-litra o mocy 388 KM. Te dodatkowe 82 KM zdecydowanie mają znaczenie. Ten Mercedes CLS 550 C219 to świeży import z Japonii, wyróżniający się niskim przebiegiem niespełna 89 tys. km i pięknym, białym lakierem.
Czytaj dalej Mercedes CLS 550 C219 2006 – SPRZEDANY

BMW 316 E21 1982 – 59000 PLN – Kozienice

Jest stylowe, jest drapieżne, łączy w sobie wszystkie najlepsze cechy bawarskiej marki. BMW 316 E21 rodziło się w czasach, w których rodzinny sedan nie potrzebował drugiej pary drzwi, a prawdziwa chemia rodziła się między kierowcą a samochodem. Kompaktowe wymiary, niska masa, niemal sportowe nastawienie zawieszenia i chętnie wkręcające się na obroty czterocylindrowe silniki pozwoliły na opracowanie samochodu w gruncie duszy sportowego, bez rezygnacji z praktycznych zalet. W ogłoszeniu egzemplarz w doskonałym, całkowicie oryginalnym stanie. Jego udokumentowany przebieg to jedynie 85400 kilometrów, kremowy lakier prezentuje się bardzo efektownie, a pod maską jest piękny porządek – to auto, które powinien mieć w garażu każdy miłośnik niemieckiej marki, a może mieć tylko jeden.
Czytaj dalej BMW 316 E21 1982 – 59000 PLN – Kozienice