Talbot Matra Murena ma lekkie nadwozie z kompozytu, tylny napęd, centralnie umieszczony silnik i niezwykle niską, opływową sylwetkę z ekstremalnie pochyloną przednią szybą. Jest niezwykle kompaktowa, a co jeszcze bardziej zaskakujące, dysponuje trzema indywidualnymi fotelami umieszczonymi w jednym rzędzie, jako bodaj jedyne auto sportowe w historii. Jej kształty to czyste lata 80-te, z szeregiem ostrych linii i chowanymi przednimi reflektorami. Wnętrze i tapicerka podążają za ówczesną modą. Matra jest francuska, i zdecydowanie ma styl. Widać, że projektowana była tak, żeby wyróżnić się wśród konkurencji i po czterech dekadach robi to równie skutecznie, jak za młodu. Nasz egzemplarz jest w mocno oryginalnym stanie. To znalezisko garażowe sprowadzone ze Szwajcarii, nieużytkowane przez dwie ostatnie dekady. Jest już po pierwszym serwisie, przygotowana do jazdy. Lakier jest oryginalny, ale ze spękaniami, przetarciami i odpryskami, dającymi jej charakter zbliżony do starej łodzi bądź szybowca. Jest świetna, bo jest autentyczna i jeździ wciąż zaskakująco żwawo.
Czytaj dalej Talbot Matra Murena 1983 – SPRZEDANA
Archiwa tagu: lata 80-te
Mercedes 560 SL R107 1986 – SPRZEDANY
R107 to SL trzeciej generacji, który był produkowany przez ponad 18 lat i stał się ulubieńcem pokoleń. Rozwinięcie SL – Sport Leicht w tym przypadku poszło o krok dalej. Elegancki i sportowy, mocny i pewny w prowadzeniu. 107-ka w tym rozumieniu jest klasycznym roadsterem ucieleśniającym wartości marki. Od lat 50-tych modele SL marki Mercedes-Benz reprezentowały połączenie innowacyjności i uznania dla tradycji oraz wysokich standardów. Nie brakowało im sportowego charakteru, komfortu i elegancji. Mercedes 560 SL R107 jest więc nie tylko szybki, ale i wygodny niczym najprawdziwszy grand tourer. Technicznie modele SL z serii 107 również wyznaczają nowe standardy, zwłaszcza dzięki kompleksowej, holistycznej koncepcji bezpieczeństwa. W 1986 roku najbardziej spektakularną nowością był model 560 SL. Pomimo potężnej pojemności, nowy, 5,6-litrowy silnik spełniał surowe limity emisji spalin w USA. W teście magazyn „Road & Track” zmierzył jego prędkość maksymalną wynoszącą 208 km/h, a przyspieszenie od 0 do 160 km/h wyniosło 19,6 sekundy. Te wartości w Stanach Zjednoczonych stanowiły znaczący krok naprzód i zostały po raz kolejny docenione przez rynek.
Czytaj dalej Mercedes 560 SL R107 1986 – SPRZEDANY
Mercedes 560 SEC C126 1989 – SPRZEDANY
Na Międzynarodowym Salonie Samochodowym we Frankfurcie, we wrześniu 1981 roku, Daimler-Benz zaprezentował nowy model SEC. Nowa generacja Coupé została ponownie oparta na limuzynie Klasy S, a nie na SL, jak w przypadku poprzednika, czyli serii 107. Silniki V8 wprowadzone już w limuzynie i SLC zostały gruntownie zmodernizowane. Lista modyfikacji obejmowała między innymi wzrost stopnia sprężania, zmodyfikowane wałki rozrządu, zmienione fazy rozrządu, inne zawory wtryskowe i elektroniczną regulację obrotów biegu jałowego. To właśnie w C126 SEC zastosowano po raz pierwszy hamulce tarczowe z pływającymi zaciskami na przednich kołach, co pozwoliło na użycie większych tarcz hamulcowych, a także umieszczenie cylindrów po wewnętrznej stronie kół, gdzie były efektywniej chłodzone. Rozstaw osi w SEC-u był o 30 milimetrów dłuższy niż w poprzedniej serii Coupe, a kabina pasażerska znacznie bardziej przestronna. Dzięki zastosowanym w karoserii wzmocnieniom Coupé spełniało ten sam wysoki standard bezpieczeństwa, co limuzyny Klasy S. Ciekawym detalem wyposażenia były elektrycznie sterowane podajniki pasów, które miały za zadanie przesunąć go w pole widzenia kierowcy i pasażera. Elegancka i harmonijna stylistyka od samego początku spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem: SEC był jednym z najpiękniejszych samochodów swojego okresu i co ważne, pozostał nim do dziś.
Czytaj dalej Mercedes 560 SEC C126 1989 – SPRZEDANY
BMW 635CSi E24 1986 – SPRZEDANE
BMW 635 CSi E24 może poszczycić się jedną z najbardziej rozpoznawalnych sylwetek w historii marki. Karoseria projektu Paula Bracq’a jest urzekająca, wygląda wspaniale z każdej strony, wielu uważa je nawet za najlepiej wyglądające BMW w historii. Były nawet kręgi, w których samochód nazywano „bawarskim Ferrari” i nie było to określenie pozbawione podstaw. To wóz, który gwarantuje wspaniałe połączenie komfortu i pewnej, stabilnej jazdy. Ten egzemplarz zachowany został w oryginalnym stanie. Sprowadzony z Japonii, z niskim przebiegiem, bezwypadkowy. Nie jest już dziś łatwo odnaleźć taki egzemplarz.
Czytaj dalej BMW 635CSi E24 1986 – SPRZEDANE
Mercedes 450 SEL 6.9 W116 1981 – SPRZEDANY
W 1975 roku Mercedes zaprezentował najmocniejszą wersji S klasy z typoszeregu W116, mianowicie model 450 SEL 6.9. Legendarny silnik M100 pochodzi z poprzedniej wersji 300 SEL 6.3, tutaj pojemność została zwiększona do 6,9 litra, silnik doposażono w suchą miskę olejową i wtrysk mechaniczny K-Jetronic. 450 SEL 6.9 budowany był na osobnej linii produkcyjnej, przez 4 i pół roku powstało ich jedynie 7380 egzemplarzy. Przez ówczesną prasę został okrzyknięty najlepszą limuzyną w historii, a wśród jego kierowców odnaleźć możemy takie sławy, jak Niki Lauda, James Hunt, Roman Polański czy Claude Lelouche. Ten ostatni dzięki niemu mógł nakręcić słynny film „C’était un rendez-vous” („To była randka”), będący nakręconym z jednego ujęcia szalonym rajdem przez Paryż. Tu zbawienne okazały się nadzwyczajne osiągi samochodu, ale i fenomenalne, pneumatyczne zawieszenie, działające w analogiczny sposób, jak to z ówczesnych Citroenów i pozwalające we właściwy sposób ustabilizować kamerę. Cena bazowa tego samochodu wynosiła 69930 DM, co odpowiada dzisiaj kwocie około 100 tysięcy euro. W tym kontekście aktualne ceny tych aut należy wciąż uznać za rozsądne i obiecujące dalszy wzrost.
Czytaj dalej Mercedes 450 SEL 6.9 W116 1981 – SPRZEDANY
Jaguar XJ6 Series III 1984 – 75000 PLN – Zdbice
Jaguar XJ6 serii trzeciej w ofercie znajdował się w latach 1979–1992 (w wersjach sześciocylindrowych krócej, bo do 1986 roku). Już za czasów swojej młodości traktowany był jak wzór sportowej, klasycznej limuzyny. Jego okrągłe linie z dużą ilością przeszklonych powierzchni to finalny efekt ewolucji pięknych kształtów modelu XJ, dopracowany przez włoskie biuro projektowe Pininfarina. Pod jego maską pracuje rzędowy silnik o pojemności 4,2 l zasilany układem wtryskowym Lucas-Bosch L-Jetronic i zestawiony ze skrzynią automatyczną Borg Worner. Ten egzemplarz ma na wyposażeniu nieczęsto spotykany szyberdach, który po raz pierwszy zaoferowano właśnie w Series III. Jego felgi to to kultowe „pepperpot” (pieprzniczki). Zwraca uwagę ujmująca kolorystyka i piękny stan – to efekt gruntownych prac renowacyjnych, którym poddano ten egzemplarz.
Czytaj dalej Jaguar XJ6 Series III 1984 – 75000 PLN – Zdbice
BMW 316i E30 1989 – SPRZEDANE
Były czasy, że mówiło się, że na polskich drogach więcej jest BMW oznaczony literą „M” niż fabryka wyprodukowała. Brało się to stąd, że młodociani kierowcy uwielbiali oznaczać logo „Motorsport” każdy, nawet najsłabszy bolid i podobne myśli mogą się nasunąć, gdy zobaczymy tylną klapę tego egzemplarza. Ale to nie to. Tu za tym stoi zdecydowanie ciekawsze historia. Okazuje się, że tak auto oznaczył niemiecki dealer, który stworzył specjalne emblematy, aby z dumą poinformować o mistrzowskim tytule w wyścigach motocyklowych swojego właściciela, Wilhelm Noll’a, w 1954 roku. Tak więc, nie ma obciachu, a z pewnością może być duma, również ze stanu tego BMW 316i E30, które prezentuje się tak, jakby niemal wyjechało z salonu.
Czytaj dalej BMW 316i E30 1989 – SPRZEDANE
Nissan Pulsar NX 1987 – SPRZEDANY
W Japonii występował pod nazwą Nissan EXA, w Ameryce Północnej jako Nissan Pulsar NX. Produkcja trwała od 1986 do 1990 roku, a jego najbardziej charakterystycznym elementem było nadwozie coupe z dachem typu T-Top, które można było za pomocą odpowiedniej nakładki przekształcić w… kombi (shooting brake). Tą operację wykonywało się zastępując tylną klapę odpowiednią nadbudówką, nazwaną „Sportbak”. Za ten niecodzienny pomysł odpowiadało studio projektowe Nissana w San Diego (USA). Jeżeli pamiętacie analogiczny, trójkątny kształt bocznej szyby z Nissana Terrano generacji WD21, to nie jest przypadek. Ten samochód (zwany w USA Pathfinder) to dzieło tego samego studia. Mamy tu w stylistyce dużo kantów i hit lat 80-tych – chowane reflektory. Technicznie Pulsar NX spokrewniony jest z Nissanem Sunny, a to gwarantuje doznania zgoła odmienne od aut zza Oceanu. Zza kierownicy to auto czysto japońskie. Zwarte, zwrotne, nisko osadzone, zachęcające do szybkiego pokonywania zakrętów. Jako, że samochód nigdy nie był oficjalnie sprzedawany w Europie, na naszych drogach jest to ogromna rzadkość, zdecydowanie przykuwająca uwagę na ulicy.
Czytaj dalej Nissan Pulsar NX 1987 – SPRZEDANY
Polski Fiat 126p 1988 – SPRZEDANY
Klasyczny Polski Fiat 126p, skrupulatnie odbudowany, ubrany w doskonale dobrane dodatki, przykuwać uwagę może niemniej niż niemieckie, włoskie czy japońskie auta. Polska motoryzacja nigdy nie obfitowała w szeroki wybór dostępnych modeli, ale tu naprawdę nie ma się czego wstydzić. Właściciel tego „bąka” zjeździł nim pół Europy i z pewnością nie mógł narzekać na brak zainteresowania ani uznania. Wygląda świetnie, ale i jeździ zaskakująco dobrze, dzięki przemyślanej modyfikacji zawieszenia i hamulców. Fotele Inter Groclin to zawsze był poszukiwany dodatek, podobnie jak kierownica Monte Carlo, ale już zamontowanie elektrycznie składanego falt dachu niegdyś mogło pozostawać jedynie w sferze marzeń. To rzecz, której w naszym narodowym klasyku zawsze brakowało najbardziej, kiedy zestawimy go bezpośrednio z jego włoskim poprzednikiem, czyli Fiatem 500.
Czytaj dalej Polski Fiat 126p 1988 – SPRZEDANY
Volvo 240 GL 1988 – SPRZEDANE
Volvo 240 to nieśmiertelna szwedzka cegła. To auto, które będąc w sprzedaży od 1974 do 1993 roku, było pod koniec produkcji już żywym klasykiem, podobnie jak przykładowo Garbus dekadę wcześniej. Volvo zawsze wybierali Ci, którzy cenili rozwiązania sprawdzone, trwałe i ponadczasowe, nie poddające się zmieniającej się modzie. Przykładowo niemal przez dwie dekady 240-tką jeździł Ingvar Kamprad, założyciel firmy IKEA, którego przecież stać było na wybranie dowolnego samochodu na świecie. Jeżeli nie potrzebujesz nigdzie się spieszyć, poczujesz się w jego wnętrzu doskonale. Ma świetne i niezwykle ergonomiczne fotele, a jego benzynowy silnik zwany „red block” cechuje solidna pojemność i nadzwyczajna trwałość. Ten egzemplarz przejechał dotąd jedynie 109 tys. km, ale został solidnie przygotowany, by móc służyć nowemu właścicielowi.
Czytaj dalej Volvo 240 GL 1988 – SPRZEDANE