Ferrari 328 GTS 1987 – SPRZEDANE

Jeżeli Ferrari… to musi być czerwone. Analiza osiąganych cen aukcyjnych dowodzi, że w ostatnich latach coraz większy wpływ na osiągane ceny ma nie tylko stan mechaniczny czy wizualny, ale również kolor lakieru. To Ferrari 328 GTS ma piękny odcień niebieskiego fabrycznie opisany „blu chiaro” i z pewnością jest to jego atut, podobnie jak niski przebieg, który wynosi tylko 31 tys. km. Jego sylwetka to dzieło firmy karoseryjnej Pininfarina, a nadwozie jest otwarte – typu targa, ze zdejmowanym panelem dachu. Napędza je jednostka V8 o pojemności 3,2 l i mocy 274 KM – lubiana i bezawaryjna. Jeżeli chciałbyś prezentować piękno tego samochodu nie tylko we własnym garażu, ale również na ulicach – ten model do tego się jak najbardziej nadaje.

Ferrari 328 GTS
Rocznik: 1987
Przebieg: 31000 km
Pojemność: 3186 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 274 KM

Ferrari 328 GTS w kolorze Blu Chiaro to wóz absolutnie prospektowy i patrząc na osiągane ceny tej specyfikacji to dwa razy bardziej ceniony niż czerwony.

Wszystkich GTS powstało nieco ponad 6000 sztuk, jednakże mówi się, że niebieskich (były 3 rodzaje niebieskiego) nie więcej niż 150, co sprawia, że Blue Chiaro jest obecnie bardzo poszukiwane.

Auto, które widzicie na zdjęciach pochodzi oczywiście ze Szwajcarii i ma zaledwie 31.000 km przebiegu. Jest z nim związana jednak jeszcze inna historia niż można by się tego spodziewać. Ferrari zostało wyprodukowane w 1987 roku i sprzedane jako nowe w 1988 roku do Omanu. Po 12 miesiącach wysłano je do Szwajcarii i nigdy nie zostało tam trwale zarejestrowane. Najprawdopodobniej należało do pracownika korpusu dyplomatycznego w Szwajcarii. Nie jestem w stanie tego jednak zweryfikować, bo auto zostało kupione na aukcji – w całości, bezwypadkowe, czyste i ładne, ale bez kontaktu z właścicielem – co dodatkowo mnie tylko utwierdza w tym przekonaniu, że były dyplomata chciał zachować anonimowość. Historia z wywozem z Omanu do Szwajcarii jest oczywiście trwale udokumentowana.

328 GTS jest w fenomenalnym i absolutnie zjawiskowym stanie, a przebieg 31.000 km wygląda autentycznie. Nigdy nie spotkałem 328 w tak nieskazitelnej kondycji. Wnętrze jest cudownie zachowane, silnik wygląda jak fabrycznie nowy, a lakier przeszedł detailing i świeci się jak należy. Według zapisów w książce serwisowej pasek rozrządu został wymieniony w 2024 roku, za mojej kadencji auto przeszło serwis olejowy, a klimatyzacja została odbudowana od zera z nowym kompresorem włącznie. Wracając do lakieru – jedyny element, który na pewno został polakierowany to maska (była lakierowana w sierpniu 2025), gdyż podczas jej zamykania została uszkodzona. Pomiary lakieru w galerii.

Auto jeździ wspaniale, sprzęgło i skrzynia biegów pracują rewelacyjnie, uszczelki drzwiowe nie szumią, a 270 konny silnik mruczy jak pszczółka. Naprawdę unikat co do koloru i stanu! Jest już zarejestrowane w Polsce (EU).