Aston Martin V12 Vantage 2011 – SPRZEDANY

Nazwa Aston Martin Vantage w historii pojawiała się wcześniej dwukrotnie. Za każdym razem był to wóz niezwykle stylowy, więc i za trzecim razem nie mogło być inaczej. „Baby Aston” światło dzienne ujrzał w 2005 roku, początkowo z silnikiem V8, choć idea zamontowania w nim królewskiej jednostki V12 kiełkowała od opracowania prototypu w 2007 roku. Wersja produkcyjna zadebiutowała w 2009 roku, a Jeremy Clarkson w Top Gear auto podsumował krótko, ale dosadnie: „To wspaniałe, wspaniałe, wspaniałe”. W sumie wyprodukowano tylko 1199 egzemplarzy, a z sześciostopniową skrzynią manualną w konfiguracji z kierownicą po lewej stronie powstało tylko 729 sztuki. Ta prezentowana to jedna z dwóch sprzedanych na polskim rynku.

Aston Martin V12 Vantage
Rocznik: 2011
Przebieg: 39000 km
Pojemność: 6000 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 517 KM

Aston Martin V12 Vantage z 2011 roku z przebiegiem 39.000 km. Jeden z dwóch sprzedanych jako nowe w Aston Martin Warszawa i co ważne auto z olbrzymim potencjałem wzrostu wartości w przyszłości. Rzadko kiedy używam tego zwrotu, ale w tym tygodniu będzie się ono pojawiać prawie codziennie (mam dużo Ferrari na sprzedaż). Dlaczego ten brytyjski wóz miałby być interesujący? Bo to limitowany Aston Martin, którego powstało 1199 sztuk i jeden z ostatnich samochodów na świecie wyposażony w mocarny 6 litrowy silnik V12 i manualną 6 biegową skrzynię biegów. Najszybszy Aston swojej epoki, bo najmniejszy, ale z najmocniejszym 517 konnym motorem. Bardzo analogowy i świetnej jakości. Widać, że budowany ręcznie, ale naprawdę robi piorunujące wrażenie obcowania z czymś ultra wyjątkowym.

Dodatkowo ten konkretny egzemplarz ma piękną, polską historię. Jego pierwszym i zarazem poprzednim właścicielem był Emil Haidar, który zasłynął ekscytującym tabloidy (w latach 2015-2016) związkiem z Dodą. Na koniec tej relacji Doda zostawiła Emilowi pamiątkę na wozie (trochę rys), która stała się przyczyną sporu sądowego zakończonego dopiero w 2025 roku.

Auto było serwisowane w ASO od początku aż po dziś. Jest perfekcyjne, bezawaryjne, piękne i ma polską książkę serwisową i polskie napisy w menu. Miało lakierowane drzwi kierowcy i nie do końca wiem czy to przez Dodę, czy też przez jakąś obcierkę.

I na koniec. Aston osiąga pierwsze 100 km/h wierzgając tylnymi kopytami przeokrutnie w 4,2 sekundy i rozpędza się do ponad 300 km/h. Hamulce ceramiczne zatrzymują go w ułamku sekundy.

Aston w moim posiadaniu od marca 2023 roku i od tamtej pory przejechałem nim 13.000 km.