Lata 70-te mocno rozmiękczyły amerykański styl. Walka o ekologię, zmniejszanie silników, coraz szerzej stosowany przedni napęd i polityczna poprawność. „Muscle cars” odeszły w zapomnienie. To nie mogło się długo utrzymać. Jak zwykle zaczęło się od muzyki – heavy metal wszedł na szerokie wody, a miłośnicy mocnego uderzenia chcieli znaleźć auto dla siebie. Wtedy był rok 1982 i na scenę wszedł Chevrolet Camaro 3. generacji, wraz ze swoim bliźniakiem, Pontiakiem Firebird. Na szczęście główny inżynier projektu Camaro, Tom Zimmer, wcześnie zdecydował, że prowadzenie powinno być najwyższym priorytetem Camaro trzeciej generacji, a to wymaga tylnego napędu. To dało jego dziecku charakter i nieśmiertelność. Dziś większość motoryzacji amerykańskiej z lat 80-tych z ery „malaise” odchodzi w zapomnienie, ale napędzany solidnym 5-litrowym V8 Chevrolet Camaro RS może stać w pełnym blasku na klasycznej scenie. Może też palić gumę ruszając z każdych świateł, w rytm przebojów Mötley Crüe czy Iron Maiden. To jest łobuz.
Czytaj dalej Chevrolet Camaro RS 1988 – SPRZEDANY
Archiwa tagu: amerykańskie
Ford Thunderbird SC 1989 – SPRZEDANY
Świetny welur, pompowane pneumatycznie fotele, super wyciszona kabina, automatyczna skrzynia biegów i zawieszenie z regulowaną siłą tłumienia. Do tego tylny napęd i naprawdę mocny silnik wzmocniony kompresorem. To przepis, w którym Ford Thunderbird SC, model X generacji, ruszył na podbój rynku w 1989 roku. Stworzony został na bazie platformy MN12, rozwijanej od 1984 roku. Miał konkurować z luksusowymi autami europejskimi, takimi jak BMW serii 6. W odróżnieniu od większości amerykańskich aut tego okresu, szef projektu Tony S. Kuchta postawił na tylny napęd i niezależne zawieszenie tylnej osi, mające zapewnić przyjemniejsze doznania zza kierownicy. Efektami prac byli zachwyceni dziennikarze, którzy otrzymali do testowania gotowe egzemplarze. Nie była za to zachwycona dyrekcja Forda, zirytowana przekroczeniem pierwotnych założeń w zakresie masy samochodu i kosztów produkcji. Nie pierwszy raz jednak życie pokazało, że to co dobre, nie może być tanie. Samochód robi świetne wrażenie nawet po ponad trzech dekadach, szczególnie jeżeli mówimy o świetnym egzemplarzu ze Szwajcarii, jaki szczęśliwie trafił w nasze ręce. To prawdziwy drogowy jacht, niezwykle przyjemny w podróży.
Czytaj dalej Ford Thunderbird SC 1989 – SPRZEDANY
Giełda Klasyków na Panorama Oldtimerfest 2021
Po dwóch latach posuchy i lockdownów powoli wracamy do normalności. Już 14-15 sierpnia 2021 zapraszamy całe rodziny na pierwszą edycję Panorama Oldtimerfest, imprezy której Giełda Klasyków stała się partnerem. Impreza odbędzie się w Centrum Team Buildingu Hotelu Panorama w Zbiroży koło Mszczonowa. Jesteście ciekawi co pokażemy na naszym stoisku tym razem?
Czytaj dalej Giełda Klasyków na Panorama Oldtimerfest 2021
Chevrolet Corvette C5 1997 – SPRZEDANY
Lekka konstrukcja, wielowahaczowe zawieszenie, układ transaxle i idealny rozkład mas. To nie są cechy, których spodziewalibyśmy się po amerykańskim samochodzie nawiązującym do legendy muscle cars. A jednak! Chevrolet Corvette C5 projektowany był z myślą o europejskim odbiorcy, miał robić wrażenie nie tylko przyspieszając na prostej, ale i na górskich serpentynach. W efekcie stał się alternatywą dla wozów Porsche czy Ferrari. Równie zgrabną, przewidywalną w prowadzeniu i przykuwającą uwagę na ulicy, a na dodatek charakterystyczną, z miejsca rozpoznawalną dzięki tyłowi z czterema owalnymi lampami. Chevrolet Corvette C5 oferuje doskonałą jednostkę 5,7 l V8 o mocy 345 KM, katapultującą go do pierwszej setki w 5,6 s i pozwalającą na osiągnięcie prędkości maksymalnej na poziomie 274 km/h. Jednocześnie to pierwsza Vette, która oferuje rozsądnych rozmiarów bagażnik, pali rozsądne ilości paliwa, a w wersji targa i z automatyczną skrzynią biegów – pozwala również na relaksujące podróże.
Czytaj dalej Chevrolet Corvette C5 1997 – SPRZEDANY
Mercury Monterey Coupe 1967 – SPRZEDANY
Historia rozwoju amerykańskiej motoryzacji to okresy pionierskie, czasy rozkwitu i nieprawdopodobnego wręcz rozmachu przechodzące stopniowo w elegancję, aż do kryzysu naftowego, który bezpowrotnie odebrał jej dawną wielkość. Od lat 50-tych, przez 60-te i tylko sam początek lat 70-tych trwał okres najwspanialszego rozkwitu. Potęga mocy i brzmienia jednostek V8, rozmiary pozwalające wygodnie rozlokować wszystkie podzespoły i pasażerów oraz sylwetki, która udekorowane chromem co roku musiały odnajdywać nowe trendy i tworzyć modę. Z jednej strony łobuzerskie „muscle cars”, a z drugiej strony bardziej dojrzałe „full size”, które nawet współcześnie zaskoczyć mogą komfortem, płynącym z niezależnego zawieszenia wszystkich kół. Prekursorem był Ford Galaxie w 1965 roku i tą samą technikę otrzymała również oparta na powiększonym o 4 cale rozstawie osi rodzina samochodów Mercury. Samochody dostępne były jako sedan, kombi, kabriolet i coupe, wszystkie wyróżniały się nowym grillem z czterema okrągłymi lampami, który nawiązywał do najbardziej luksusowego w gamie marek koncernu Forda, Lincolna. Nasz Mercury Monterey Coupe to rocznik 1967, wyróżniający się płynnie poprowadzoną linią dachu, która uczyniła z niego najdłuższe auto typu fastback coupe w historii. To 556 centymetrów amerykańskiego luksusu, napędzane solidnym big blockiem o pojemności 390 cali sześciennych. Nas absolutnie urzekł kolorem, ale również oryginalnym stanem zachowania. Kiedy go kupiliśmy, miał za sobą jedynie 43 tysiące przejechanych mil, w pełni oryginalne wnętrze, w dużej części pierwszy lakier i nawet fabryczne, diagonalne opony. Przywróciliśmy go do użytku, a on w zamian nauczył nas szacunku do amerykańskiej motoryzacji.
Czytaj dalej Mercury Monterey Coupe 1967 – SPRZEDANY
Ford Mustang GT Bullitt 1968 – SPRZEDANY
Ford Mustang GT z filmu Bullitt stał się ikoną. Bohater najsłynniejszej sceny pościgowej w historii kina, prowadzony przez samego Stevena McQueena, przez dziesięciolecia pobudzał wyobraźnię wszystkich miłośników szybkiej, brawurowej jazdy. Istnienie tego egzemplarza przez wiele lat było tajemnicą. Oryginalny Ford Mustang GT z filmu Bullit pokazany został światu w 2018 roku podczas premiery nowego Bullitta. Teraz wystawiony zostaje na sprzedaż podczas największej na świecie aukcji samochodów kolekcjonerskich – Mecum Kissimmee 2020. W samym filmie egzemplarze w kolorze Highland Green użyte były dwa. Oba wyposażone zostały w pakiet GT i silnik big block o pojemności 390 cali sześciennych. McQueen miał wpływ nie tylko na wybór modelu, lecz i jego stylizację – auto potraktowano jak bohatera filmu, a nie typowy rekwizyt. Zdjęto emblematy modelu, przygaszono grill, usunięto światła cofania i założono szare koła Torq Thrust. Już wtedy farba została przetarta, aby nadać Mustangowi autentyczny, dobrze sprawdzony na drodze charakter. Silnik został zmodyfikowany pod kątem osiągów i dźwięku, aby mógł stworzyć symfonię w tle sceny pościgowej, w której nie było przecież żadnej muzyki. Aby zamocować kamery filmowe, pod wahaczami przyspawano trzy metalowe rurki, a otwory w bagażniku umożliwiły poprowadzenie przewodów do kamer i światła. Nie tylko te ślady, ale i pełna dokumentacja zaświadczają, że mówimy tu oryginalnym, filmowym samochodzie. Ciekawostką jest fakt, że w latach 70-tych McQueen próbował odkupić ten samochód, lecz nie dał rady przekonać do transakcji jego ówczesnego właściciela. Ten w imponujący sposób zachował oryginalność egzemplarza, odnawiając go wyłącznie w zakresie niezbędnym do normalnej eksploatacji i zachowując nawet takie detale, jak taśma na drzwiach założona po przygodzie zaliczonej w czasie finalnej sceny pościgowej. Ciężko odnaleźć w historii kina egzemplarz, który miałby większą wartość kolekcjonerską niż ten. To była główna gwiazda aukcji Mecum w Kissimmee. Wynik? 3,74 miliona dolarów wraz z prowizją, czyli ponad 14 milionów złotych! To najdroższy Mustang wylicytowany na aukcji, a rekord pobity został przeszło trzykrotnie!
Czytaj dalej Ford Mustang GT Bullitt 1968 – SPRZEDANY
Dodge Coronet 440 1968 – SPRZEDANY
Korzenie modelu Dodge Coronet sięgają aż 1949 roku, lecz samochód ten zapamiętany został jako największa legenda ery muscle cars, co zawdzięcza wersjom Hemi Coronet R/T i Hemi Super Bee, wyprodukowanych w 1970 roku, na progu kryzysu paliwowego, w odpowiednio 14 i 36 sztukach. To dziś kolekcjonerskie okazy, których wartość idzie w setki tysięcy dolarów, lecz w tym samym nadwoziu hardtop coupe Coronet występował w latach 1968-70, oczywiście również w bardziej przystępnych wersjach silnikowych. Dodge Coronet 440 to nazwa handlowa, nie odnajdziemy pod jego maską silnika o monstrualnej pojemności 440 cali sześciennych. Są za to opcje wyposażenia takie, jak winylowy dach, klimatyzacja czy tapicerka custom. Auto ma niepowtarzalny styl i wręcz porywa stanem zachowania. Okaz jest w pełni oryginalny, a stan ogólny i poszczególnych detali wskazuje, że ma niewielki przebieg i zawsze był w troskliwych rękach.
Czytaj dalej Dodge Coronet 440 1968 – SPRZEDANY
Ford Mustang 1967 – SPRZEDANY
Ford Mustang z lat sześćdziesiątych to marzenie wielu ludzi, nawet tych których na co dzień nie pociąga amerykańska motoryzacja. Może dlatego, że ówczesne amerykańskie samochody doskonale odzwierciedlały ducha tamtych lat, dają poczucie wolności, swobody, nieograniczonych możliwości, które są w zasięgu każdego, o ile włoży w to wystarczająco dużo serca i pracy. Ogrom pracy z pewnością został wykonany podczas renowacji tego egzemplarza. Nawet jeżeli popatrzymy na jego najdrobniejsze detale, nie odnajdziemy tu dróg na skróty. Oto kultowy wóz po rzetelnej, drobiazgowej renowacji – takiej, jakiej autorami mogli być tylko polscy specjaliści.
Czytaj dalej Ford Mustang 1967 – SPRZEDANY
Glastron GT-150 1972 – SPRZEDANY
Glastron GT-150 z 1972 roku to dokładnie ten sam model łodzi, jakim James Bond (Roger Moore) uciekał przed ścigającymi go oponentami w filmie Live and Let Die (Żyj i pozwól umrzeć) z 1973 roku, przy okazji oddając najdłuższy skok motorówką na świecie, wynoszący 36,5 metra. Warto podkreślić, że w czasach przed komputerowo generowanymi efektami specjalnymi było to wielkie wyzwanie – na potrzeby filmu zakupiono 26 łodzi i oddano ponad 100 próbnych skoków, podczas których większość łodzi zniszczono. Filmowy oryginał znajduje się w tej chwili w The James Bond 007 Museum w Szwecji. W ogłoszeniu pięknie odrestaurowana łódź, w zgodzie z fabryczna specyfikacją, we właściwym roczniku i w identycznym schemacie kolorystycznym.
Czytaj dalej Glastron GT-150 1972 – SPRZEDANY